
Kamil Pomorski
Dzisiaj, 14:21
Źródło: KPP Krasnystaw
Źródło: KPP Krasnystaw
Internet pełen jest ofert, które brzmią zbyt pięknie, by mogły być prawdziwe. Niestety, pragnienie szybkiego podreperowania domowego budżetu często wygrywa z czujnością. Przekonał się o tym 30-letni mieszkaniec powiatu krasnostawskiego , który w mediach społecznościowych natrafił na reklamę obiecującą realne pieniądze za... oglądanie filmów.
Proceder ruszył natychmiast po tym, jak mężczyzna wszedł na wskazaną stronę i podał swoje dane osobowe oraz kontaktowe. Za pośrednictwem popularnych komunikatorów zgłosił się do niego rzekomy „opiekun”, który wprowadził go w mechanizm „pracy”. Pierwsze zadania były dziecinnie proste i polegały na dodawaniu konkretnych produktów do koszyka na platformie zakupowej.
Co kluczowe dla powodzenia całej mistyfikacji, oszuści na początku naprawdę płacili. Mężczyzna otrzymywał niewielkie wynagrodzenie oraz zwroty za pierwsze kroki w programie. Ten prosty psychologiczny zabieg całkowicie uśpił jego czujność i uwiarygodnił całe przedsięwzięcie. Skoro system rzekomo działał, 30-latek bez wahania zgodził się na kolejny etap – wpłacanie własnych sum na wirtualny portfel przy użyciu kodów BLIK .
Wtedy reguły gry drastycznie się zmieniły. Kolejne zadania wymagały coraz wyższych nakładów finansowych pod pretekstem realizacji większych inwestycji. Gdy poszkodowany chciał w końcu odzyskać swoje pieniądze, zaczęły mnożyć się rzekome błędy systemowe i blokady wirtualnego konta. Oszuści wmawiali mu, że jedynym sposobem na zakończenie procedury wypłaty i odblokowanie gotówki jest wykonanie następnych przelewów.
Ofiara, chcąc ratować swoje wcześniejsze wpłaty, wpadła w klasyczny mechanizm psychologiczny, podsycany przez manipulatorów. Dopiero w momencie, gdy cyberprzestępcy bezczelnie zażądali kolejnych kilku tysięcy złotych, 30-latek przejrzał na oczy i zrozumiał, że padł ofiarą przestępstwa. W tym momencie jego łączny bilans strat zamknął się w kwocie 9 908 złotych .
Sprawą zajmują się policjanci, którzy po raz kolejny apelują do internautów o zdrowy rozsądek i przypominają o podstawowych mechanizmach obronnych w sieci. Jak w oficjalnym ostrzeżeniu podkreśla podkomisarz Anna Chuszcza :
Źródło: Dziennik Wschodni