
Dzisiaj, 22:11 To nie było szkolenie „na sucho”, z mapą rozłożoną na stole i teorią odmierzaną slajdami. Była woda, sprzęt, zmęczenie, zimna kalkulacja i scenariusze, które w sytuacji realnej powodzi mogą decydować o ludzkim życiu. Żołnierze 93. batalionu lekkiej piechoty z Łasku , wchodzącego w sk
Dzisiaj, 22:11
To nie było szkolenie „na sucho”, z mapą rozłożoną na stole i teorią odmierzaną slajdami. Była woda, sprzęt, zmęczenie, zimna kalkulacja i scenariusze, które w sytuacji realnej powodzi mogą decydować o ludzkim życiu. Żołnierze 93. batalionu lekkiej piechoty z Łasku , wchodzącego w skład 9 Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej , zrealizowali kolejne szkolenie rotacyjne. Tym razem jego osią były działania przeciwpowodziowe i ratownictwo wodne.
Ćwiczenia odbyły się nad Zalewem Jeziorsko . To miejsce nieprzypadkowe – duży akwen, infrastruktura hydrotechniczna i warunki pozwalające sprawdzić żołnierzy w praktyce. Terytorialsi szkolili się we współpracy z doświadczonymi ratownikami i służbami, które na co dzień odpowiadają za bezpieczeństwo mieszkańców regionu.
WOT nie tylko od zadań wojskowych
Wojska Obrony Terytorialnej od początku swojego istnienia mają w swoich zadaniach nie tylko działania militarne, ale również wsparcie lokalnych społeczności w sytuacjach kryzysowych. Powodzie, podtopienia, gwałtowne burze czy inne klęski żywiołowe nie pytają o kalendarz, dyżury i wygodę. Kiedy przychodzi wielka woda, liczy się czas, sprzęt, procedury i ludzie, którzy wiedzą, co robić.
Dlatego żołnierze ćwiczyli działania, które mogą być potrzebne w każdej części województwa łódzkiego – także tam, gdzie rzeki, zbiorniki wodne i lokalne podtopienia potrafią w kilka godzin zmienić spokojny krajobraz w teren akcji ratowniczej.
Ratowanie z wody, pontony i pierwsza pomoc
Program szkolenia obejmował przede wszystkim praktyczne elementy ratownictwa wodnego. Żołnierze uczyli się udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom wyłowionym z wody, wykorzystywali specjalistyczne kombinezony oraz filtracyjną odzież ochronną przeznaczoną do działań w trudnym środowisku.
Ćwiczyli również skoki do wody z łodzi, podejmowanie poszkodowanych z akwenu i ich bezpieczny transport na brzeg. To czynności, które wyglądają efektownie tylko z daleka. W praktyce wymagają opanowania, siły, precyzji i zaufania do zespołu.
Ważną częścią zajęć była praca ze sprzętem ratowniczym. Terytorialsi wykorzystywali rzutki ratunkowe, koła ratunkowe, ponton rozpoznawczy oraz małą łódź rozpoznawczą . Szkolenie obejmowało pełny cykl działania: od przygotowania sprzętu, przez pływanie i prowadzenie zadań na wodzie, aż po zakończenie pracy i złożenie wyposażenia.
Nie zabrakło również pływania w pełnym umundurowaniu. Takie ćwiczenia pozwalają żołnierzom poznać ograniczenia wynikające z wyposażenia i uczą, jak zachować się wtedy, gdy woda nie jest już tylko elementem szkolenia, ale realnym zagrożeniem.
Worki z piaskiem i walka o wały
Ratownictwo wodne to tylko jedna strona takich działań. Druga to zabezpieczanie terenu przed żywiołem. W ramach przygotowania przeciwpowodziowego żołnierze ćwiczyli uszczelnianie wałów przeciwpowodziowych przy użyciu worków z piaskiem .
To praca ciężka, powtarzalna i pozornie prosta, ale w rzeczywistości wymagająca dobrej organizacji. Podczas powodzi chaos bywa równie groźny jak sama woda. Dlatego liczy się podział zadań, tempo działania, komunikacja i wypracowane procedury.
Po zakończeniu części praktycznej żołnierze realizowali również elementy bytowania w terenie. Nocowali pod gołym niebem, doskonaląc odporność psychiczną i fizyczną oraz umiejętność funkcjonowania w trudnych warunkach przez dłuższy czas.
„Musimy być gotowi tam, gdzie potrzebują nas mieszkańcy”
– Naszą siłą jest gotowość do działania wszędzie tam, gdzie potrzebują nas mieszkańcy województwa łódzkiego. Powodzie i inne klęski żywiołowe pokazują, jak ważne jest wcześniejsze przygotowanie oraz regularne szkolenie. Terytorialsi muszą być gotowi do natychmiastowego wsparcia służb ratowniczych, administracji i lokalnych społeczności. Tego rodzaju ćwiczenia budują kompetencje, które w sytuacji kryzysowej mogą przełożyć się na ratowanie życia i mienia – podkreśla płk Zenon Mroch , dowódca 9 Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej.
O skuteczności takich działań decyduje nie tylko indywidualne przygotowanie żołnierza, ale też współpraca z innymi formacjami. W sytuacji kryzysowej nie ma miejsca na improwizację rodem z filmów katastroficznych. Tu trzeba znać procedury, sprzęt i ludzi, z którymi wchodzi się do akcji.
– Skuteczne reagowanie podczas zagrożeń powodziowych wymaga nie tylko odpowiedniego wyposażenia, ale przede wszystkim zgranych zespołów i wypracowanych procedur. Dlatego tak dużą wagę przykładamy do ćwiczeń praktycznych oraz współdziałania z Państwową Strażą Pożarną, Ochotniczymi Strażami Pożarnymi i WOPR. Każda godzina spędzona na takim szkoleniu przekłada się na większe bezpieczeństwo mieszkańców naszego regionu – mówi ppłk Rafał Okniański , dowódca 93. batalionu lekkiej piechoty.
Wspólne ćwiczenia służb
Szkolenie nad Zalewem Jeziorsko zostało zrealizowane przy udziale Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sieradzu , jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych w Pstrokoniu i Pęczniewie oraz Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Łasku .
Istotne było także wsparcie Wód Polskich – Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu , które udostępniły infrastrukturę nad Zalewem Jeziorsko. Dzięki temu ćwiczenia mogły zostać przeprowadzone w warunkach możliwie zbliżonych do realnych działań ratowniczych.
Ćwiczenia potwierdziły, że żołnierze 9 Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej systematycznie rozwijają zdolności do prowadzenia działań kryzysowych. W czasie pokoju takie szkolenia mogą wydawać się jedynie wojskową rutyną. Ale kiedy przychodzi powódź, podtopienie albo nagłe zagrożenie na wodzie, właśnie ta rutyna staje się różnicą między chaosem a skuteczną pomocą.
Napisz komentarz
Źródło: NaszTomaszów.pl