RAK
    Rowerzysta nie żyje. Sewerynowi T. grozi 20 lat więzienia

    Rowerzysta nie żyje. Sewerynowi T. grozi 20 lat więzienia

    3264 odsłon
    Rowerzysta nie żyje. Sewerynowi T. grozi 20 lat więzienia

    Prokuratura Rejonowa we Włodawie oskarżyła 31-letniego Seweryna T. o śmiertelne potrącenie rowerzysty i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Według ustaleń w chwili wypadku miał ok. 2 promile alkoholu w organizmie. Grozi mu do 20 lat więzienia. Autor: KPP Włodawa/ Materiały prasowe O skierowaniu do sądu a

    2026-07-14 11:25

    Prokuratura Rejonowa we Włodawie oskarżyła 31-letniego Seweryna T. o śmiertelne potrącenie rowerzysty i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Według ustaleń w chwili wypadku miał ok. 2 promile alkoholu w organizmie. Grozi mu do 20 lat więzienia.

    Uszkodzony opel z rozbitą szybą i reflektorem. O wypadku w Kulczynie-Kolonii przeczytasz na Eska Lublin.

    Autor: KPP Włodawa/ Materiały prasowe

    O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marcin Kozak. Pod koniec stycznia br. w miejscowości Kulczyn-Kolonia (gm. Hańsk) odnaleziono leżącego na poboczu drogi 54-latka, który został potrącony przez samochód. Policja początkowo do sprawy zatrzymała dwóch młodych mężczyzn. Według ustaleń śledczych rowerzystę potrącił 31-letni Seweryn T., kierujący oplem bez uprawnień, które stracił wcześniej za jazdę pod wpływem alkoholu.

    Zdaniem prokuratury umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, niewłaściwie obserwował jezdnię i nie zachował ostrożności. W chwili wypadku miał około dwóch promili alkoholu w organizmie. Według ustaleń uderzył prawym przodem opla w tył roweru. - Siła uderzenia była ogromna. Rowerzysta doznał rozległych i wielonarządowych obrażeń ciała, które doprowadziły do jego zgonu na miejscu wypadku. Seweryn T. bezpośrednio po potrąceniu zbiegł z miejsca zdarzenia – opisał rzecznik.

    W ocenie biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych jedyną przyczyną wypadku był błąd taktyczny kierowcy opla i tylko on - gdyby podjął hamowanie we właściwym momencie – miał techniczną możliwość uniknięcia zderzenia. Jak ustalono, jechał ok. 65 km/h, a rowerzysta przy prawej krawędzi jezdni z prędkością ok. 10 km/h. - Wprawdzie rowerzysta poruszał się po zmroku bez wymaganego oświetlenia oraz bezpośrednio przed zderzeniem wykonał manewr skrętu w lewo, to uchybienia te nie przyczyniły się do zaistnienia wypadku – dodano w komunikacie.

    Polecany artykuł:

    Podejrzany 31-latek przyznał się częściowo do stawianych mu zarzutów, ale jednocześnie próbował umniejszyć swoją odpowiedzialność. Tłumaczył m.in., że nie wiedział, w co uderzył samochodem oraz że rowerzysta nie miał kamizelki odblaskowej, a po alkohol miał sięgnąć rzekomo dopiero po powrocie do domu. Ostatecznie przyznał, że to on musiał potrącić pokrzywdzonego, gdyż wskazywały na to uszkodzenia pojazdu i okoliczności zdarzenia.

    Za zarzucane mu czyny grozi do 20 lat więzienia.

    Sprawę będzie rozpatrywać Sąd Rejonowy we Włodawie

    Pokój Zbrodni - upozorował tragiczny wypadek


    Źródło: Radio Eska Lublin

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?