
+5
11
Sto lat temu fotografia nie była jeszcze powszechna, a fotografia na wsi – bardzo rzadka. Kiedy w Harasiukach w ówczesnym powiecie biłgorajskim zamieszkał nauczyciel Teofil Jaśkiewicz, przywiózł ze sobą aparat fotograficzny. W użyciu miał go bardzo często. Wykonał co najmniej 1000 fotografii, za obiekt wybierał mieszkańców Harasiuk i okolicznych wsi.
W 2005 roku podczas remontu jednego z domów w Harasiukach jego właścicielka pod zerwaną podłogą, którą chciała wymienić, znalazła rozpadające się ze starości tekturowe pudła, a w nich setki „szklanych płytek”. Domyśliła się, że to stare szklane negatywy. Największa część tego znaleziska trafiła do Muzeum Fotografii w Zamościu, które prowadzi Adam Gąsianowski. Ta ogromna kolekcja wciąż znajduje się w opracowaniu. Obecnie zajmuje się nim Fundacja „Obywatelski Wschód”, która realizuje projekt „Chłopska fotografia z Harasiuk w Ordynacji Zamojskiej”, dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Dziedzictwo społeczne” prowadzonego przez Centrum Archiwistyki Społecznej. Fundacja wspólnie z Muzeum Fotografii przeprowadzają profesjonalną digitalizację 300 najcenniejszych szklanych negatywów, zajmuje się także ich opisywaniem. Zbiór zostanie następnie udostępniony na portalu Zbiory Społeczne ( https://zbioryspoleczne.pl/ ).
Z Fundacją można się kontaktować telefonicznie pod numerem 500 173 396, mailowo: [email protected] , lub poprzez Facebooka.
Wieś Harasiuki zawdzięcza swoje istnienie Zamoyskim. "Prawdopodobnie pod koniec XVIII wieku właściciele ordynacji osadzili w puszczy nad Tanwią rodzinę Harasiuków. Dała ona początek wsi, zaś nazwisko to występuje tu do dzisiaj” – czytamy na stronie Urzędu Gminy w Harasiukach. Mieszkańcy pracowali głównie przy wyrębie i zwózce drzewa, a potem także przy obrabianiu pól, bo Zamoyscy założyli tu mały folwark. Po dworze nie ma nawet śladu. Z czasem we wsi rozwinęło się także flisactwo. W XIX w. żegluga na Tanwi straciła jednak znaczenie.
„Kiepskie, nieurodzajne ziemie nie mogły wyżywić wszystkich mieszkańców, wyjeżdżali więc na emigrację zarobkową. Dla wielu źródłem utrzymania było rzemiosło. I tak w Harasiukach, Łazorach, Sierakowie, Maziarni, Hucie Krzeszowskiej, Banachach działały liczne, chałupnicze warsztaty włosiankarskie, tkackie, garncarskie. Okolica znana była z produkcji łubianek i koszy” – przeczytamy w historii wsi.
I to właśnie tych ludzi widzimy na fotografiach z harasiuckiego skarbu.
DziedzictwoSpołeczne #ArchiwistykaSpołeczna
Obserwuj nas na Google News