
Rejowiec Fabryczny. Audyt szkoły wywołał burzliwą debatę. Spór przeniósł się na salę obrad
Rafał Czyżyk
Wczoraj, 10:15
Nie ucichł wciąż spór pomiędzy władzami miasta Rejowiec Fabryczny a radnymi w sprawie czynności kontrolnych, jakie zapowiedziano w szkole podstawowej. Źródło: magnific.com
Burmistrz: pierwsza umowa zostanie rozwiązana, audyt będzie kontynuowany
Nowe informacje dotyczące kontroli w szkole przedstawił burmistrz Gabriel Adamiec . Poinformował radnych, że pierwsza umowa zawarta z audytorką Elżbietą Rabendą z Centrum „OTUS”, opiewająca na 18 tys. zł, zostanie rozwiązana za porozumieniem stron.
Jak wyjaśnił, powodem nie jest rezygnacja z audytu, lecz fakt, że kontrola nie została wykonana w pełnym zakresie przewidzianym w umowie.
Według zapowiedzi burmistrza kolejna wizyta audytorki ma obejmować między innymi analizę arkuszy organizacyjnych szkoły, dokumentacji kadrowej oraz dzienników lekcyjnych z 2025 roku. To właśnie zakres planowanej kontroli wzbudził pytania części radnych.
Radni pytali o cel i zakres kontroli
Radny Rafał Kiejda zwrócił uwagę, że część analiz ma dotyczyć dokumentów sprzed kilku lat. Pytał, jaki jest cel badania danych z 2025 roku i czy rzeczywiście pozwolą one ocenić obecną organizację pracy szkoły.
W jego ocenie kontrola powinna przede wszystkim odpowiadać na aktualne problemy związane z funkcjonowaniem placówki oraz wskazywać ewentualne możliwości racjonalizacji wydatków, zamiast koncentrować się na dokumentach dotyczących wcześniejszych lat.
Podczas sesji wielokrotnie wracano do pierwszej wizyty audytorki w szkole, która już wcześniej stała się przedmiotem publicznej wymiany oświadczeń pomiędzy burmistrzem a dyrektorem placówki Jackiem Wnętrzakiem .
Przypomnijmy, że burmistrz Gabriel Adamiec utrzymywał do tej pory, iż kontrola napotkała liczne trudności organizacyjne. Według jego relacji audytorka miała ograniczony dostęp do pomieszczeń, dokumentów oraz systemów informatycznych, przez co nie mogła wykonać wszystkich zaplanowanych czynności i zakończyła pracę około godziny 15.30, a niedługo potem pracownicy szkoły także kończyli pracę i byli zmuszeni do zamknięcia budynku.
Odmienne stanowisko przedstawił nam dyrektor szkoły Jacek Wnętrzak. Przy okazji poprzedniego artykułu wyjaśnił, że audytorka pojawiła się w placówce dopiero około godziny 13.00, a on oraz jego zastępca zostali zobowiązani do udziału w posiedzeniu zaplanowanej na ten dzień komisji rady miasta. Jak podkreślał, kontrolująca znała harmonogram dnia, a szkoła była zobowiązana do przestrzegania przepisów dotyczących ochrony danych osobowych przy udostępnianiu dokumentów osobie zewnętrznej. Szef placówki nie mógł więc pozwolić sobie, jak przekazał nam w komentarzu, na to, aby umożliwić kontrolującej wyniesienie dokumentów.
Burmistrz: audyt to obowiązek, nie atak na szkołę
Gabriel Adamiec podkreślał podczas sesji, że decyzja o przeprowadzeniu audytu nie jest wymierzona ani w dyrekcję szkoły, ani w nauczycieli.
Przypomniał, że miasto każdego roku dokłada do funkcjonowania szkoły blisko 4 mln zł własnych środków, dlatego - jako organ prowadzący - ma obowiązek sprawdzić, czy pieniądze są wydatkowane w sposób najbardziej efektywny.
Każdego roku przeznaczamy ze środków własnych blisko cztery miliony złotych na funkcjonowanie szkoły. Sprawdzenie, czy są one wydatkowane w optymalny sposób, to nie wybór, ale obowiązek - mówił w czasie ostatniej sesji. Burmistrz zaznaczył także, że celem kontroli nie jest ograniczanie wydatków kosztem uczniów.
Nie chodzi o to, aby zabierać dzieciom czy nauczycielom. Chodzi o to, żeby pieniądze publiczne były wykorzystywane jak najlepiej i tam, gdzie rzeczywiście są potrzebne - przekonywał. Odnosząc się do krytycznych komentarzy dotyczących osoby audytorki, przedstawił jej doświadczenie zawodowe. Podkreślił, że specjalistka od lat prowadzi szkolenia dla jednostek samorządu terytorialnego i przeszkoliła ponad 25 tysięcy pracowników administracji publicznej. Jak zaznaczył, dziwi go podważanie kompetencji osoby posiadającej tak duże doświadczenie zawodowe.
Radni apelują o zakończenie konfliktu
W trakcie dyskusji kilku radnych zwróciło uwagę, że spór coraz bardziej oddala się od merytorycznej rozmowy o funkcjonowaniu szkoły. Radny Rafał Kiejda apelował o uspokojenie sytuacji.
Do konfliktu odniosła się również przewodnicząca rady Iwona Herda . Zwróciła uwagę, że spór coraz częściej przenosi się do internetu, gdzie publikowane są kolejne oświadczenia i komentarze.
Znaczną część sesji zajęło również odczytanie oświadczenia radnego Mariusza Gramsa . Radny zarzucił burmistrzowi manipulowanie faktami oraz przedstawianie go jako przeciwnika miejskich inwestycji.
W swoim stanowisku przypomniał, że podczas głosowań popierał najważniejsze przedsięwzięcia realizowane przez miasto, w tym remont dworku, modernizację oczyszczalni ścieków oraz inwestycje dotyczące komórek komunalnych.
Zdaniem radnego sugerowanie, że jest przeciwnikiem rozwoju miasta, stanowi próbę zdyskredytowania go w oczach mieszkańców wyłącznie dlatego, że zadaje pytania dotyczące finansów i sposobu prowadzenia inwestycji.
Burmistrz odpowiada na zarzuty
Gabriel Adamiec przedstawił pisemną odpowiedź na oświadczenie radnego. Wyjaśnił, że jego wcześniejsze wypowiedzi nie odnosiły się do pojedynczych głosowań podczas sesji, lecz do całokształtu publicznej aktywności radnego oraz wypowiedzi, które - jego zdaniem - podważają zaufanie mieszkańców do sytuacji finansowej miasta.
Podkreślił, że krytyka działań samorządu jest naturalnym elementem życia publicznego, jednak powinna opierać się na faktach.
Do dyskusji włączyła się również radna Henryka Wiśniewska , odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi burmistrza dotyczących organizacji miejskich wydarzeń.
Nie zgodziła się z sugestiami, że radni powinni prywatnie dokładać pieniądze do organizacji festynów czy miejskich obchodów dnia dziecka.
Jednocześnie poinformowano, że podczas najbliższych posiedzeń komisji wspólnych radni mają otrzymać również zapowiadane wcześniej analizy dotyczące kosztów oświetlenia ulicznego oraz gospodarki odpadami. Tematy te mają być przedmiotem kolejnych dyskusji dotyczących finansów miasta.
Napisz komentarz
Źródło: Super Tydzień Chełmski