Zbiórka na remont i wyjście z bezdomności
Mam na imię Anna. Jestem emerytowaną nauczycielką języka polskiego, osobą samotną i od dziesięciu lat osobą bezdomną.
Straciłam mieszkanie przez frank szwajcarski.
Mieszkałam przez siedem lat w ciasnym pokoiku hotelowym w Hrubieszowie. Pleśń i grzyb sprawiły, że wyprowadziłam się stamtąd i wynajęłam sobie malutkie mieszkanie. Jednak z moją emeryturą nie było mnie stać na opłaty.
Obecnie mieszkam tymczasowo i kątem u wspaniałych ludzi oraz opiekuję się starszą osobą.
Pieniądze zbieram dla siebie oraz dla syna i jego rodziny. Istnieje szansa, żebym mogła wyjść z bezdomności, bo mamy dom, który nigdy nie był wykończony. Przez 40 lat nie był zamieszkały. Wymaga on całkowitego, kompleksowego remontu i nie nadaje się w ogóle do zamieszkania.
Moglibyśmy razem w nim zamieszkać, ale nie stać nas na remont.
Taka pomoc dałaby szansę mojemu synowi i jego rodzinie, by zacząć nowe życie w wymarzonym domu, a mi dałaby szansę żyć jeszcze godnie u schyłku życia, nie być osobą bezdomną, ale mieszkać z bliskimi osobami. Przestałabym wreszcie tułać się po obcych domach, czego nikomu nie życzę, bo to niszczy psychikę i wpędza w głęboką depresję.
Syn wie o tym, że zdecydowałam się założyć taką zbiórkę i wyraził na to zgodę.
Będę wdzięczna za każdą, nawet najmniejszą wpłatę, a także za każde udostępnienie.
Anna
info i fot. nadesłane / szczytnycel.pl
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Radio RTM Staszic (Hrubieszów)