
Zapadł wyrok w jednej z najbardziej wstrząsających spraw dotyczących znęcania się nad zwierzętami w regionie. Mężczyzna, który brutalnie skatował 8-miesięczną Lusię pod Zieloną Górą i zakopał ją żywcem, został uznany za winnego. Biuro Ochrony Zwierząt zapowiada apelację i nie kryje oburzenia orzeczeniem sądu.
Zielona Góra. Zapadł wyrok w sprawie śmierci 8-miesięcznej Lusi Sąd Rejonowy w Zielonej Górze uznał Adama K. za winnego znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Wymierzono mu 5 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na 3 lata oraz zakaz posiadania zwierząt przez trzy lata. Wyrok jest nieprawomocny. Biuro Ochrony Zwierząt z Zielonej Góry, które w sprawie występowało jako oskarżyciel posiłkowy, zapowiedziało złożenie apelacji i oceniło orzeczenie jako „skandaliczne”.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Materiał wideo przedstawia wydarzenie zarejestrowane w regionie. Nagranie zostało dodane w celach informacyjnych i stanowi uzupełnienie artykułu. Film prezentuje sytuację widoczną na miejscu zdarzenia, bez dodatkowego komentarza. Treść materiału została zintegrowana z serwisem w ramach relacji reporterskiej.
Pies został brutalnie zaatakowany i zakopany żywcem Do dramatu doszło 12 października 2024 roku w Niwiskach pod Zieloną Górą. Według ustaleń śledczych sprawca z dość dużą siłą uderzył 8-miesięczną Lusię co najmniej siedem razy tępokrawędzistym narzędziem [młotkiem – dop. red.], a następnie zasypał jeszcze żyjącego psa ziemią w kompostowniku. Jak poinformował wtedy BOZ, 33-letni wówczas mężczyzna „był zbyt pijany, by ocenić rzeczywistość”. Sunia została odnaleziona przez siostrę sprawcy, która wezwała na miejsce policję. Skatowany pies trafił pod opiekę Biura Ochrony Zwierząt, które pilnie przetransportowało zwierzę do specjalistycznej kliniki weterynaryjnej we Wrocławiu. Lusia doznała m.in. silnego obrzęku mózgu z wylewami krwi, wieloodłamowego złamania kości czołowej z przemieszczeniem do mózgu oraz wieloodłamowego złamania kości nosowej, czołowej, skroniowej i ciemieniowej. Pomimo walki lekarzy o jej życie zwierzę zmarło dwa dni później . Biuro Ochrony Zwierząt ostro krytykuje wyrok Przedstawiciele Biura Ochrony Zwierząt nie kryją rozczarowania decyzją sądu. Organizacja podkreśla, że kara w zawieszeniu i trzyletni zakaz posiadania zwierząt nie są adekwatne do skali okrucieństwa. – Sędzia go wypuścił na wolność. To co trzeba zrobić, żeby wsadzić zwyrola na 5 lat do więzienia zgodnie z maksymalnym wyrokiem, o którym mówi ustawa o ochronie zwierząt? Czyli za 3 lata taki odpad ze zlasowanym mózgiem może znowu mordować! Gdzie my żyjemy? Co to za kraj? To za przekroczenie prędkości albo kradzież cukierka można dostać więcej. Jesteśmy zbulwersowani. To kpina z nas wszystkich – podkreśla BOZ w emocjonalnym poście. BOZ zapowiedziało apelację i poinformowało, że będzie walczyć o surowsze ukaranie sprawcy, który do winy się nie przyznał. Organizacja zwróciła się także o wsparcie finansowe na pokrycie kosztów dalszego prowadzenia sprawy. Wyrok jest nieprawomocny Obecne orzeczenie nie kończy postępowania. Po zapowiedzi apelacji sprawa trafi do sądu wyższej instancji, który ponownie oceni wymiar kary. Za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem prawo przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała jednak do sądu odwoławczego. Przeczytaj też: Niebezpieczne zdarzenie pod Sulechowem. Zawaliła się część budynku (ZDJĘCIA)
Artykuł Brutalnie skatował psa pod Zieloną Górą i zakopał go żywcem. „Skandaliczny wyrok” pochodzi z serwisu NewsLubuski.pl – Wiadomości Zielona Góra i Lubuskie: wypadki, pożary, wydarzenia .
Źródło: NewsLubuski.pl