
7 minut czytania • 11.07.2026 13:40
Sławomir Skomra
Dziennikarz
Teoretycznie wielki plan oczyszczenia Zalewu Zemborzyckiego jest aktualny . W praktyce opracowana koncepcja zakłada tak olbrzymie koszty, że Wody Polskie zamówiły kolejną.
Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.
Za brudną wodę, śnięte ryby na brzegu, czy letnie wykwity sinic nie można winić ani prezydenta miasta ani marszałka województwa. Zalew Zemborzycki jest własnością powołanej w 2018 roku spółki Wody Polskie. Oczyszczenie „lubelskiego morza” z miejsca stało się jednym z ważniejszych lokalnych projektów państwowej instytucji. Plany były ambitne, ale tempo ich realizacji wyjątkowo się ślimaczy.
Prezesa plan na zalew
W 2020 roku przyjeżdża do Lublina ówczesny prezes Wód Polskich Przemysław Daca . Staje na brzegu zbiornika, pracownicy Wód Polskich na sztaludze rozstawiają dużą planszę z graficznym planem prac. – W ubiegłym tygodniu w reżimie covidowskim podpisaliśmy umowy na dwa projekty. Pierwszy dotyczy wykonania projektu pogłębienia naszego zalewu. Zakłada on dwie koncepcje. Jedną w mniejszym zakresie, drugą z ewentualnym spuszczeniem wody. Obie będą poddane konsultacjom społecznym. Te ruszą już we wrześniu. Wykonana zostanie też ocena oddziaływania na środowisko. One będą decydowały, który z tych wariantów wybierzemy – mówi Daca. I rzuca datami. Prace związane z pogłębieniem zbiornikamająą się rozpocząć w 2022 r., potrwają trzy lata i w 2025 r. zalew ma być czysty.
Tu trzeba przyznać, że operacja „czysty zalew” jest szalenie skomplikowana . Rozważane były różne warianty przeprowadzenia koniecznych prac, które nie ograniczają się do wybrania z dna zbiornika grubych pokładów torfu. Kłopot z tym, że wpadająca do zalewu Bystrzyca niesie ze sobą zanieczyszczenia. To m.in. spływające z pól nawozy – fosforany, które w Zaraz będę! Kórniku stałym mają idealny klimat do zakwitania sinic. Dlatego Wody Polskie założyły, że trzeba spuścić część wody, wyremontować tamę, a przed zalewem zbudować nowy zbiornik, w którym (na to metody też są różne) zatrzymywane mają być nieczystości niesione wodą.
Planowane zadania to:
Przebudowa zapory czołowej na długości 573 m wraz z jazem w km 32+900 rzeki Bystrzyca oraz budową spustu dennego i przepławki dla ryb.
Budowa Centrum Edukacyjno–Operacyjnego Wód Polskich „Lublin – Zemborzyce”.
Budowa zbiornika wstępnego o powierzchni około 35 ha wraz z jazem i przepławką dla ryb.
Odbudowa przepompowni P-2 wraz ze zbiornikiem wyrównawczym, zlokalizowanym przy ogroblowaniu wstecznym lewym zbiornika głównego.
Odbudowa ogroblowania wstecznego lewego na długości 1,920 km wraz z ogroblowaniem wstecznym prawego brzegu rzeki Bystrzyca na długości 3,660 km.
Pogłębienie czaszy zbiornika głównego Zalewu Zemborzyckiego na powierzchni 280 ha.
Nic z tej listy nie jest ani proste, ani tanie.
Zalew Zemborzycki (Fot. Krzysztof Kowalik) Radni piszą do ministra
W ubiegłym roku zalew obchodził 50. urodziny . Wielkiego świętowania nie było. Urząd Miasta na swoim profilu facebookowym napisał dwa zdania : – Dziś dzień witamy znad Zalewu Zemborzyckiego. Równo 50 lat temu zalew został otwarty dla mieszkańców . Na koniec emotikon serduszka.
We wrześniu 2025 r. Rada Miasta Lublin jednogłośnie przyjmuje stanowiskos do ministra infrastruktury i prezesa Wód Polskich, w którym zwraca się do resortu w rewitalizacji zbiornika. – Zalew Zemborzycki to obiekt o strategicznym znaczeniu dla naszego miasta i regionu. Zaprojektowany został z myślą o ochronie przeciwpowodziowej, ale pełni on także istotną funkcję ekologiczną jako siedlisko licznych gatunków zwierząt, w tym chronionych (m.in. żółwia błotnego, kumaka nizinnego czy błotniaka stawowego), a dla lublinian jest od początku nieocenionym miejscem wypoczynku, uprawiania sportów wodnych i wędkarstwa. Niestety, w ciągu ponad 50 lat istnienia doszło do znacznego wypłycenia zbiornika oraz do coraz częstszych sinicowych zakwitów wody, zagrażających ekosystemowi i funkcji rekreacyjno-sportowej Zalewu .
Teraz o zalew pyta w interpelacji poseł PiS Michał Moskal . Na odpowiedź przyszło czekać dwa miesiące, odpisał wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka .
Jest za drogo, a dofinansowania nie będzie
Wiceminister zapewnia, że rewitalizacja Zalewu Zembrzyckiego to nadal jest dla resortu zadanie priorytetowe, a sam zbiornik jest „strategiczny” – ujęty w tak ważnych dokumentach, jak „Plany zarządzania ryzykiem powodziowym dla obszaru dorzecza Wisły”, „Plan przeciwdziałania skutkom suszy” czy „Program przeciwdziałania niedoborom wody”. Jednak jego oczyszczenie to bardzo skomplikowany ciąg inwestycji, na które nie udało się na nie zdobyć pieniędzy z UE za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego. Zdanie nie dostało też środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Nie ma też na tę operację pieniędzy z unijnego programu Infrastruktura, Klimat, Środowisko, którym zarządza Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Mimo to, pewne prace się toczą. Wody Polskie zaczęły się starać o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla obiektu oznaczonego numerem 3 – zbiornika wstępnego o powierzchni około 35 ha wraz z jazem i przepławką dla ryb. Tyle że w lutym ub. r. postępowanie to zostało zawieszone.
– Powodem zawieszenia postępowania była konieczność ograniczenia bardzo wysokich kosztów wykonania zbiornika wstępnego (ok. 166 mln zł), poprzez opracowanie dodatkowych, mniej kosztochłonnych, wariantów jego realizacji, z jednoczesnym zachowaniem optymalnych parametrów fizyko-chemicznych i technicznych Zalewu Zemborzyckiego. W tym celu został opracowany wspominany już koreferat, który przewiduje możliwość przygotowania części wlotowej istniejącego (głównego) zbiornika do pełnienia przez niego funkcji „zbiornika wstępnego” (buforu) jako odstojnika osadów wleczonych przez rzekę i strefy strącania w procesie saltacji cząstek i nutrientów, bez potrzeby zajmowania na tym zbiorniku nowych terenów – informuje wiceminister.
Koreferat został przez Wody Polskie odebrany w grudniu 2025 r., ale decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach jest uzależnione od aktualizacji raportu oceny oddziaływania na środowisko wydawanym przez prezydenta Lublina. Aby do tego doszło, trzeba zdobyć szereg opinii, uzgodnień i przeprowadzić konsultacje społeczne. Do tego jeszcze daleka droga. Wody Polskie dopiero przygotowują się do ogłoszenia przetargu, w którym wyłoniona zostanie firma, która zaktualizuje koncepcję programowo-przestrzenną na podstawie koreferatu.
Zalew Zemborzycki – ile to będzie kosztowaćDokumentacja projektowa (wraz z wykupami gruntów)Wartość: 11,2 mln złTermin realizacji: IV kw. 2018 – IV kw. 2024Aktualizacja i dostosowanie map sytuacyjno-wysokościowych wraz z niezbędną dokumentacją do obowiązującego układu wysokościowego dla zadania inwestycyjnego pn. „Rewitalizacja i przebudowa Zalewu Zemborzyckiego”Wartość: 100 tys. złTermin realizacji: IV kw. 2024Wyłonienie inwestora zastępczego wraz z robotami przygotowawczymi dla budowy Centrum Edukacyjno–Operacyjnego Wód Polskich „Lublin – Zemborzyce”Wartość: 550 tys. złTermin realizacji: IV kw. 2025 – II kw. 2028Dokumentacja projektowa (dokończenie)Wartość: 1,5 mln złTermin realizacji: IV kw. 2027Przebudowa zapory czołowej na długości 573 m wraz z jazem w km 32+900 rzeki Bystrzyca oraz budową spustu dennego i przepławki dla rybWartość: 23,2 mln złTermin realizacji: II kw. 2028 – II kw. 2029Budowa Centrum Edukacyjno–Operacyjnego Wód Polskich „Lublin – Zemborzyce”Wartość: 29,1 mln złTermin realizacji: III kw. 2026 – IV kw. 2028Utworzenie strefy buforowej w części wlotowej zbiornika głównego Zalewu ZemborzyckiegoWartość: 26 mln złTermin realizacji: II kw. 2028 – IV kw. 2030Odbudowa Przepompowni P-2 wraz ze zbiornikiem wyrównawczym, zlokalizowanym przy ogroblowaniu wstecznym lewym zbiornika głównegoWartość: 10,9 mln złTermin realizacji: II kw. 2028 – II kw. 2029Odbudowa ogroblowania wstecznego lewego na długości 1,920 km wraz z ogroblowaniem wstecznym prawego brzegu rzeki Bystrzyca na długości 3,660 kmWartość: 7,8 mln złTermin realizacji: I kw. 2028 – II kw. 2029Pogłębienie czaszy zbiornika głównego Zalewu Zemborzyckiego na powierzchni 280 ha.Wartość: 389,5 mln złTermin realizacji: II kw. 2028 – IV kw. 2030 Centrum – raczej urząd niż nauka
Znajdujące się na liście planowanych inwestycji Centrum Edukacyjno–Operacyjne to rzeczywistości nowa siedziba Wód Polskich z niewielką częścią edukacyjną. – To miejsce to tak naprawdę centrum sterownicze tamy, małej elektrowni wodnej. Będzie tam też zaplecze techniczne i socjalne. Chcemy tam też przenieść, z Felina, Nadzór Wodny i nasze biura z ul. Leszka Czarnego na LSM. Obecnie wszystkie pomieszczenia wynajmujemy i za dwa-trzy lata kończy nam się umowa. Jeżeli udałoby się nam wybudować nowe centrum, to moglibyśmy się przenieść do własnego obiektu – mówił nam Marcin Troć , dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie.
Nie wiadomo jednak kiedy to centrum (w okolicy skrzyżowania ulicy Romera i Żeglarskiej) powstanie. Fizycznie budowa się jeszcze nie rozpoczęła , choć formalne już trwa, bo powstał dziennik budowy. Był to strategiczny ruch Wód Polskich. Gdyby dziennika nie było, wygasłoby pozwolenie na budowę.
Przetarg na prace budowlane został ogłoszony w zeszłym roku, a w styczniu miało miejsce otwarcie złożonych w postępowaniu ofert. Wpłynęło siedem. Najniższa to propozycja spółki Baudziedzic – 24 486 975 zł przy czym Wody Polskie mają do wydania na ten cel 31 467 534 zł. Jednak żadna umowa z wykonawcą nie została podpisana.
I jeszcze jedna informacja. Wiceminister Arkadiusz Marchewka otwarcie przyznaje, że do czasu rozpoczęcia realizacji przebudowy i rewitalizacji Zalewu Zemborzyskiego nie są planowane żadne działania w celu redukcji zakwitu sinic.
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Źródło: Jawny Lublin