
2026-07-20, Tym żyje Gorzów
Od Sasa do Lasa. Chaos, pomieszanie, brak spójności i wizji – tak wyglądają gorzowskie tablice z nazwami ulic.
Kiedy cała Europa ma zasadniczo kwestię opanowaną, polskie miasta na ogół też, w Gorzowie pod tym względem jest totalny chaos. Od Sasa do Lasa, szmarc, mydło i powidło czy wolna amerykanka – do opisu Gorzowa pasują tu wszystkie wymienione określenia.
Nie jest to kwestia, która stanowi o dobrobycie miasta, jej nieuporządkowanie nie zrzuca nas niżej w ogólnokrajowych rankingach zarobków, jakości życia czy jakichkolwiek innych. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, co powoduje, że ten detal miejskiej przestrzeni tworzy jakość estetyczną miasta. W Gorzowie – stanowi o jej braku.
Tablice z nazwami ulic w miastach mniejszych i większych są systematycznie ujednolicane. Klucz zależy od miasta i jego polityki informacyjnej, ale wszystkie są wówczas wykonane według jednego. W Gorzowie jest wszystko – stare, nowe, tu jest herb, tam nie ma, inne wymiary, inne kolory, różne czcionki.
Czy da się w mieście, w którym ostatnio da się coraz mniej, załatwić sprawę tak, żeby uporządkować ten chaos? O możliwość likwidacji starych oraz montaż nowych, czytelnych tablic z nazwami ulic na gorzowskich budynkach zapytał niedawno prezydenta radny Jarosław Porwich . Uważa on, że obecny stan wizualny oraz techniczny wielu tablic jest nie do zaakceptowania.
Dodaje, że wprawdzie powstał interesujący projekt Łukasza Kulczyńskiego z magistratu, ale od ponad roku wykorzystany został zaledwie w pojedynczych przypadkach, np. do oznakowania skwerów Małej Akademii Jazzu oraz bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
W stanowczych słowach radny odnosi się do zapowiedzi magistratu, że nowe tablice pojawiać się będą tylko na nowych inwestycjach.
Jak wyliczył J. Porwich, w Gorzowie znajduje się niespełna siedemset ulic, placów i skwerów. Przyjmując racjonalne szacunki, że średnia liczba tablic przypadająca na jedną ulicę to pięć sztuk, daje to około 3500 tablic. Przy koszcie zakupu jednej tablicy na poziomie około stu złotych, całość wyniosłaby około 350 tysięcy złotych. Dla budżetu miasta, mając na uwadze inne wydatki, nie zawsze racjonalnie zasadne, które Miasto ponosiło, nie jest to koszt nadmiernie go obciążający.
Czy Miasto podejmie działania zmierzające do sukcesywnego ujednolicania tablic w Gorzowie, czy radny i mieszkańcy otrzymają kolejną już odpowiedź z szablonu ,,Miasto nie ma środków na realizację zadania”, dowiemy się po otrzymaniu od prezydenta odpowiedzi.
Na razie, jak informuje Małgorzata Domagała , zastępca prezydenta, jej udzielenie wymaga szczegółowego przeanalizowania sprawy. To zaś powoduje opóźnienie w jej sformułowaniu.
Maja Szanter
Zdjęcia: Jarosław Porwich
Robert Borowy
Czy nazwy ulic mogą być w Gorzowie spójne?
Czy nazwy ulic mogą być w Gorzowie spójne?
Od Sasa do Lasa. Chaos, pomieszanie, brak spójności i wizji – tak wyglądają gorzowskie tablice z nazwami ulic.
echogorzowa.pl
Wydawca: Metalplast-Meblopol Zofia Wiernicka Redaktor Naczelny: Robert Borowy
Źródło: Echo Gorzowa