RAK
    Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

    Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

    1455 odsłon
    Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

    W konferencji uczestniczyli wiceprezes Okręgu Lubelskiego Ruchu Narodowego Piotr Zduńczyk oraz prezes okręgu Rafał Mekler. Politycy przedstawili stanowisko swojego ugrupowania dotyczące polityki migracyjnej państwa i samorządu, zatrudniania obcokrajowców w instytucjach publicznych oraz przyjmowania

    W środę, 22 lipca, przed lubelskim ratuszem odbyła się konferencja prasowa działaczy Ruchu Narodowego, należącego do Konfederacji. Spotkanie było podsumowaniem akcji „Stop Imigrantom w Lublinie” oraz zbiórki podpisów pod petycją dotyczącą zatrudniania cudzoziemców w lubelskim magistracie. Organizatorzy poinformowali, że pod dokumentem podpisało się 20 tys. osób.

    W konferencji uczestniczyli wiceprezes Okręgu Lubelskiego Ruchu Narodowego Piotr Zduńczyk oraz prezes okręgu Rafał Mekler. Politycy przedstawili stanowisko swojego ugrupowania dotyczące polityki migracyjnej państwa i samorządu, zatrudniania obcokrajowców w instytucjach publicznych oraz przyjmowania zagranicznych studentów przez lubelskie uczelnie.

    Finał akcji przed lubelskim ratuszem

    Piotr Zduńczyk poinformował, że konferencja kończy trwającą od ponad miesiąca akcję.

    – Razem ze mną jest prezes Okręgu Rafał Mekler. Chcielibyśmy dzisiaj zakończyć naszą akcję „Stop imigrantom w Lublinie”, akcję, którą rozpoczęliśmy nieco ponad miesiąc temu – powiedział.

    Działacz Ruchu Narodowego przekonywał, że po rozpoczęciu zbiórki doszło w Polsce do kilku zdarzeń, które – w jego ocenie – potwierdzają konieczność prowadzenia bardziej restrykcyjnej polityki migracyjnej.

    W swojej wypowiedzi odwołał się między innymi do ataku, do którego miało dojść podczas organizowanych w Lublinie Dni Afryki, oraz do informacji przekazywanych przez organy ścigania na temat działań obywatela Ukrainy podejrzewanego o akty dywersji.

    – Jeden z Polaków został zaatakowany przez obywatela Zimbabwe szklanką w głowę podczas Africa Days. Dni Afryki, które były organizowane w naszym mieście – stwierdził Piotr Zduńczyk.

    Polityk powołał się również na doniesienia dotyczące prób pozyskiwania współpracowników służb wywiadowczych wśród osób zatrudnionych w instytucjach publicznych i przedsiębiorstwach o strategicznym znaczeniu. Przedstawione przez niego informacje stanowiły element politycznej argumentacji Ruchu Narodowego uzasadniającej sprzeciw wobec zatrudniania cudzoziemców na stanowiskach urzędniczych.

    Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

    fot. lublin112.pl

    Sprzeciw wobec polityki migracyjnej miasta

    Piotr Zduńczyk podkreślił, że stanowisko ugrupowania nie jest reakcją na jedno konkretne zdarzenie, lecz wynika z konsekwentnie prezentowanych od lat poglądów dotyczących migracji.

    – My o tym mówimy od 10 lat, odkąd w zasadzie istniejemy. Opowiadamy się za tym, żeby migracja była rozsądna, na jak najniższym poziomie, a tymczasem mamy całkowicie inny kurs i państwa, i także samorządu lubelskiego – mówił.

    Jak przekazał, zebrane podpisy mają pokazywać, że część mieszkańców Lublina sprzeciwia się obecnemu kierunkowi polityki migracyjnej oraz zatrudnianiu cudzoziemców na ważnych stanowiskach w administracji.

    – Razem z 20 tysiącami mieszkańców Lublina protestujemy przeciwko temu. Zaangażowaliśmy społeczeństwo po to, by pokazać, że Polacy nie chcą mieć dalej takiej polityki migracyjnej, jaką w tym momencie tworzy się również w lubelskim magistracie – powiedział Zduńczyk.

    Przedstawiciel Ruchu Narodowego odniósł się również do liczby zagranicznych studentów w Lublinie. Miasto jest jednym z najważniejszych ośrodków akademickich w Polsce, a umiędzynarodowienie uczelni jest przedstawiane przez władze samorządowe jako jeden z elementów jego rozwoju.

    – Nie chcemy cudzoziemców na ważnych stanowiskach urzędniczych. Nie chcemy masowego sprowadzania studentów z zagranicy. Lublin jest najbardziej umiędzynarodowionym ośrodkiem akademickim w Polsce. Urząd się tym chwali. Ja uważam, że nie ma czym się chwalić – stwierdził.

    Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

    fot. lublin112.pl

    Rafał Mekler: Nie chcemy być zakładnikami epitetów

    Rafał Mekler przekonywał, że działania jego ugrupowania wynikają z troski o bezpieczeństwo i przyszłość polskiego społeczeństwa, a nie z niechęci wobec osób innej narodowości.

    – Niejednokrotnie słyszymy różne etykiety: od rasistów, homofobów, faszystów i tak dalej. Nie zamierzamy być zakładnikami tych epitetów, bowiem to, dlaczego podejmujemy takie akcje jak ta, nie wynika z jakiejś niechęci czy nienawiści. Wynika to po prostu z troski o naszych rodaków. Wynika to po prostu z troski o naszych bliskich – powiedział.

    Prezes lubelskiego okręgu Ruchu Narodowego odwołał się do sytuacji demograficznej Europy oraz zmian społecznych obserwowanych w państwach Europy Zachodniej. Jego zdaniem Polska powinna wyciągnąć wnioski z doświadczeń innych krajów i ograniczyć napływ cudzoziemców.

    – Widzimy, jak wyglądają społeczeństwa Zachodu, widzimy, jakich wytrychów używano, żeby społeczeństwa Zachodu rozbroić, i nie chcemy tego w Polsce – mówił Mekler.

    Jak podkreślił, zebrane podpisy dają organizatorom akcji poczucie, że reprezentują szerszą grupę mieszkańców.

    – Mamy zebranych 20 tys. podpisów. Oczywiście można powiedzieć, że jest to mało, można powiedzieć, że jest to dużo. My w tym momencie i z tego miejsca mamy poczucie tego, że wypowiadamy się w imieniu szerszej grupy społecznej – powiedział.

    Pytania o interesy gospodarcze

    W dalszej części konferencji Rafał Mekler zasugerował, że polityka miasta wobec cudzoziemców może być powiązana z interesami gospodarczymi części przedsiębiorców i osób związanych z samorządem. Nie przedstawił jednak dowodów potwierdzających te przypuszczenia, formułując je jako pytania i tezy wymagające wyjaśnienia.

    – Drodzy państwo, ja stawiam taką tezę, zapytuję, czy może nie jest tak, że ratusz, który niejednokrotnie działa na korzyść deweloperów, generuje sobie studentów jako klientów na te mieszkania i pracownicy, radni miejscy, którzy posiadają firmy przewozowe, czyż nie działają we własnym interesie sprowadzając właśnie imigrantów do pracy w ich firmach? – pytał Mekler stawiając kolejne pytanie.

    – Czy może nie jest tak, że ratusz broniąc tutaj tej sytuacji, broni trochę swojego interesu drodzy państwo? – zakończył pytaniem.

    Po konferencji działacze Konfederacji poszli do sekretariatu Prezydenta Miasta Lublin zostawić zebrane podpisy.

    Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

    fot. lublin112.pl


    Źródło: Lublin112

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era