
Infrastruktura rekreacyjna nad Zalewem Zemborzyckim zmaga się z poważnym problemem wandalizmu. Wiata dla morsów, zlokalizowana nieopodal tamy przy rzece Bystrzycy, stała się w sezonie letnim miejscem nocnych libacji. Mieszkańcy zgłaszają nam przypadki niszczenia mienia oraz tonący w odpadach teren w
Ważny temat? Prześlij newsa!
Wybudowana za blisko 300 tysięcy złotych wiata dla morsów przy rzece Bystrzycy stała się celem letnich dewastacji. Czytelnicy alarmują o porzuconych śmieciach, potłuczonym szkle i zniszczonych meblach.
Przewrócony stół, pobite butelki i śmieci w wiacie dla morsów nad Zalewem Zemborzyckim
fot. czytelnik Kamil
Infrastruktura rekreacyjna nad Zalewem Zemborzyckim zmaga się z poważnym problemem wandalizmu. Wiata dla morsów, zlokalizowana nieopodal tamy przy rzece Bystrzycy, stała się w sezonie letnim miejscem nocnych libacji. Mieszkańcy zgłaszają nam przypadki niszczenia mienia oraz tonący w odpadach teren wokół obiektu.
Inwestycja z Budżetu Obywatelskiego za blisko 300 tysięcy złotych
Przypomnijmy, że charakterystyczny drewniany obiekt powstał jako realizacja projektu w ramach lubelskiego Budżetu Obywatelskiego. Koszt budowy konstrukcji wyniósł 288 tysięcy złotych. W sezonie zimowym infrastruktura pełni niezwykle ważną funkcję, służąc członkom Lubelskiego Klubu Morsów jako bezpieczna szatnia oraz miejsce do przygotowania się do kąpieli i przechowywania rzeczy osobistych.
Problemy zaczynają się jednak w ciepłych miesiącach wakacyjnych, kiedy obiekt nie jest wykorzystywany przez amatorów zimowych kąpieli. W sezonie letnim przestrzeń jest regularnie użytkowana w sposób niezgodny z jej pierwotnym przeznaczeniem. Grupy młodzieży regularnie organizują tam spotkania, podczas których dochodzi do spożywania alkoholu oraz niszczenia elementów konstrukcyjnych.
„Ogólny syf, śmieci i wyrwany stół”. Czytelnicy alarmują
Tylko w ciągu ostatnich kilku dni do naszej redakcji wpłynęło kilka zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców, którzy natrafili na drastyczne skutki nocnych imprez.
– W niedzielę podczas wieczornej przejażdżki rowerowej zajechałem pod wiatę dla morsów przy tamie nad Zalewem Zemborzyckim. Zastałem tam ogólny syf, pozostałości po imprezie, śmieci, pobite butelki wokoło wiaty, wyrwany i przewrócony stół – relacjonuje czytelnik Kamil. Sytuację potwierdzają kolejne sygnały od osób odpoczywających w tej okolicy. Kolejny świadek przesłał do nas nagranie dokumentujące zniszczenia, na których widać m.in. mrówki biegające po porzuconych resztkach jedzenia oraz groźne dla spacerowiczów i rowerzystów roztrzaskane szkło przed samym wejściem do wiaty.
Mieszkańcy apelują o uszanowanie wspólnego dobra, dbanie o porządek oraz czystość, które nic nie kosztują, a pozwalają zachować estetykę wspólnej przestrzeni.
ZDJĘCIA
fot. czytelnik Kamil Dodaj opinię
Redaktor naczelny Spotted Lublin, związany z portalem od jego powstania w 2016 roku. Na co dzień śledzi to, czym żyje miasto – od zdarzeń drogowych, przez miejskie inwestycje, po historie mieszkańców. Specjalizuje się w sprawach codziennych, które realnie wpływają na życie lokalnej społeczności. Jego materiały były wielokrotnie cytowane przez ogólnopolskie media, m.in. Onet, Interię i RMF24. Zna Lublin od podszewki – i stara się, by mieszkańcy byli zawsze na bieżąco.
Pozostałe teksty autora
Źródło: Spotted Lublin