
Dzisiaj, 12:27
Wśród tytułów przypominanych widzom znajduje się „Casablanca” — opowieść o miłości, wojnie i wyborach, których nie da się podjąć bez poniesienia ceny. Jednocześnie Helios zapowiada sierpniowy cykl „Legendy Warner Bros.” , obejmujący filmy „Łowca androidów”, „Bodyguard” oraz „Skazani na Shawshank”.
Casablanca – miłość w mieście bez łatwych dróg
Casablanca w czasie II wojny światowej jest miejscem pełnym ludzi uciekających przed nazistami i marzących o przedostaniu się do wolnego świata. Łatwo do niej trafić, ale znacznie trudniej z niej wyjechać — szczególnie wtedy, gdy nazwisko znajduje się na liście osób poszukiwanych przez niemieckie władze.
Na jej czele figuruje Victor Laszlo , przywódca czeskiego ruchu oporu, grany przez Paula Henreida. Jego szansą na ucieczkę może okazać się Rick Blaine, w którego wcielił się Humphrey Bogart . Rick jest właścicielem nocnego lokalu, człowiekiem cynicznym, chłodnym i przekonanym, że cudze problemy nie są jego sprawą.
Wszystko zmienia się w chwili, gdy do Casablanki przybywa Ilsa — żona Victora i dawna ukochana Ricka. Ingrid Bergman stworzyła postać kobiety rozdartej między przeszłością a obowiązkiem, między uczuciem a odpowiedzialnością za życie innych.
Rick staje przed wyborem, który jest sercem całego filmu: zatrzymać kobietę, którą nadal kocha, czy pomóc jej i Victorowi wydostać się z kraju. To nie jest tylko melodramat. To historia o tym, że czasem największym dowodem miłości jest rezygnacja z własnego szczęścia.
Film, który nie zestarzał się ani o dzień
„Casablanca” została wyróżniona trzema Oscarami, w tym statuetką dla najlepszego filmu. Jednak jej prawdziwe znaczenie trudno zamknąć w liczbie nagród. Produkcja stała się częścią światowej kultury, źródłem niezapomnianych dialogów i jednym z najważniejszych obrazów w historii kina.
Choć film powstał w latach 40. XX wieku, nadal opowiada o sprawach boleśnie aktualnych: wojnie, uchodźstwie, politycznym terrorze, poświęceniu i moralnej odpowiedzialności. Zmieniają się mundury, granice i nazwiska tyranów, lecz pytanie pozostaje to samo — ile jesteśmy gotowi oddać, aby ocalić drugiego człowieka?
Na małym ekranie „Casablanca” wciąż porusza. W kinie odzyskuje jednak cały swój blask: półmrok lokalu Ricka, spojrzenia Bogarta i Bergman, muzykę oraz atmosferę świata, który rozpada się za drzwiami, podczas gdy wewnątrz trwa ostatni taniec dawnej miłości.
Helios RePlay – filmy, do których warto wracać
Projekt Helios RePlay został stworzony z myślą o produkcjach, które na stałe zapisały się w historii kinematografii. W repertuarze pojawiają się zarówno ponadczasowe klasyki, jak i filmy ważne dla młodszych pokoleń widzów.
To propozycja nie tylko dla osób, które chcą ponownie zobaczyć ulubione dzieła. To także szansa dla młodych kinomanów, aby po raz pierwszy obejrzeć je w warunkach, dla których zostały stworzone — na dużym ekranie i z kinowym dźwiękiem.
Sierpniowa odsłona cyklu została poświęcona legendom studia Warner Bros. . Widzowie zobaczą:
8 sierpnia – „Łowca androidów” , kultową wizję przyszłości w reżyserii Ridleya Scotta, stawiającą pytania o granice człowieczeństwa.
15 sierpnia – „Bodyguard” , romantyczny przebój z Whitney Houston i Kevinem Costnerem, którego ścieżka dźwiękowa stała się jednym z muzycznych symboli lat 90.
22 sierpnia – „Skazani na Shawshank” , opowieść o przyjaźni, nadziei i wolności, od lat zajmującą szczególne miejsce w sercach widzów.
Helios RePlay pokazuje, że prawdziwe kino nie ma daty ważności. Klasyczne filmy przypominają stare płyty winylowe — można znać każdą nutę, a mimo to po ponownym uruchomieniu odkryć w nich coś nowego. Czasem wystarczy tylko zgaszone światło, szeroki ekran i pierwsze dźwięki muzyki, by znów uwierzyć, że początek pięknej przyjaźni jest jeszcze przed nami.
To również może cię zainteresować
Czerwiec w kinach Helios zapowiada się jak dobrze ułożony filmowy mixtape: trochę grozy z internetowych zakamarków, trochę rodzinnej nostalgii spod znaku Pixara, szczypta wielkiego kina autorskiego, absurdalny humor, opera pod gwiazdami Werony i smok, który znów rozpościera skrzydła nad światem „Gry o Tron”. Początek lata w multipleksach sieci Helios będzie więc nie tyle spokojnym wejściem w wakacje, ile mocnym otwarciem sezonu dla widzów o bardzo różnych gustach.
Wakacje dopiero uchylają drzwi, a kino już wciska gaz do dechy. W najbliższych dniach w kinach Helios nie zabraknie premier, pokazów przedpremierowych, seansów specjalnych, nocnych maratonów i powrotów tytułów, które dla wielu widzów są czymś więcej niż tylko filmem. To raczej małe rytuały pamięci — jak pierwszy letni seans po odebraniu świadectwa, jak popcorn kupiony z kieszonkowego, jak ciemna sala, w której przez dwie godziny świat za drzwiami przestaje istnieć.
6 lipca obchodzimy Światowy Dzień Pocałunku. Jedno z tych nietypowych świąt, które na pierwszy rzut oka wygląda jak zabawna kartka z kalendarza, ale po chwili okazuje się, że dotyka czegoś znacznie większego: bliskości, czułości, odwagi, tęsknoty i granic. Bo pocałunek — jak w dobrym filmie — nigdy nie jest tylko pocałunkiem. Według kalendarza Kalbi.pl święto przypada co roku właśnie 6 lipca, a jego ideę łączy się m.in. z Wielką Brytanią i popularyzacją przez ONZ na początku lat 90.
W lipcowym cyklu Kina Konesera w tomaszowskim Heliosie pojawi się film, który udowadnia, że wielka architektura nigdy nie jest tylko betonem, stalą i szkłem. To także ego, marzenie, polityka, kompromisy i samotność człowieka, który nagle staje naprzeciw świata większego niż własna deska kreślarska.
Dziś jest sobota, 27 czerwca, sto siedemdziesiąty ósmy dzień roku. Wschód słońca nastąpił o godz. 4.15, zachód o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Władysław, Maria, Jan, Joanna, Teresa, Maryla i Cyryl.
Napisz komentarz
Źródło: NaszTomaszów.pl