RAK
    Największa sowiecka zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. W Gibach uczczono pamięć ofiar Obławy Augustowskiej

    Największa sowiecka zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. W Gibach uczczono pamięć ofiar Obławy Augustowskiej

    2218 odsłon
    Największa sowiecka zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. W Gibach uczczono pamięć ofiar Obławy Augustowskiej

    Są miejsca, w których cisza mówi więcej niż najdłuższe przemówienia. W Gibach takim miejscem jest Wzgórze Krzyży. Setki drewnianych krzyży stoją tam jak niemi świadkowie zbrodni, której sprawcy nigdy nie zostali osądzeni, a ofiary do dziś nie mają własnych grobów. W niedzielę odbyły się uroczystośc

    • Wojna się skończyła. Terror nie
    • Operacja przeciwko wolnej Polsce
    • „Zginęli, bo byli Polakami”
    • Prezydent: okupacja niemiecka została zastąpiona sowiecką
    • Groby mogą znajdować się na Białorusi
    • Zbrodnia bez grobów i bez odpowiedzi

    Są miejsca, w których cisza mówi więcej niż najdłuższe przemówienia. W Gibach takim miejscem jest Wzgórze Krzyży. Setki drewnianych krzyży stoją tam jak niemi świadkowie zbrodni, której sprawcy nigdy nie zostali osądzeni, a ofiary do dziś nie mają własnych grobów.

    W niedzielę odbyły się uroczystości upamiętniające 81. rocznicę Obławy Augustowskiej. To właśnie 12 lipca, decyzją Sejmu, obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej.

    Była to największa zbrodnia dokonana na Polakach po zakończeniu II wojny światowej. Zbrodnia, której wciąż nie udało się do końca wyjaśnić. Nie bez powodu nazywana jest „Małym Katyniem”.

    Wojna się skończyła. Terror nie

    W lipcu 1945 roku mieszkańcy powiatów augustowskiego, suwalskiego i sokólskiego mieli prawo wierzyć, że najgorsze jest już za nimi. Niemcy zostali pokonani, front przeszedł dalej, a Europa zaczynała mówić o pokoju.

    Na tych ziemiach pokoju jednak nie było.

    12 lipca rozpoczęła się szeroko zakrojona operacja wymierzona w polskie podziemie niepodległościowe i wszystkich, których sowiecka władza uznała za zagrożenie. Zatrzymań dokonywali żołnierze sowieckiego kontrwywiadu wojskowego Smiersz III Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej. Pomagali im funkcjonariusze polskiego aparatu bezpieczeństwa, Milicji Obywatelskiej oraz żołnierze I Armii Wojska Polskiego.

    Zatrzymywano ludzi w domach, na drogach, podczas pracy. Przesłuchiwano ich, wywożono i segregowano.

    Około 600 osób zniknęło bez śladu.

    Nie wrócili do rodzin. Nie otrzymali wyroków. Nie wiadomo, gdzie zostali zamordowani i gdzie spoczywają ich szczątki.

    Operacja przeciwko wolnej Polsce

    Obława Augustowska nie była przypadkową akcją ani lokalnym odwetem. Była przygotowaną operacją wojskową, której celem było zdławienie oporu wobec sowietyzacji Polski.

    Prezes Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej Piotr Rydzewski przypomniał podczas uroczystości, że działania te były wymierzone nie tylko w żołnierzy podziemia, lecz także w mieszkańców regionu i ich pragnienie życia w wolnym kraju.

    Historyk Jarosław Schabieński mówił wprost: chodziło o zniszczenie ludzi, którzy nie chcieli zaakceptować nowego porządku.

    Bo nowa władza nie potrzebowała obywateli. Potrzebowała poddanych.

    „Zginęli, bo byli Polakami”

    Na Wzgórzu Krzyży w Gibach od ponad 30 lat odbywają się uroczystości rocznicowe. Na początku lat 90. ustawiono tam 10-metrowy krzyż i obelisk z napisem:

    „Zginęli, bo byli Polakami”.

    Na kamiennych tablicach wyryto nazwiska 592 osób zaginionych. Dziś na wzgórzu stoi ponad 600 dębowych krzyży. Każdy z nich symbolizuje człowieka, który wyszedł z domu i nigdy do niego nie wrócił.

    Nie ma jednak mogił. Nie ma miejsca, w którym rodziny mogłyby zapalić znicz nad szczątkami swoich bliskich.

    Jest tylko pamięć.

    Prezydent: okupacja niemiecka została zastąpiona sowiecką

    Uroczystości odbyły się pod honorowym patronatem prezydenta RP Karola Nawrockiego. List prezydenta odczytał jego doradca Adam Ciszkowski.

    Karol Nawrocki przypomniał, że koniec wojny nie przyniósł mieszkańcom Ziemi Augustowskiej prawdziwego wyzwolenia. Okupacja niemiecka została zastąpiona sowiecką.

    Nowi okupanci również traktowali polskie ziemie jak łup wojenny. Wraz z ich wkroczeniem przyszły kolejne rabunki, mordy, zastraszanie ludności i brutalne tłumienie wszelkiego sprzeciwu.

    Prezydent podziękował również wszystkim, którzy przez lata komunizmu strzegli pamięci o obławie. W czasach, gdy prawda była zakazana, przemilczana i niewygodna, to rodziny ofiar i lokalni społecznicy nie pozwolili, aby zbrodnia została wymazana z historii.

    Groby mogą znajdować się na Białorusi

    Białostocki oddział IPN od lat prowadzi śledztwo w sprawie Obławy Augustowskiej. Postępowanie dotyczy zbrodni komunistycznej przeciwko ludzkości.

    Biegli analizujący powojenne zdjęcia lotnicze wskazali ponad 60 miejsc na terenie dzisiejszej Białorusi, głównie w okolicach miejscowości Kalety. Mogą znajdować się tam jamy grobowe.

    Białoruś odmówiła jednak pomocy prawnej.

    Prace prowadzone po polskiej stronie granicy nie przyniosły dotąd jednoznacznego przełomu. Znaleziono pojedyncze ludzkie szczątki, ale wciąż nie wiadomo, czy należą do ofiar obławy.

    Zbrodnia bez grobów i bez odpowiedzi

    Minęło 81 lat.

    Świadków jest coraz mniej. Archiwa nadal nie ujawniły wszystkich tajemnic. Miejsce kaźni pozostaje nieznane. Sprawcy uniknęli odpowiedzialności.

    Pozostały setki krzyży na wzgórzu i pytania, na które polskie rodziny czekają od 1945 roku.

    Gdzie ich zabrano?

    Gdzie ich zamordowano?

    Gdzie są ich groby?

    Obława Augustowska jest raną, która nie może się zagoić, dopóki nie zostanie odkryta pełna prawda.

    Bo państwo, które zapomina o swoich zamordowanych obywatelach, po raz drugi pozwala im zniknąć.


    Źródło: wschodni24.pl – portal wschodniej Polski

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?