
Wszędzie być nie możemy, ale… bardzo się staramy. Tym razem Łagów i Festiwal Muzyki Myśliwskiej i Dziczyzny. Był tam z Nadleśnictwa Sulęcin Jakub Humieniuk, syn starego Humieniuka, wiecie – górnika z Bełchatowa. Nasz wyjątkowo uzdolniony w dmuchaniu kolega, przywiózł naręcze nagród a wśr
Wszędzie być nie możemy, ale… bardzo się staramy.
Tym razem Łagów i Festiwal Muzyki Myśliwskiej i Dziczyzny.
Był tam z Nadleśnictwa Sulęcin Jakub Humieniuk, syn starego Humieniuka, wiecie – górnika z Bełchatowa.
Nasz wyjątkowo uzdolniony w dmuchaniu kolega, przywiózł naręcze nagród a wśród nich tę najbardziej prestiżową.
W Konkursie Sygnałów i Muzyki Myśliwskiej ” Za kotarą” zdobył II miejce w mistrzowskiej klasie A, w grze solowej.
A było to tak:
_Natenczas…_
_chwycił na taśmie przypięty_
_Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty_
_Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął,_
_Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął,_
_Zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha_
_I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha,_
_I zagrał: róg jak wicher wirowatym dechem,_
_Niesie w puszczę muzykę i podwaja echem_
Nic dodać słowa Wieszcza są ponad czasowe i jakby stworzone do tego wydarzenia.
Lasowi z Sulęcina.
Źródło: Madman24.pl (Wieści z Sulęcina)