
Katarzyna Nakonieczna
Dzisiaj, 09:45
Źródło: Policja
Cała sytuacja rozegrała się w środę po południu. Jak wynika z ustaleń policji, mężczyzna próbował wynieść ze sklepu kilka piw bez płacenia. Gdy pracownica wybiegła za nim, aby uniemożliwić kradzież, wyciągnął spod ubrania przedmiot przypominający broń i zagroził jej jego użyciem. Następnie uciekł z łupem. Kobieta nie odniosła obrażeń.
Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Funkcjonariusze zabezpieczali monitoring, ustalali świadków oraz analizowali kierunek ucieczki mężczyzny. Informacja o jego rysopisie i wizerunku została przekazana wszystkim komisariatom na terenie Lublina.
– Gdy na VI komisariacie trwały intensywne czynności w tej sprawie, do budynku V komisariatu policji wszedł mężczyzna. Natychmiast przykuł uwagę policjantki pionu kryminalnego, która zdążyła się już zapoznać z komunikatem o poszukiwanym sprawcy kradzieży rozbójniczej oraz jego wizerunkiem. Podejrzewając, że jest to ten sam mężczyzna, chwilę później wspólnie z dzielnicowymi zatrzymała go – mówi nadkomisarz Anna Kamola. Jak ustalili śledczy, po dokonaniu kradzieży i ucieczce ze sklepu mężczyzna udał się na drugi koniec miasta, aby dopełnić obowiązku regularnego stawiennictwa na komisariacie w związku z innym postępowaniem. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy.
Policjanci znaleźli przy nim skradzione piwa, inne artykuły spożywcze oraz pistolet na kulki, którym miał zastraszyć ekspedientkę. Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie.
34-latek usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Za popełnienie tego przestępstwa grozi kara do 10 lat więzienia.
Policja
Źródło: Dziennik Wschodni - Zamosc