Żniwowanie odbyło się w niedzielę (19.07) w lubelskim skansenie. Można było zobaczyć, jak dawniej wyglądały żniwa, uroczysty posiłek żniwiarzy, a także zapoznać się z tradycjami związane z pracą w polu. CZYTAJ: 3,5-letni chłopiec zaginął w lesie. Szczęśliwy finał poszukiwań [ZDJĘCIA] – Żniwa to był najważniejszy czas w roku – mówi wolontariusz Marcin. – Okres przed żniwami nazywa się przednówek, czyli przed nowymi zbiorami. W komorach, stodołach, spichlerzach praktycznie świeciło pustkami i każdy z utęsknieniem czekał na ten nowy chleb, na nowe zbiory. Gdy już rozpoczynano żniwa, to w tym dniu z racji tego, że to jest takie świąteczne, zakładano świąteczne stroje. – Przedstawiamy dzisiaj tę tradycję, żeby ludzie zobaczyli, jak przed laty toczyło się życie na wsi – mówi wolontariusz Krzysztof.
Żniwowanie zakończyło wykonanie „kozy”, czyli pozostawionego kawałeczka nie niezżętego zboża, związanego powrósłem i przyozdobionego kwiatami. InYa / opr. WM Fot. ToMa