
Morawiecki broni dorobku rządów PiS Były premier rozpoczął swoje oświadczenie od podsumowania ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Podkreślał znaczenie programów społecznych, inwestycji infrastrukturalnych, modernizacji armii oraz działań podejmowanych podczas pandemii, kryzysu energetycznego i wo
Mateusz Morawiecki opublikował obszerne oświadczenie dotyczące przyszłości Prawa i Sprawiedliwości, dorobku rządów Zjednoczonej Prawicy oraz działalności stowarzyszenia Rozwój Plus. Były premier przekonuje, że jego inicjatywa nie ma prowadzić do rozłamu, lecz do poszerzenia poparcia dla PiS. Wystąpienie pojawiło się w czasie jednego z najpoważniejszych od lat sporów wewnątrz partii.
Były premier rozpoczął swoje oświadczenie od podsumowania ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Podkreślał znaczenie programów społecznych, inwestycji infrastrukturalnych, modernizacji armii oraz działań podejmowanych podczas pandemii, kryzysu energetycznego i wojny za wschodnią granicą Polski.
– Rządy Zjednoczonej Prawicy zmieniły Polskę. Dały milionom Polaków nadzieję, że państwo może być po ich stronie. Przywróciły godność rodzinom, pracownikom, emerytom i mieszkańcom miejscowości, o których wcześniej Warszawa przypominała sobie raczej tylko przed wyborami – oświadczył Mateusz Morawiecki.
Polityk zaznaczył, że osiągnięcia te były wspólnym dorobkiem całego obozu Prawa i Sprawiedliwości. Wymienił rząd Beaty Szydło, swój gabinet, przywództwo Jarosława Kaczyńskiego oraz pracę ministrów, parlamentarzystów, samorządowców i ekspertów.
– Dlatego nie pozwolę, żeby osiem lat wielkiej zmiany zostało sprowadzone do personalnych porachunków i wewnętrznych ambicji – podkreślił były szef rządu.
Morawiecki przypomniał również o programach 500 plus i 800 plus, trzynastych i czternastych emeryturach, zerowym PIT dla młodych, podnoszeniu płacy minimalnej oraz wprowadzeniu minimalnej stawki godzinowej. Osiągnięcia te przedstawił jako fundament, na którym PiS powinno budować program przed kolejnymi wyborami.
Znaczna część wystąpienia została poświęcona przyszłej strategii Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem Morawieckiego partia stoi przed wyborem między ograniczaniem się do najbardziej przekonanego elektoratu a próbą ponownego zbudowania szerokiego obozu prawicy i centroprawicy.
– Możemy zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobycia większości. Albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centrum prawicy – stwierdził.
Były premier przekonywał, że politycy należący do jednego ugrupowania nie muszą posługiwać się identycznym językiem ani kierować przekazu do tych samych grup społecznych. Jedni – jak wskazywał – mogą zabiegać o wyborców prawego skrzydła, a inni rozmawiać z przedsiębiorcami, pracownikami, samorządowcami, organizacjami pozarządowymi, młodymi ludźmi oraz mieszkańcami dużych miast.
– Różne skrzydła, ale jeden wielki obóz patriotyczny. Różne temperamenty, ale jeden cel. Różne sposoby docierania do Polaków, ale wspólne zwycięstwo – mówił Morawiecki.
W jego ocenie różnice programowe i organizowanie własnych debat nie powinny być traktowane jako wystąpienie przeciwko partii.
– Różnica zdań nie jest zdradą. Praca programowa nie jest rozłamem – zaznaczył.
Rozwój Plus to stowarzyszenie powołane z inicjatywy Mateusza Morawieckiego i zarejestrowane w maju 2026 roku. Były premier jest jego prezesem, wiceprezesem został Marcin Horała, funkcję sekretarza pełni Michał Dworczyk, a skarbnika Izabela Antos.
Organizacja skupia polityków związanych głównie z Prawem i Sprawiedliwością, ale deklaruje również otwarcie na osoby, które nie chcą bezpośrednio angażować się w działalność partyjną. Jej przedstawiciele wymieniają w tym kontekście przedsiębiorców, ekspertów, naukowców, samorządowców, działaczy społecznych i przedstawicieli młodego pokolenia.
Stowarzyszenie ma działać jako środowisko eksperckie i programowe, organizować debaty oraz wypracowywać propozycje dotyczące gospodarki, demografii, bezpieczeństwa, inwestycji i przyszłości państwa. Na 31 lipca zaplanowano w Warszawie wydarzenie „Rozwój + Wy”, obejmujące debaty, wystąpienia i otwarte rozmowy z uczestnikami.
Morawiecki zapewnia, że inicjatywa nie powstała jako konkurencja dla PiS.
– Właśnie dlatego powstał Rozwój Plus, nie po to, aby dzielić prawice. Powstał po to, aby bronić dorobku naszych rządów niszczonego czasem z wewnątrz. Powstał, aby pracować nad programem, powstał, aby poszerzać poparcie i by odzyskiwać zaufanie ludzi, którzy od nas odeszli – oświadczył.
Rozwój Plus znalazł się jednak w centrum konfliktu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Prezydium Komitetu Politycznego PiS przyjęło 15 lipca uchwałę zakazującą członkom ugrupowania udziału w stowarzyszeniach, fundacjach i organizacjach prowadzących działalność polityczną bez zgody władz partii.
Członkowie PiS zostali zobowiązani do opuszczenia takich organizacji. Termin na złożenie deklaracji upływa 23 lipca. Brak podporządkowania się decyzji może skutkować uruchomieniem procedury wykluczenia z partii.
Uchwała objęła między innymi Rozwój Plus oraz powołane przez Jacka Sasina stowarzyszenie Po Pierwsze Polska. Sasin ogłosił zakończenie działalności swojej organizacji. Morawiecki i jego współpracownicy nie zamierzają natomiast rezygnować z Rozwoju Plus.
Do Jarosława Kaczyńskiego skierowany został list podpisany przez 45 parlamentarzystów związanych ze środowiskiem byłego premiera. Sygnatariusze deklarowali, że ich celem jest zachowanie jedności PiS i odzyskanie wyborców, którzy w ostatnich latach odsunęli się od partii.
Według informacji pojawiających się przed upływem ultimatum rozmowy o możliwym kompromisie nadal trwają. Jednocześnie przedstawiciele Rozwoju Plus zapowiadają, że nie podpiszą oświadczeń oznaczających rezygnację z członkostwa w stowarzyszeniu.
Jarosław Kaczyński zaapelował do polityków PiS o zakończenie publicznych sporów i podkreślił, że przyjęte przez władze partii zasady pozostają w mocy. Zaznaczył jednak, że aktywność osób zaangażowanych w stowarzyszenia mogłaby być kontynuowana w formule wewnątrzpartyjnej.
W swoim oświadczeniu były premier wiele miejsca poświęcił także wyzwaniom stojącym przed Polską. Wymienił kryzys demograficzny, sytuację międzynarodową, ochronę zdrowia, stan finansów publicznych, wymiar sprawiedliwości oraz przyszłość strategicznych inwestycji.
Wśród najważniejszych projektów wskazał rozbudowę armii i krajowego przemysłu obronnego, Centralny Port Komunikacyjny, energetykę jądrową, szybką kolej, rozwój portów, nowych technologii oraz dostęp do taniej energii.
– Polska nie może na powrót konkurować tanią siłą roboczą – zaznaczył.
Jak przekonywał, realna suwerenność powinna opierać się nie tylko na politycznych deklaracjach, lecz także na silnej gospodarce, polskim kapitale, własnych technologiach oraz zdolności państwa do ochrony przedsiębiorców, pracowników i rodzin.
W końcowej części wystąpienia Morawiecki zadeklarował, że mimo konfliktu wokół stowarzyszenia nie zamierza opuszczać Prawa i Sprawiedliwości. Wezwał partię do połączenia środowisk prawicowych, centroprawicowych i solidarnościowych oraz do przygotowania programu pozwalającego odzyskać większość parlamentarną.
– Prawo i Sprawiedliwość nie jest własnością żadnej grupy, ani żadnej frakcji. Jest wspólnym domem milionów Polaków, którzy uwierzyli, że Polska może być dumna, Polska może być silna, sprawiedliwa i ambitna. Nie możemy być partią hermetyczną i wsobną – powiedział.
Oświadczenie zakończył jednoznaczną deklaracją polityczną:
– Jestem w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce.
Źródło: Mateusz Morawiecki
Źródło: Lublin112