
Ismena Cieśla
Dzisiaj, 11:03
Do naszej redakcji zgłosiła się Czytelniczka, która zauważyła barszcz Sosnowskiego w wąwozie im. Modesta Sękowskiego przy ul. Popiełuszki. To nie pierwszy raz, bo w poprzednich latach ta roślina pojawiała się w tym samym miejscu. Jej pojawienie się jest szczególnie niepokojące, ponieważ rośnie ona tuż obok placu zabaw, gdzie przewija się dużo dzieci.
Barszcz Sosnowskiego to gatunek inwazyjny, którego sok w połączeniu ze światłem słonecznym może powodować poważne oparzenia skóry. Każdego lata pojawiają się kolejne zgłoszenia dotyczące miejsc, w których roślina wyrasta.
Jak zapewnia Urząd Miasta Lublin, działania związane z jej usuwaniem są prowadzone także w tym roku.
– Podobnie jak w latach ubiegłych, miasto prowadzi działania związane ze zwalczaniem roślin inwazyjnych, w tym barszczu Sosnowskiego. Zgłoszenia dotyczące przypadków na terenach miejskich przyjmowane są w Wydziale Zieleni i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Lublin – informuje Monika Głazik z biura prasowego lubelskiego magistratu. Gdzie zgłaszać barszcz Sosnowskiego?
Jeżeli nie wiadomo, kto jest właścicielem terenu, na którym rośnie roślina, należy powiadomić Straż Miejską pod numerem 986 . Funkcjonariusze zabezpieczą miejsce i ustalą właściciela nieruchomości.
Jeżeli barszcz znajduje się na terenie spółdzielni mieszkaniowej, zgłoszenie należy skierować do administracji . Z kolei w przypadku prywatnych działek obowiązek usunięcia rośliny spoczywa na właścicielu .
Trudny przeciwnik
Barszcz Sosnowskiego pochodzi z Kaukazu. W Polsce był kiedyś uprawiany jako roślina pastewna, jednak szybko wymknął się spod kontroli i zaczął rozprzestrzeniać się w środowisku naturalnym.
Specjaliści podkreślają, że walka z nim nie jest łatwa. Roślina ma system korzeniowy sięgający nawet dwóch metrów w głąb ziemi, a najważniejsze jest niedopuszczenie do wytworzenia nasion , dzięki którym zajmuje kolejne tereny.
Każde potwierdzone stanowisko barszczu trafia do ogólnopolskiego rejestru gatunków obcych prowadzonego przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.
Łatwo go pomylić z innymi roślinami
Nie każde wysokie ziele z białymi baldachami to barszcz Sosnowskiego . Według specjalistów nawet większość zgłoszeń dotyczy gatunków całkowicie nieszkodliwych.
Niebezpieczna roślina bywa mylona m.in. z arcydzięglem, pasternakiem czy podagrycznikiem. Charakterystyczne dla barszczu są ogromne, intensywnie zielone liście oraz gruba, bruzdowana łodyga z fioletowymi plamami, która u nasady może mieć nawet kilkanaście centymetrów średnicy.
Nie dotykaj. Nawet krótki kontakt może skończyć się oparzeniami
Eksperci przestrzegają, by pod żadnym pozorem nie dotykać barszczu Sosnowskiego gołymi rękami . Sok rośliny zawiera substancje, które pod wpływem promieniowania UV mogą wywołać bolesne oparzenia, pęcherze i trudno gojące się zmiany skórne.
Jeżeli dojdzie do kontaktu z rośliną, należy jak najszybciej umyć skórę wodą z mydłem i przez co najmniej dwie doby unikać wystawiania tego miejsca na słońce. W przypadku dostania się soku do oczu konieczne jest ich dokładne przepłukanie oraz ochrona przed światłem.
Osoby, które mają wątpliwości, czy napotkana roślina to rzeczywiście barszcz Sosnowskiego, mogą skontaktować się z Wydziałem Zieleni i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Lublin pod numerem 81 466 31 00 . Na stronie internetowej Urzędu Miasta dostępne są również wskazówki dotyczące rozpoznawania i bezpiecznego postępowania z tym niebezpiecznym gatunkiem.
Źródło: Dziennik Wschodni - Zamosc