RAK
    Gorzowska elita kontra wkurzony lud

    Gorzowska elita kontra wkurzony lud

    2654 odsłon
    Gorzowska elita kontra wkurzony lud

    2026-07-15, Czy warto nad Wartą?

    Ciemne chmury zbierają się nad miłościwie rządzącymi naszym miastem.

    Tu błyśnie, tam zagrzmi. Pioruny jeszcze nie biją, ale atmosfera robi się elektryzująca. Z każdym miesiącem coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że miejskie towarzystwo wzajemnej adoracji odrywa się od problemów Gorzowian, szybując w przestworza jak Dreamliner z pasa startowego lotniska w Nowym Kramsku.

    Po nadspodziewanie skutecznym odwołaniu prezydenta Krakowa także wkurzeni mieszkańcy Gorzowa rozważają pospolite ruszenie do referendalnych urn, by wywrócić miejski stolik. Skończy się na mokrym kapiszonie czy przekroczona zostanie masa krytyczna? Łatwo nie będzie. Dwór zapewne okopie się w bastionie przy Sikorskiego jak w Wilczym Szańcu, wszelkimi możliwymi sposobami zniechęcając mieszkańców do udziału w referendum. Pod warunkiem, że wcześniej uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem. W ostatniej linii obrony pozostaje prezydentowi jego wunderwaffe: pobiega z pączusiami po domach, tudzież zorganizuje ludowi koncert Sławomira z darmową kaszanką. Tak czy inaczej, popijając plebejski cydr z renety landsberskiej, zamierzam bacznie obserwować przebieg zdarzeń.

    CZYTAJ: Mogłaby być uroczą uliczką. Jest jednym z koszmarów miasta

    By udobruchać wkurzony lud z czworaków, Jaśnie Państwo wyciągają wszelkie możliwe króliki z kapelusza. Hitem, którego nie powstydziłby się nawet Stanisław Bareja, zostały korty tenisowe na Zakanalu. Koszt tenisowego sanktuarium, rzekomo dla ludu, to w przybliżeniu 3 miliony złotych na start plus opcjonalne 20 milionów na zadaszenie oraz zaplecze.

    Oczami wyobraźni już widzę inauguracyjny set rozegrany przez zacnego senatora z samym przewodniczącym. Tak na marginesie – obu panom pogratulować kondycji. W tenisie oraz biegach po okolicznych zaroślach. Osobiście dostaję ostrej zadyszki już po minucie gonitwy za odjeżdżającym autobusem kolejowej komunikacji zastępczej, ale do lokalnej elity mi daleko.

    Niosąc kaganek sportowej oświaty, powinniśmy postawić także na polo. Nie mylić z Volkswagenem Polo, tudzież letnią koszulką dla dżentelmenów. Klasyczne polo to sport idealnie skrojony pod markowe cygaro, kieliszek przedniego koniaku, tweedowe marynarki oraz obowiązkowego konia krwi arabskiej, rzecz jasna. W wersji dla ludu – browar z Biedronki, T-shirt z Temu oraz szkapa z chłopskiej zagrody na początek też się nadadzą. Byle nie spaść z konia po pierwszym sześciopaku.

    Może sporty wodne? Lanie wody to odwieczna specjalność rządzących, więc powinno pójść jak z płatka. Tamizy w Gorzowie nie mamy, ale zaczerpnijmy dobre wzorce z królewskiego Londynu. Wyścigi wioślarskich ósemek na wzór legendarnego The Boat Race – w oryginale rozgrywanego między uniwersytetami w Oksfordzie i Cambridge. W lokalnym wydaniu w szranki mogłaby stanąć Akademia Jakubowa z Uniwersytetem Zielonogórskim. Sąsiedzi z południa w swoim city rzeki nie mają, więc punkt dla nas na starcie.

    Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych królików z przedwyborczego kapelusza, mających obłaskawić Gorzowian. Metro, mongolski balet, kolejka linowa? Jak trafnie spuentował jeden z radnych, „Moda na brak sukcesu” to wiodący serial, który w gorzowskim teatrzyku leci kolejny sezon. Szkoda tylko, że rządzący nie spostrzegli, że brawa bije już tylko coraz bardziej osamotniony dwór i znajomi królika.

    Robert Trębowicz

    Robert Borowy

    Gorzowska elita kontra wkurzony lud

    Gorzowska elita kontra wkurzony lud

    Ciemne chmury zbierają się nad miłościwie rządzącymi naszym miastem.

    echogorzowa.pl

    Wydawca: Metalplast-Meblopol Zofia Wiernicka Redaktor Naczelny: Robert Borowy


    Źródło: Echo Gorzowa

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?