Mija 46 lat od fali strajków, które przeszły do historii pod nazwą Lubelski Lipiec 80. Jako pierwsi, 8 lipca 1980 roku na wiadomość o podwyżkach mięsa i wędlin w zakładowej stołówce, zaprotestowali pracownicy w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL Świdnik oraz Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublin
Mija 46 lat od fali strajków, które przeszły do historii pod nazwą Lubelski Lipiec 80. Jako pierwsi, 8 lipca 1980 roku na wiadomość o podwyżkach mięsa i wędlin w zakładowej stołówce, zaprotestowali pracownicy w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL Świdnik oraz Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie.
W sumie protesty objęły 150 zakładów na Lubelszczyźnie, a w Lublinie 90. Stanęło także kilka zakładów w kraju, a badacze szacują, że w całej Polsce w protestowało ponad 100 tys. ludzi. Domagano się podwyżek płac, wycofania się z podwyżek cen artykułów spożywczych, poprawy warunków pracy oraz możliwości tworzenia niezależnych od władzy związków zawodowych. Robotnicy, nauczeni doświadczeniem z wybrzeża 1970 roku czy Radomia 1976 roku nie wyszli na ulice, ale zostali w fabrykach. W ten sposób utrudnili władzy ich pacyfikację. CZYTAJ: „Ten strajk był znamienny”. Lubelski Lipiec na wystawach [ZDJĘCIA] Za datę zakończenia strajków Lubelskiego Lipca ‘80 przyjmuje się 25 lipca 1980 roku, ale pierwsze protesty zaczęły wygasać już po 20 lipca. Komuniści podpisywali porozumienia, obiecując podwyżki płac i poprawę warunków pracy, a także – tak jak w lokomotywowni lubelskiej – zgodę na tworzenie niezależnych rad zakładowych. Lubelski Lipiec ‘80 miał bezpośredni wpływ na wydarzenia w sierpniu na Pomorzu i powstanie NSZZ Solidarność. Przypominając tamte wydarzenia, przy pomniku na terenie PZL-Świdnik, przedstawiciele Komisji Międzyzakładowej WSK „PZL-Świdnik” S.A. oraz Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność” złożą symboliczne kwiaty o godz. 10.00. PaSe / opr. PrzeG Fot. archiwum RL