
3
Zaledwie kilka minut wystarczyło, by zniszczyć efekt wielu godzin społecznej pracy. Nieznany kierowca urządził sobie nocne popisy przy remizie OSP w Wierszczycy, pozostawiając na świeżo zasianym trawniku głębokie ślady opon. Druhowie apelują do sprawcy, by miał odwagę przyznać się do tego, co zrobił.
Wszystko działo się w nocy z 14 na 15 lipca. Nieznana osoba wjechała samochodem na teren przy remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Wierszczycy, pozostawiając na świeżo obsianym trawniku głębokie koleiny i ślady po gwałtownych manewrach.
Teren wokół remizy został niedawno uporządkowany. Trawę zakupiła Gmina Jarczów, natomiast jej wysianiem i regularnym podlewaniem zajęli się sami druhowie. Jak podkreślają strażacy, w przygotowanie placu włożyli wiele pracy i społecznego zaangażowania.
– Zniszczyłeś pracę całej jednostki. Nie mamy monitoringu, ale mamy pamięć i mamy społeczność – napisali druhowie w mediach społecznościowych. Strażacy apelują do sprawcy, aby sam zgłosił się do remizy i wyjaśnił sprawę. Jeśli tak się nie stanie, zapowiadają zgłoszenie incydentu policji oraz władzom gminy.
Na opublikowanych przez OSP zdjęciach wyraźnie widać zniszczony trawnik i ślady opon. Druhowie przypominają, że sprawca może zostać zobowiązany do naprawienia szkody i pokrycia kosztów przywrócenia terenu do poprzedniego stanu.
Obserwuj nas na Google News