RAK
    Martwe ryby w lubelskim akwenie. Czy są powody do obaw?

    Martwe ryby w lubelskim akwenie. Czy są powody do obaw?

    2754 odsłon
    Martwe ryby w lubelskim akwenie. Czy są powody do obaw?

    W zbiorniku Mytycze w Rozkopaczewie pojawiły się martwe ryby, a poziom wody wyraźnie spadł. Wody Polskie potwierdzają, że na początku lipca doszło tam do przyduchy i wskazują, że problem z wodą trwa od lat. Instytucja zapewnia jednocześnie, że obecny stan akwenu nie stanowi zagrożenia sanitarnego an

    W zbiorniku Mytycze w Rozkopaczewie pojawiły się martwe ryby, a poziom wody wyraźnie spadł. Wody Polskie potwierdzają, że na początku lipca doszło tam do przyduchy i wskazują, że problem z wodą trwa od lat. Instytucja zapewnia jednocześnie, że obecny stan akwenu nie stanowi zagrożenia sanitarnego ani epidemiologicznego.

    Zbiornik od lat nie działa tak, jak zakładano

    Do redakcji trafiło zgłoszenie od czytelnika, który opisał zły stan zbiornika retencyjnego w Rozkopaczewie, w gminie Ostrów Lubelski. Wskazywał na martwe ryby, bardzo niski poziom wody i intensywny zapach rozkładu. Jak relacjonował, w akwenu widać było także duże szczupaki unoszące się przy powierzchni.

    Wody Polskie potwierdziły, że zbiornik Mytycze od dawna ma problem z zasilaniem w wodę. Jak przekazał Robert Karwowski z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie, obiekt nie funkcjonuje obecnie jako zbiornik retencyjny, ponieważ nie ma możliwości doprowadzania wody ze zbiornika Dratów.

    – Aktualnie zbiornik nie funkcjonuje jako obiekt retencyjny z uwagi na niemożność zasilania w wodę ze zbiornika Dratów – poinformował Robert Karwowski.

    Przyducha pojawiła się w upały i przy braku przepływu

    Według Wód Polskich śnięcie ryb było skutkiem letniej przyduchy. Zjawisko wystąpiło w pierwszym tygodniu lipca, kiedy wysoka temperatura powietrza i wody zbiegła się z niskim stanem akwenu oraz brakiem przepływu. W takich warunkach zawartość tlenu w wodzie spada, co uderza przede wszystkim w bardziej wrażliwe gatunki.

    Instytucja zwraca też uwagę, że obecny poziom wody w Mytyczach zależy głównie od opadów i roztopów. W ostatnich latach sytuację pogorszyły susza hydrologiczna, niewielka ilość wód roztopowych i ograniczone możliwości zasilania zbiornika. Wody Polskie wymieniają również szersze czynniki wpływające na stan wód w regionie, w tym system melioracji na Polesiu Lubelskim, oddziaływanie kopalni Bogdanka oraz nielegalne studnie głębinowe.

    Martwe ryby usuwano z trudno dostępnego brzegu

    Pracownicy RZGW w Lublinie podjęli działania 6 lipca. Jak wynika z informacji przekazanych przez Wody Polskie, większość martwych ryb znalazła się w północno-zachodniej części zbiornika, przy brzegu zamulonym i trudno dostępnym zarówno od strony lądu, jak i od szuwarów. W tym miejscu lustro wody miało sięgać około 20 centymetrów nad osadami dennymi.

    Instytucja zaznacza, że za usunięcie ryb odpowiada Skarb Państwa reprezentowany przez PGW Wody Polskie. Z kolei oceną jakości wody zajmuje się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie. Zbiornik pozostaje w administracji RZGW w Lublinie, a jego urządzenia podlegają corocznym przeglądom technicznym.

    Wody Polskie podkreślają też, że obecna sytuacja nie oznacza zagrożenia dla mieszkańców ani dla ptaków związanych z siedliskami wodno-błotnymi.

    – Obecna sytuacja nie stanowi zagrożenia sanitarnego, epidemiologicznego ani środowiskowego dla zdrowia lokalnej społeczności – przekazał Robert Karwowski.

    Na ten moment nie ma też aktualnego planu odbudowy ani rewitalizacji zbiornika. Wody Polskie wskazują, że Mytycze pozostają obiektem o szczególnych walorach przyrodniczych, a ewentualne działania muszą uwzględniać ochronę gatunkową i przepisy środowiskowe.

    Źródło: Lublin112.pl


    Źródło: Wiadomości Lublin (wiadomoscilublin.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?