
Kamil Pomorski
Dzisiaj, 17:48
Źródło: KPP Hrubieszów
Źródło: KPP Hrubieszów
Wszystko zaczęło się po godzinie 20:00 w miejscowości Jarosławiec . Policjanci z hrubieszowskiej drogówki patrolujący drogę wojewódzką numer 846 zauważyli dwa motocykle typu cross. Moją uwagę przykuł jeden, ale bardzo rażący szczegół – pojazdy nie miały tablic rejestracyjnych.
Gdy mundurowi włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając jasny sygnał do zatrzymania, młodzi kierowcy ani myśleli naciskać na hamulec. Zamiast tego dodali gazu, gwałtownie skręcili w drogę gruntową i ruszyli w kierunku Teratyna, a następnie Mojsławic. Pościg zakończył się dopiero na terenie jednej z prywatnych posesji, gdzie uciekinierzy zostali osaczeni.
Kiedy opadł kurz, policjanci przecierali oczy ze zdumienia. Za sterami motocykli siedzieli 12 i 14-latek . Szybko okazało się, że brak tablic rejestracyjnych to zaledwie wierzchołek góry lodowej.
Przeprowadzona na miejscu kontrola wykazała, że oba crossy były niezarejestrowane , pozbawione obowiązkowego ubezpieczenia OC, a w dodatku prowadzone przez osoby, które z racji wieku nie posiadały żadnych uprawnień do kierowania .
Lekkomyślni nastolatkowie nie unikną konsekwencji – ich sprawą zajmie się teraz Sąd Rodzinny i Nieletnich . Policja zwraca jednak uwagę, że prawdziwym źródłem problemu są często sami dorośli, którzy kupują dzieciom potężne maszyny jako „zabawki” i przymykają oczy na to, gdzie i jak są one użytkowane.
Rzecznik prasowy hrubieszowskiej policji, asp. sztab. Edyta Krystkowiak, stawia sprawę jasno i apeluje do opiekunów:
„Decydując się na zakup hulajnogi elektrycznej, quada lub motocykla typu cross, należy przede wszystkim kierować się bezpieczeństwem dziecka, obowiązującymi przepisami oraz zdrowym rozsądkiem. Żaden prezent nie jest wart utraty zdrowia lub życia”. Jazda wyczynowymi jednośladami po drogach publicznych, lasach czy osiedlach to prosta droga do tragedii. Mundurowi przypominają: motocykl to nie zabawka z plastiku, a brak wyobraźni na drodze może kosztować znacznie więcej niż wysokie kary finansowe, które teraz prawdopodobnie spadną na rodziców nastolatków.
Źródło: Dziennik Wschodni - Chelm