RAK
    Koniec chaosu na kolei w Gorzowie? Nowy rozkład jazdy to rewolucja

    Koniec chaosu na kolei w Gorzowie? Nowy rozkład jazdy to rewolucja

    2529 odsłon
    Koniec chaosu na kolei w Gorzowie? Nowy rozkład jazdy to rewolucja

    Zanim spojrzymy w przyszłość, musimy przypomnieć sobie, w jakiej rzeczywistości obecnie funkcjonują pasażerowie podróżujący z naszego miasta. Jak podaje raport przygotowany przez stowarzyszenie Komunikacja.org opublikowany na łamach portalu gorzowianin.com - czerwiec 2026 roku przyniós

    Pasażerowie z Gorzowa i okolic mają za sobą wyjątkowo trudne miesiące, pełne odwołanych pociągów i frustrującego oczekiwania na peronach. Jednak od grudnia 2026 roku na lubuskie tory ma wkroczyć zupełnie nowa jakość. Znika chaos i przypadkowe godziny odjazdów. W ich miejsce pojawia się rozkład cykliczny, tak zwany takt. Co to oznacza dla przeciętnego mieszkańca i czy faktycznie ułatwi nam codzienne dojazdy do pracy, na uczelnię czy do szkoły?

    Zanim spojrzymy w przyszłość, musimy przypomnieć sobie, w jakiej rzeczywistości obecnie funkcjonują pasażerowie podróżujący z naszego miasta. Jak podaje raport przygotowany przez stowarzyszenie Komunikacja.org opublikowany na łamach portalu gorzowianin.com - czerwiec 2026 roku przyniósł paraliż na lubuskich torach, wyrównując absolutny rekord z listopada 2024 roku.

    W całym regionie odwołano aż 687 pociągów regionalnych. Najbardziej ucierpieli ci, którzy podróżują w kierunku zachodnim. Pociąg relacji Kostrzyn - Gorzów Wielkopolski przez cały miesiąc ani razu nie pojawił się na trasie. Codziennością na stacjach stało się poszukiwanie alternatywnego transportu.

    Czerwiec przyniósł paraliż na lubuskich torach, ale lekarstwem na ten rozkładowy bałagan ma być zupełnie nowy, cykliczny rozkład jazdy, który zacznie obowiązywać od połowy grudnia 2026 roku. Dotychczas godziny odjazdów z gorzowskiego dworca były bardzo nieregularne. Nowy harmonogram całkowicie zrywa z tą niechlubną tradycją. Pociągi spółki POLREGIO będą kursować w takcie. Oznacza to, że składy w danym kierunku będą odjeżdżać z Gorzowa w równych, przewidywalnych odstępach czasowych. Pasażerowie nie będą musieli uczyć się skomplikowanych tabel na pamięć ani nerwowo sprawdzać aplikacji przed wyjściem z domu na dworzec.

    Największą i najbardziej zauważalną zmianę odczują pasażerowie podróżujący w kierunku Kostrzyna. Odjazdy w stronę zachodniej granicy zostały ułożone z aptekarską wręcz precyzją. Pociągi będą ruszać z Gorzowa przeważnie w okolicach ósmej i jedenastej minuty po pełnej godzinie. To oznacza stały, niezwykle czytelny rytm w ciągu całego dnia.

    Zlikwidowano również wielką wieczorną przerwę w kursowaniu. Uporządkowanie rozkładu ma jednak swoją cenę. Z siatki połączeń bezpowrotnie zniknie wczesnoporanny kurs z okolic godziny piątej rano, kóry od wielu miesięcy zastępowany jest komunikacją autobusową. Pierwszy skład do Kostrzyna w nowym, grudniowym układzie wyruszy ze stacji dopiero minutę po godzinie szóstej rano.

    Gorzowianin.com

    Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

    Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

    Duża rewolucja dotyczy również pozostałych tras wyjazdowych z naszego miasta. Składy jadące w stronę Krzyża i Poznania Głównego zostały mocno uporządkowane i również zyskały własny, unikalny takt. Będą odjeżdżać z Gorzowa w zdecydowanej większości przypadków w czterdziestej lub czterdziestej czwartej minucie po pełnej godzinie. Pasażerowie muszą jednak przygotować się na zauważalną, dwugodzinną wyrwę w kursowaniu pomiędzy godziną szesnastą czterdzieści a osiemnastą czterdzieści. Ostatni pociąg do Krzyża wyruszy również nieco wcześniej niż dotychczas.

    Prawdziwe powody do zadowolenia będą miały osoby podróżujące w kierunku Zielonej Góry przez stację węzłową w Zbąszynku. Zwiększono liczbę bezpośrednich połączeń z południową stolicą regionu z siedmiu do dziewięciu w ciągu doby. W nowym rozkładzie pojawi się niezwykle potrzebny pociąg w samym środku dnia, odjeżdżający kilkanaście minut przed godziną trzynastą. Dodano także nowe, późnowieczorne połączenie wyruszające z Gorzowa dokładnie o godzinie dwudziestej pierwszej. Tutaj jednak należy zauważyć, że pociąg skończy swój bieg w Zbąszynku.

    Wprowadzenie rozkładu cyklicznego to bez wątpienia potężny krok w stronę nowoczesnej, przyjaznej pasażerowi kolei, która stawia na wygodę i przewidywalność. Pozostaje jednak jedno, najważniejsze w naszej lokalnej rzeczywistości pytanie. Nawet najbardziej przejrzysty i równy rozkład jazdy na papierze pozostanie tylko obietnicą, jeśli pociągi fizycznie nie wyjadą na tory z powodu braku sprawnego taboru.

    Oby grudniowe zmiany w harmonogramie poszły wreszcie w parze z naprawą samych szynobusów, na co mieszkańcy czekają od miesięcy.


    Źródło: Gorzowianin.com

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era