RAK
    Korty tenisowe za 3 mln zł. Radni żądają analiz finansowych, mieszkańcy wyliczają ważniejsze inwestycje

    Korty tenisowe za 3 mln zł. Radni żądają analiz finansowych, mieszkańcy wyliczają ważniejsze inwestycje

    3497 odsłon
    Korty tenisowe za 3 mln zł. Radni żądają analiz finansowych, mieszkańcy wyliczają ważniejsze inwestycje

    Sprawa budowy ośrodka tenisa ziemnego przy ul. Jaskółczej i Półwiejskiej od początku wywoływała kontrowersje. W październiku 2025 roku senator przypominał, że nowe plany na Zakanalu to nie łaska, a obowiązek prezydenta Jacka Wójcickiego.   Wszystko przez to, że miejski komp

    fot. Łukasz Kulczyński, Urząd Miasta Gorzowa

    Budowa nowego ośrodka tenisowego za 3 mln zł w Gorzowie wywołała burzliwą dyskusję. Radni domagają się twardych analiz ekonomicznych i planów finansowania obiektu. Natomiast mieszkańcy wytykają władzom Gorzowa, że są ważniejsze inwestycje w mieście, niż budowa kortów dla elity. Z kolei inicjatorzy projektu przekonują, że obiekt docelowo nie obciąży budżetu miasta i będzie służył młodzieży z biedniejszych rodzin.

    Sprawa budowy ośrodka tenisa ziemnego przy ul. Jaskółczej i Półwiejskiej od początku wywoływała kontrowersje. W październiku 2025 roku senator przypominał, że nowe plany na Zakanalu to nie łaska, a obowiązek prezydenta Jacka Wójcickiego. Wszystko przez to, że miejski kompleks kortów, który funkcjonował przy ul. Słowiańskiej został zamieniony w parkingi niezbędne do obsługi hali widowiskowo-sportowej Arena Gorzów.

    W poniedziałek 6 lipca 2026 roku w Gorzowie pojawił się z wizytą minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, który przywiózł decyzję o przyznaniu 1 157 000 zł dofinansowania z nowego programu rządowego Tenisowe Orły.

    Zapowiadana inwestycja ma kosztować blisko 3 miliony złotych i zostać zrealizowana w dwóch etapach. Pierwszy zakłada budowę siedmiu kortów zewnętrznych, natomiast w kolejnym kroku planowana jest hala oraz piętrowy budynek z zapleczem sportowym i restauracją. Inwestycja wywołała dyskusję wśród radnych oraz mieszkańców Gorzowa ze względu na brak upublicznionych wyliczeń dotyczących późniejszych kosztów utrzymania nowej bazy.

    Radny Pieńkowski: Totalna propaganda i ratowanie wizerunku

    Decyzja Ministerstwa Sportu i Turystyki o przyznaniu 1 157 000 zł dofinansowania na pierwszy etap prac spotkała się z krytyką radnego Sebastiana Pieńkowskiego z Konfederacji Korony Polskiej, który napisał w tej sprawie interpelację do prezydenta Jacka Wójcickiego.

    - W ostatnich miesiącach nie udało się pozyskać pieniędzy na infrastrukturę sportową w Gorzowie od jednego z ministrów Tuska. W poniedziałek odbyła się wizyta mająca gasić wizerunkową porażkę tej władzy, gdzie wśród polityków z KO rzucono miastu 1,1 mln zł na budowę centrum tenisowego. Wygląda to na totalną propagandę i ratowanie wizerunku ministra i miejscowych polityków KO - napisał w interpelacji radny Sebastian Pieńkowski.

    Gorzowianin.com

    Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

    Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

    Radny zwraca uwagę na sytuację materialną Gorzowian i pyta urzędników, skąd wezmą brakujące 2 miliony złotych wkładu własnego. Dodał z ironią, że ta ekskluzywna dyscyplina sportu w mieście z najniższą pensją w przeliczeniu na mieszkańca wśród miast wojewódzkich pozwoli co najmniej co drugiemu dziecku skorzystać i zająć się uprawianiem tej jakże "taniej" dyscypliny sportu.

    - Piłkarze ręczni, siatkarze, piłkarze nożni już stoją w kolejkach po bezpłatne wejście na korty. Nie wspomnę o tłumach nauczycieli, którzy całymi klasami będą grały z dziećmi w tenisa na lekcjach wychowania fizycznego - ironizuje w interpelacji radny Pieńkowski. 

    Radna Kozak: Ile będzie kosztowało utrzymanie ośrodka tenisa ziemnego?

    Interpelację w sprawie budowy kortów tenisowych napisała również radna niezależna Anna Kozak, która domaga się twardych danych finansowych. Radna Kozak skupia się na braku transparentności i żąda od prezydenta udostępnienia analizy ekonomicznej dotyczącej kosztów budowy oraz funkcjonowania obiektu w przyszłości.

    - Czy przed podjęciem decyzji o realizacji inwestycji została przeprowadzona analiza ekonomiczna dotycząca kosztów budowy, utrzymania oraz funkcjonowania obiektu? Jakie są planowane źródła finansowania kolejnych etapów inwestycji oraz czy miasto zabezpieczyło środki na ich realizację? - dopytuje się radna Anna Kozak.

    Dodatkowo radna domaga się określenia docelowego modelu funkcjonowania ośrodka i jasnej deklaracji**, czy miasto planuje zarządzać nim samodzielnie, czy też powierzy to zadanie podmiotowi zewnętrznemu.**

    Czytelnicy: W Gorzowie są ważniejsze wydatki niż budowa kortów dla elity

    Wątpliwości radnych popierają czytelnicy portalu gorzowianin.com. W dyskusji pod artykułem na temat pozyskania dotacji przeważają głosy mieszkańców, którzy wprost zestawiają plany budowy tenisowego ośrodka z innymi problemami miasta.

    - Pociągi tu nie dojeżdżają, odjechać też nie idzie, to można będzie sobie na korty skoczyć zamiast tkwić na stacji PKP i czekać na cud czyli przyjazd czegokolwiek dokądkolwiek o planowej godzinie. Korty będą w "Gorzówku" budować, no brawo. Bardzo wyczekiwana przez wszystkich inwestycja. Na Schody Donikąd dalej nie ma funduszy, na schronisko nie ma funduszy a najbardziej to chyba chęci nie ma, bo nikt na tym nie zarobi. Elita wymyśliła korty - napisała czytelniczka Anita.

    Natomiast pan Krzysztof obawia się o przyszłe obciążenia dla kasy miejskiej. - A to za swoje budują? Znów napinają mięśnie dla paru chętnych, a później wszystko będzie stało i generowało koszty. Bo paru starszych panów miało zachciankę - komentuje czytelnik Krzysztof.

    W komentarzach pojawiają się pytania o dobieranie priorytetów inwestycyjnych przez władze. - Zabytkowe kamienice niszczeją budynek po komendzie w centrum niszczeje a władza buduje sobie zabawki. Wstyd mi za takiego gospodarza - podkreśla czytelniczka Barbara. - W obliczu mega innych potrzeb Gorzowa, buduje się korty dla garstki zamożnych ludzi - komentuje czytelnik Przemysław

    - To chyba lekka przesada, wydawać tyle milionów, może lepiej schronisko doinwestujecie, a nie jakiś lansik na kortach tenisowych. W ogóle co to za pomysł i lokalizacja. Mam tam działkę i nawet nikt nie zapytał działkowiczów co o tym myślą - podkreśla czytelniczka Marta.

    Prezes stowarzyszenia rozwoju tenisa: To nie będzie tylko dla zamożnych ludzi

    W kontrze do zarzutów radnych i mieszkańców stoi stanowisko inicjatorów projektu. Adam Stańczuk, prezes zarządu Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Tenisa Ziemnego w Gorzowie, odniósł się na antenie Radia Gorzów do opinii sugerujących, że z nowej infrastruktury na Zakanalu będą korzystać tylko najzamożniejsi mieszkańcy.

    - No troszeczkę z uśmiechem na ustach, bo tak naprawdę jeżeli już mówiąc poważnie czy pół żartem, pół serio te bogate osoby mają w tej chwili gdzie grać, natomiast właśnie ta młodzież ze szkół sportowych, młodzież z biedniejszych rodzin tak naprawdę nie ma możliwości grania w tenisa, więc nie zgadzam się absolutnie z tymi argumentami - zaznaczył na antenie Radia Gorzów Adam Stańczuk.

    Prezes przypomniał, że w sąsiedniej Zielonej Górze publicznych kortów jest nawet cztery razy więcej. Przyznał jednak, że pozyskane dofinansowanie wystarczy wyłącznie na obiekty pod gołym niebem, a to właśnie budowa hali tenisowej jest priorytetem, aby móc prowadzić zajęcia z dziećmi przez cały rok. Według zapewnień stowarzyszenia koszty funkcjonowania obiektu nie obciążą Urzędu Miasta Gorzowa.

    - Chcemy, żeby te korty były bezobsługowe tak naprawdę. Czyli generalnie, żeby osoby mogły sobie zarezerwować kort, zapłacić blikiem na przykład. Więc żeby nie obciążało to budżetu właśnie tych kortów, takich administracyjnych spraw - podsumował prezes Stańczuk. Ośrodek miałby na siebie zarabiać dzięki organizacji turniejów branżowych i imprez komercyjnych.


    Źródło: Gorzowianin.com

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era