RAK
    Motor pożegnał się z... czternastym piłkarzem. Wzmocnienia defensywy pilnie potrzebne

    Motor pożegnał się z... czternastym piłkarzem. Wzmocnienia defensywy pilnie potrzebne

    2709 odsłon
    Motor pożegnał się z... czternastym piłkarzem. Wzmocnienia defensywy pilnie potrzebne

    Ekstraklasa

    Łukasz Gładysiewicz

    Dzisiaj, 15:02

    Herve Matthys w dwóch pierwszych sparingach Motoru wychodził w podstawowym składzie Według Przeglądu Sportowego Onet Zbigniew Jakubas nie był zadowolony z decyzji trenera Mateusza Stolarskiego. Szkoleniowiec wystawił Belga w ostatnim meczu sezonu, dzięki czemu jego kontrakt został automatycznie przedłużony o kolejny rok.

    Co ciekawe, Mariusz Misiura też korzystał z usług doświadczonego defensora. 30-latek rozpoczynał mecze kontrolne z Dinamem Bukareszt i Wartą Poznań w podstawowym składzie żółto-biało-niebieskich. W sobotę nie pojawił się jednak w zespole, przy okazji trzeciego sparingu z Polonią Warszawa. Od razu można się było domyślać, że coś jest na rzeczy w kwestii rozstania z lubelskim klubem.

    Belg pojawił się w Polsce w styczniu 2025 roku. W sumie zagrał dla Motoru 37 meczów, w których zaliczył dwie asysty. Można podsumować, że to był solidny obrońca, któremu jednak często przydarzały się poważne błędy. W sezonie 25/26 zanotował 26 występów, a 24 razy wychodził w podstawowym składzie.

    Trzeba dodać, że o piłkarzu Motoru w pewnym momencie zrobiło się głośno w całym kraju. Nie chodzi jednak o występy na boisku, a o związek Belga z Julią Wieniawą. Matthys ma kontynuować karierę w Szwecji – jego nowym klubem zostanie AIK Solna.

    Co ciekawe, to już... czternasty zawodnik, który w lecie pożegnał się z żółto-biało-niebieskimi. Teraz priorytetem powinno być wzmocnienie defensywy. W końcu z klubu odeszli: Arkadiusz Najemski, Bright Ede, Paweł Stolarski, Filip Wójcik i teraz Matthys . W sumie: trzech stoperów i dwóch prawych obrońców.


    Źródło: Dziennik Wschodni - Biala Podlaska

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?