
Weekendowe wieczory i noce w centrum Lublina od dłuższego czasu kojarzą się już nie tylko z wizytami w klubach i lokalach gastronomicznych, lecz także z rykiem silników oraz hałasem wywoływanym przez popisy niektórych kierowców. Sprawia to, że mieszkańcy Śródmieścia nie mogą liczyć na odpoczynek i s
Policja mocno uderza w kierowców zakłócających spokój w centrum Lublina. Znów posypały się mandaty, zatrzymano też pijanego motocyklistę. Efekt był widoczny niemal od razu. Tym razem nie wpłynęły żadne zgłoszenia dotyczące zakłócania ciszy nocnej.
Weekendowe wieczory i noce w centrum Lublina od dłuższego czasu kojarzą się już nie tylko z wizytami w klubach i lokalach gastronomicznych, lecz także z rykiem silników oraz hałasem wywoływanym przez popisy niektórych kierowców. Sprawia to, że mieszkańcy Śródmieścia nie mogą liczyć na odpoczynek i spokojny sen. Dlatego też do działań ruszyli policjanci.
Sukcesywnie prowadzone są akcje „Stop Drift”. Jak wyjaśnia podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, funkcjonariusze podczas nocnych patroli zwracają szczególną uwagę na kierowców prezentujących wyjątkowo agresywny i brawurowy styl jazdy. Dodatkowo istotnym elementem działań jest eliminowanie z ruchu drogowego pojazdów naruszających normy emisji hałasu.
Tylko w ubiegłym roku w ramach tego typu działań przeprowadzono ponad 1,2 tys. interwencji. W blisko 400 przypadkach zatrzymano dowody rejestracyjne pojazdów. Kierowcy odjeżdżali natomiast z mandatami. Niestety, mimo to wciąż nie brakuje osób, które przyjeżdżają do centrum, aby poszaleć lub popisać się przed innymi.
W związku z tym policjanci zintensyfikowali swoje działania. W nocy z piątku na sobotę w akcji, oprócz radiowozów oznakowanych, brały udział również nieoznakowane. Zaczęto też wykorzystywać kamery miejskiego monitoringu, których w tej części miasta nie brakuje. Efekt był widoczny niemal od razu. Tym razem nie wpłynęły żadne zgłoszenia dotyczące zakłócania ciszy nocnej.
Nie brakowało również licznych kontroli pojazdów, z których wiele zakończyło się nałożeniem mandatów. Kierowcy przyzwyczajeni do tego, że nocą mogą ignorować oznakowanie, byli mocno zdziwieni, gdy chwilę później byli zatrzymywani i rozliczani. Wpadł również pijany motocyklista. 27-letni obywatel Ukrainy poruszał się motocyklem marki Kawasaki. Badanie alkomatem wykazało, że miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. W podobnym stanie znajdowała się również jadąca z nim pasażerka.
Obecnie mężczyzna trzeźwieje w policyjnej celi. Niebawem zostaną mu przedstawione zarzuty. Jednoślad zabezpieczono natomiast na policyjnym parkingu.

Zdjęcie 1 z 10

Zdjęcie 2 z 10

Zdjęcie 3 z 10

Zdjęcie 4 z 10

Zdjęcie 5 z 10
Źródło: Lublin112