
68-letni mieszkaniec Lublina chciał zarabiać na giełdzie. Zamiast zysku stracił ponad 90 tysięcy złotych, bo za namową internetowego „doradcy” zainstalował program umożliwiający zdalny dostęp do komputera. Oszuści uzyskali w ten sposób dostęp do jego bankowości internetowej. Mężczyzna zgłosił spraw
68-letni mieszkaniec Lublina chciał zarabiać na giełdzie. Zamiast zysku stracił ponad 90 tysięcy złotych, bo za namową internetowego „doradcy” zainstalował program umożliwiający zdalny dostęp do komputera. Oszuści uzyskali w ten sposób dostęp do jego bankowości internetowej.
Mężczyzna zgłosił sprawę policjantom z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Jak wynika z jego relacji, zainteresował się ofertą inwestowania w aktywa giełdowe. W internecie skontaktował się z nim konsultant, który przekonywał, że reprezentowana przez niego firma zajmie się prowadzeniem inwestycji i zapewni szybki zarobek.
68-latek miał wykonać tylko jedno zadanie - zainstalować na komputerze wskazane oprogramowanie. Zgodnie z instrukcjami uruchomił „zdalny pulpit”, który pozwolił oszustom uzyskać dostęp do bankowości internetowej. W efekcie mężczyzna stracił ponad 90 000 złotych.
Sprawa została zgłoszona Policji. W przekazanych informacjach nie podano, czy funkcjonariusze ustalili osoby odpowiedzialne za oszustwo ani czy komukolwiek przedstawiono zarzuty. Takie działanie może zostać zakwalifikowane jako oszustwo w rozumieniu art. 286 § 1 Kodeksu karnego, jednak ostateczną kwalifikację prawną ustalają organy prowadzące postępowanie.
„Nie należy wierzyć w zapewnienia osoby, która proponuje szybki i wysoki zysk” - przypominają policjanci. Funkcjonariusze ostrzegają, aby nie instalować aplikacji pozwalających na zdalne sterowanie komputerem, nawet gdy rozmówca przedstawia je jako konieczne i bezpieczne narzędzie do inwestowania.
Ta historia pokazuje, jak łatwo obietnica szybkiego zysku może skończyć się utratą oszczędności. Najbardziej niebezpieczny moment nastąpił wtedy, gdy 68-latek przekazał nieznanej osobie techniczny dostęp do swojego urządzenia i banku.
W przypadku podejrzenia oszustwa poszkodowany powinien jak najszybciej skontaktować się z bankiem i zawiadomić Policję. Nie powinien działać pod presją ani podejmować decyzji finansowych podczas rozmowy z internetowym konsultantem.
na podstawie: Policja Lublin.