
Piłkarska reprezentacja Hiszpanii po raz drugi zdobyła mistrzostwo świata. W finale pokonała broniącą tytułu Argentynę 1:0 po dogrywce. Królem strzelców został Francuz Kylian Mbappe, który strzelił 10 goli. Dzień wcześniej jego zespół przegrał mecz o trzecie miejsce z Anglią 4:6. Po raz pierwszy w historii w finale mundialu spotkały się aktualny mistrz Europy z aktualnym mistrzem świata, jednocześnie triumfatorem Copa America. O wygranej Hiszpanii zdecydował gol Ferrana Torresa w 106. minucie. Jeden gol zadecydował o zwycięstwie
Powinniśmy być bardziej skuteczni pod bramką, ale to finał mistrzostw świata i wiedzieliśmy, że będziemy musieli cierpieć, że nic nie przyjdzie łatwo. Ci zawodnicy mają wyjątkowy potencjał i talent. To zaszczyt im towarzyszyć. Jestem bardzo wzruszony. Każdy z nich dawał z siebie wszystko
– powiedział selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente.
Hiszpanie byli od nas lepsi, wygrali zasłużenie, muszę się z tym zgodzić, taka jest prawda. Ale będę pielęgnował w pamięci to, co osiągnęli moi piłkarze i wartość tego, że dotarliśmy tak daleko. Myślę, że dopiero po jakimś czasie to docenimy
– ocenił trener Argentyny Lionel Scaloni. Finał, oglądany z trybun m.in. przez prezydenta USA Donalda Trumpa i jego żonę Melanię, rozpoczął się od hymnu Stanów Zjednoczonych, odśpiewanego przez Jennifer Hudson. Amerykański przywódca, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, wraz z szefem FIFA Giannim Infantino wręczyli po finale zwycięskiej drużynie główne trofeum – Puchar Świata. Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem