
Prokuratura Rejonowa we Włodawie oskarżyła 31-letniego Seweryna T. o śmiertelne potrącenie rowerzysty i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Według ustaleń w chwili wypadku miał ok. 2 promile alkoholu w organizmie. Grozi mu do 20 lat więzienia. Autor: KPP Włodawa/ Materiały prasowe O skierowaniu do sądu a
2026-07-14 11:25
Prokuratura Rejonowa we Włodawie oskarżyła 31-letniego Seweryna T. o śmiertelne potrącenie rowerzysty i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Według ustaleń w chwili wypadku miał ok. 2 promile alkoholu w organizmie. Grozi mu do 20 lat więzienia.

Autor: KPP Włodawa/ Materiały prasowe
O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marcin Kozak. Pod koniec stycznia br. w miejscowości Kulczyn-Kolonia (gm. Hańsk) odnaleziono leżącego na poboczu drogi 54-latka, który został potrącony przez samochód. Policja początkowo do sprawy zatrzymała dwóch młodych mężczyzn. Według ustaleń śledczych rowerzystę potrącił 31-letni Seweryn T., kierujący oplem bez uprawnień, które stracił wcześniej za jazdę pod wpływem alkoholu.
Zdaniem prokuratury umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, niewłaściwie obserwował jezdnię i nie zachował ostrożności. W chwili wypadku miał około dwóch promili alkoholu w organizmie. Według ustaleń uderzył prawym przodem opla w tył roweru. - Siła uderzenia była ogromna. Rowerzysta doznał rozległych i wielonarządowych obrażeń ciała, które doprowadziły do jego zgonu na miejscu wypadku. Seweryn T. bezpośrednio po potrąceniu zbiegł z miejsca zdarzenia – opisał rzecznik.
W ocenie biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych jedyną przyczyną wypadku był błąd taktyczny kierowcy opla i tylko on - gdyby podjął hamowanie we właściwym momencie – miał techniczną możliwość uniknięcia zderzenia. Jak ustalono, jechał ok. 65 km/h, a rowerzysta przy prawej krawędzi jezdni z prędkością ok. 10 km/h. - Wprawdzie rowerzysta poruszał się po zmroku bez wymaganego oświetlenia oraz bezpośrednio przed zderzeniem wykonał manewr skrętu w lewo, to uchybienia te nie przyczyniły się do zaistnienia wypadku – dodano w komunikacie.
Polecany artykuł:
Podejrzany 31-latek przyznał się częściowo do stawianych mu zarzutów, ale jednocześnie próbował umniejszyć swoją odpowiedzialność. Tłumaczył m.in., że nie wiedział, w co uderzył samochodem oraz że rowerzysta nie miał kamizelki odblaskowej, a po alkohol miał sięgnąć rzekomo dopiero po powrocie do domu. Ostatecznie przyznał, że to on musiał potrącić pokrzywdzonego, gdyż wskazywały na to uszkodzenia pojazdu i okoliczności zdarzenia.
Za zarzucane mu czyny grozi do 20 lat więzienia.
Sprawę będzie rozpatrywać Sąd Rejonowy we Włodawie
Pokój Zbrodni - upozorował tragiczny wypadek
Źródło: Radio Eska Lublin