RAK
    Motor pokonał w sparingu Polonię Warszawa. Znowu lepsza druga połowa

    Motor pokonał w sparingu Polonię Warszawa. Znowu lepsza druga połowa

    2847 odsłon
    Motor pokonał w sparingu Polonię Warszawa. Znowu lepsza druga połowa

    Ekstraklasa

    Łukasz Gładysiewicz

    Dzisiaj, 14:00

    Bartosz Bereszyński miał swój udział przy bramce dla Motoru, ale w drugiej połowie opuścił boisko z kontuzją W „podstawie” znalazło się miejsce dla Bartosza Bereszyńskiego, który zajął miejsce w środku defensywy obok Marka Bartosa. Na lewym skrzydle wystąpił za to Makan Aiko. Francuz spędził na boisku pół godziny. Był aktywny, pokazał dobre wyszkolenie techniczne, ale brakowało trochę konkretów.

    Piłkarze trenera Misiury nieźle rozpoczęli zawody. Wyszli wysoko do rywali i łatwo odbierali im piłkę. Może nie było z tego wielkich sytuacji, ale na pewno pressing ekipy z Lublina działał dobrze.

    Najlepszą szansę żółto-biało-niebiescy wypracowali sobie w 14 minucie. Jacques Ndiaye wrzucił piłkę idealnie na głowę do Karola Czubaka, ale napastnik z pięciu metrów uderzył prosto w bramkarza. Kilka chwil później swoją okazję miały też „Czarne Koszule”. Po kiepskim podaniu Bereszyńskiego rywale dobrze rozegrali akcję do lewej strony, a w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Ilkay Durmus. Były zawodnik Górnika Łęczna z ostrego kąta uderzył jednak obok słupka.

    Im dalej w las, tym większe problemy mieli Lublinianie. Pierwszoligowiec wygrał walkę w środku pola, potrafił świetnie wychodzić spod pressingu krótkimi podaniami, a do tego nie raz i nie dwa mocno postraszyć drużynę z PKO BP Ekstraklasy. Gasper Tratnik kilka razy naciskany niecelnie wznawiał grę. Duże kłopoty na swojej stronie miał Krystian Brzozowski. Młodzian pokazał się z dobrej strony w poprzednim sparingu z Wartą Poznań, zwłaszcza w ofensywie. Tym razem nie miał zbyt wielu okazji, aby się wykazać. Co więcej, sporo akcji szło właśnie lewą stroną zespołu z Warszawy.

    W 23 minucie fatalne ustawienie defensywy Motoru skończyło się straconym golem. Po centrze z prawego skrzydła „Brzoza” był najbliżej, ale nadal zbyt daleko Simona Skrabba, który głową pokonał Tratnika.

    Za pierwszą odsłonę trzeba wyróżnić Paskala Meyera, który znowu rozpoczął spotkanie na pozycji numer sześć. Często schodził jednak pod swoją bramkę i ratował skórę kolegom z defensywy. Z przodu jeszcze jeden strzał głową oddał Czubak, a świetną kontrę zepsuł Christopher Simon, który zaliczył przechwyt w środku pola, ale źle dogrywał do kolegów.

    Druga połowa to większa kontrola ze strony piłkarzy trenera Misiury. Od początku zaczął ją kolejny nowy nabytek – Mateusz Łęgowski. W 53 minucie to on dośrodkował z rzutu wolnego, a piłkę zgrał Bereszyński. Z bliska do siatki wpakował ją za to Meyer. 10 minut później Czubak odebrał piłkę obrońcy i pędził sam na bramkę Polonii.

    Widać było jednak, że „Czubi” nie ma już za dużo mocy. Nie dość, że przeciwnicy go doganiali, to na koniec i tak za daleko wypuścił sobie piłkę. Niedługo później na murawę z grymasem bólu położył się „Bereś”. Doświadczony obrońca o własnych siłach udał się w kierunku ławki kulejąc, ale na murawę już nie wrócił.

    Na kwadrans przed końcowym gwizdkiem po akcji: Ndiaye z Fabio Ronaldo niewiele zabrakło, aby ten drugi wpisał się na listę strzelców. Za chwilę gol padł – po fatalnym błędzie rywali. Polonia wiele razy podczas sobotniego sparingu potrafiła świetnie rozegrać akcję od swojej bramki. Tym razem wszystko zakończyło się katastrofą.

    Obrońca zagrał za mocno do bramkarza i o mały włos nie zaliczył „swojaka”. Bramkarz Mateusz Jeleń zdołał jeszcze odbić piłkę do boku, ale tam był Ronaldo. Portugalczyk wyłożył futbolówkę, jak na tacy do Franciszka Lewandowskiego, a ten z najbliższej odległości dopełnił jedynie formalności. Dzięki temu Motor mógł się cieszyć z kolejnego zwycięstwa w okresie przygotowawczym.

    Do rozegrania zostaje jeszcze tylko jeden sparing – w piątek, 17 lipca, już po powrocie ze zgrupowania w Sochocinie żółto-biało-niebiescy zmierzą się z Hapoelem Jerozolima.

    Motor Lublin – Polonia Warszawa 2:1 (0:1)

    Bramki: Meyer (54), Lewandowski (77) – Skrabb (23).

    Motor: Tratnik – Brzozowski (33 Santos), Bereszyński (67 Akatow), Bartos, Luberecki, Ndiaye (86 Kraska), Meyer (67 Lewandowski), Simon (71 Złomańczuk), Rodrigues (46 Łęgowski), Aiko (33 Ronaldo), Czubak (86 Gregorski).


    Źródło: Dziennik Wschodni - Zamosc

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?