RAK
    Polski nie ma w koalicji antybalistycznej. Niewiadów mówi: mamy technologie, usiądźmy do stołu

    Polski nie ma w koalicji antybalistycznej. Niewiadów mówi: mamy technologie, usiądźmy do stołu

    1202 odsłon
    Polski nie ma w koalicji antybalistycznej. Niewiadów mówi: mamy technologie, usiądźmy do stołu

    Dzisiaj, 16:54

    W poniedziałek, 13 lipca, w Paryżu dziewięć państw europejskich oraz Ukraina ogłosiły utworzenie Antybalistycznej Koalicji Rakietowej. W gronie inicjatorów znalazły się Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania, Holandia, Dania, Norwegia i Szwecja.

    Celem przedsięwzięcia ma być rozwijanie europejskich zdolności do wykrywania, śledzenia i zwalczania rakiet balistycznych. W projekcie wykorzystywane mają być również doświadczenia Ukrainy zdobyte podczas odpierania rosyjskich ataków rakietowych. Powstanie koalicji oficjalnie potwierdził przewodniczący Rady Europejskiej António Costa.

    Polski zabrakło jednak na liście państw założycielskich. Premier Donald Tusk zapowiedział, że nasz kraj może dołączyć do projektu, jeżeli polskie przedsiębiorstwa zbrojeniowe przedstawią wiarygodną i konkretną ofertę przemysłową.

    Niewiadów odpowiada premierowi

    Na deklarację szefa rządu odpowiedziała Niewiadów Polska Grupa Militarna. Spółka przekonuje, że jest gotowa natychmiast rozpocząć rozmowy z Ministerstwem Obrony Narodowej, Agencją Uzbrojenia, Polską Grupą Zbrojeniową i innymi podmiotami krajowego sektora obronnego.

    – Premier postawił sprawę jasno: potrzebna jest oferta polskich firm. Odpowiadamy: jesteśmy gotowi usiąść do stołu — z Ministerstwem Obrony Narodowej, Agencją Uzbrojenia i Polską Grupą Zbrojeniową — choćby jutro – deklaruje Adam Januszko, prezes zarządu Niewiadów Polska Grupa Militarna.

    Jak dodaje, Polska nie powinna biernie przyglądać się tworzeniu europejskiego systemu obronnego.

    – Polska nie może oglądać budowy europejskiej tarczy antyrakietowej zza płotu. Nasze inwestycje w paliwa stałe, zespoły base bleed i własne głowice bojowe powstawały dokładnie po to, by polski przemysł mógł wnosić realny, produkcyjny wkład w bezpieczeństwo Europy – podkreśla prezes spółki.

    Od Niewiadowa do europejskiego systemu obrony

    Deklaracja ma szczególne znaczenie dla naszego regionu. Jednym z najważniejszych aktywów grupy są Zakłady Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów, przedsiębiorstwo o ponadstuletniej historii, przez dziesięciolecia związane z przemysłem obronnym i produkcją na potrzeby Wojska Polskiego.

    Niewiadów nie jest więc przypadkowym punktem na mapie ani nazwą wyciągniętą z katalogu spółek. To marka głęboko wpisana w przemysłową historię powiatu tomaszowskiego i gminy Ujazd. Dziś zakład próbuje wrócić do pierwszej ligi krajowej zbrojeniówki, tym razem nie tylko jako producent prostych środków bojowych, lecz jako część większego zaplecza technologicznego.

    NPGM wskazuje, że od 2022 roku realizuje program inwestycyjny obejmujący rozwój technologii stałych paliw rakietowych, głowic bojowych, materiałów wybuchowych oraz zespołów dennych typu base bleed.

    Te ostatnie stosowane są między innymi w amunicji artyleryjskiej dalekiego zasięgu. Generator umieszczony w tylnej części pocisku ogranicza zawirowania powietrza i opór aerodynamiczny, dzięki czemu pocisk może osiągać większą donośność.

    Nie oznacza to jeszcze, że Niewiadów samodzielnie zbuduje pocisk przechwytujący czy kompletny system antybalistyczny. W tak złożonych programach liczy się jednak cały łańcuch dostaw: od materiałów napędowych, przez głowice i elementy konstrukcyjne, po badania, elaborację oraz seryjną produkcję. I właśnie w tym łańcuchu spółka widzi miejsce dla siebie.

    Trzy linie amunicji 155 mm

    Jednym z najważniejszych projektów grupy jest budowa zakładu produkującego amunicję artyleryjską kalibru 155 mm. Według informacji przedsiębiorstwa mają powstać trzy linie produkcyjne, z których każda ma osiągnąć wydajność do 60 tysięcy sztuk rocznie.

    Spółka rozwija również zaplecze do elaboracji, prasowania i prefabrykacji materiałów wybuchowych, własny ośrodek badawczo-rozwojowy oraz poligon doświadczalny. NPGM deklaruje ponadto współpracę z polskimi wojskowymi instytutami badawczymi przy opracowywaniu krajowej amunicji 155 mm.

    W czerwcu branżowy portal Defence24 informował, że przedsiębiorstwo zakłada osiągnięcie zdolności do elaboracji i ukompletowania 120 tysięcy nowoczesnych środków bojowych tego kalibru rocznie.

    Trzeba jednak wyraźnie oddzielić plany i deklarowane zdolności od produkcji już prowadzonej w pełnej skali. Budowa fabryki, uzyskanie certyfikacji konkretnego wyrobu, podpisanie umów, przeprowadzenie badań oraz rozpoczęcie stabilnych dostaw to proces liczony nie w tygodniach, lecz często w latach.

    Nie zamiast Wisły, Narwi i Pilicy+

    Niewiadów Polska Grupa Militarna zastrzega, że jej propozycja nie ma konkurować z realizowanymi przez Polskę programami Wisła, Narew czy Pilica+. Spółka mówi o stworzeniu wspólnej oferty narodowej, przygotowanej przez przedsiębiorstwa państwowe i prywatne.

    To ważne rozróżnienie. System obrony powietrznej nie jest pojedynczą baterią ustawioną na polu niczym armata z filmu wojennego. To skomplikowana sieć radarów, stanowisk dowodzenia, wyrzutni, pocisków przechwytujących, systemów łączności oraz centrów produkcyjnych i serwisowych.

    Program Wisła jest związany przede wszystkim ze zdolnościami średniego zasięgu i systemem Patriot, Narew dotyczy obrony krótkiego zasięgu, natomiast Pilica+ ma chronić szczególnie ważne obiekty i uzupełniać pozostałe warstwy obrony. Europejska koalicja antybalistyczna może stać się kolejnym, ponadnarodowym piętrem tej architektury.

    Okno możliwości, które może szybko się zamknąć

    Powstanie koalicji pokazuje, że europejska polityka obronna zaczyna coraz mocniej opierać się nie tylko na zakupach gotowego sprzętu, lecz również na wspólnej produkcji i zabezpieczaniu dostaw.

    Wojna w Ukrainie brutalnie przypomniała Europie, że nawet najnowocześniejszy system wojskowy staje się bezużyteczny, gdy brakuje do niego pocisków, materiałów wybuchowych, paliwa rakietowego albo części zamiennych. Magazyny nie napełniają się od deklaracji składanych podczas konferencji prasowych. Za każdą baterią obrony powietrznej muszą stać kopalnie surowców, laboratoria, fabryki, poligony, inżynierowie i wieloletnie kontrakty.

    Dla Niewiadowa może to być szansa na wejście do europejskiego łańcucha dostaw, którego wartość będzie liczona w miliardach euro. Dla regionu oznaczałoby to możliwość rozwoju miejsc pracy, zaplecza technicznego i współpracy z uczelniami oraz instytutami badawczymi.

    Na razie jednak jest to propozycja złożona publicznie, a nie podpisana umowa. Kluczowe pytanie brzmi, czy administracja państwowa rzeczywiście zaprosi prywatne przedsiębiorstwa do tworzenia polskiej oferty i czy deklarowane przez spółkę możliwości przejdą techniczną oraz ekonomiczną weryfikację.

    W zbrojeniówce pomiędzy słowami „jesteśmy gotowi” a rozpoczęciem seryjnej produkcji biegnie długa droga. Niewiadów właśnie zgłosił gotowość, by na tę drogę wejść. Teraz ruch należy do rządu, wojska i krajowego przemysłu obronnego.

    To również może cię zainteresować

    Przez kilka dni ciszę nad Niewiadowem przecinały serie z automatycznej armaty kalibru 30 mm. Na miejscowym, prywatnym poligonie balistycznym prowadzono strzelania techniczne z udziałem przedstawicieli słowackiego przemysłu obronnego. Testowano między innymi nowoczesną armatę GTS-30/N, wykorzystującą amunicję 30×173 mm w standardzie NATO. To kolejny dowód, że niewielka miejscowość w powiecie tomaszowskim coraz mocniej zaznacza swoją obecność na mapie europejskiego przemysłu zbrojeniowego.

    Napisz komentarz


    Źródło: NaszTomaszów.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?