
Mieszkańcy Łężycy i Zatonia skarżą się na fatalny zasięg komórkowy, z kolei przy ulicy Zamenhofa protestują przeciwko nowej wieży operatora. Prezydent Zielonej Góry szuka kompromisu w cieniu lotniczych obostrzeń.
Problem z internetem w Łężycy i Czarkowie wraca jak bumerang. Włodarz miasta tłumaczy to strefą dolotową lotniska oraz oporem samych zielonogórzan. „Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka” – podkreśla prezydent, dodając, że urzędnicy szukają nowych lokalizacji po tym, jak obywatele zablokowali jedną z inwestycji.
Nowe kontrowersje budzi maszt przy przychodni na Zamenhofa. Mieszkańcy twierdzą, że postawiono go bez konsultacji, „za plecami ludzi”. Magistrat analizuje już pismo w tej sprawie.
Władze weryfikują potencjalne działki pod nowe wieże, jednak na ten moment brakuje konkretnych zadań budżetowych. Zasięg udało się poprawić jedynie przy kąpielisku H2Ochla.
Źródło: wZielonej.pl