
Dziś przypada 616. rocznica bitwy pod Grunwaldem – jednej z ważniejszych bitew średniowiecznej Europy. Lublin i bitwę łączy wotum dziękczynne ufundowane przez Władysława Jagiełłę – jeden z najcenniejszych zabytków miasta. To XV-wieczny kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Zwycięskiej przy ul. Gabriela Narutowicza. – To podziękowanie bożej opatrzności za pomoc – mówi dr hab. Agnieszka Januszek-Sieradzka z Instytutu Historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. – Król Władysław Jagiełło nakazał zbudowanie tutaj tego kościoła. Odbyło się to w latach 1412-1426. Powstała wtedy piękna gotycka świątynia, w miejscu już wcześniej istniejącej kaplicy. Co ciekawe, oczywiście ten kościół ulegał później przebudowom, ale ta gotycka bryła nadana w tamtym czasie przetrwała do naszych czasów i dzisiaj możemy ją podziwiać. Ten kościół też jest świadkiem historii naszego miasta, ponieważ każdy kto w nim był wie, że jeżeli schodzi się do niego z poziomu chodnika, trzeba zejść kilka stopni niżej, ponieważ tyle urosło miasto przez te 600 lat, które od tego wydarzenia minęło. CZYTAJ: Bitwa pod Grunwaldem. Taktyka Jagiełły przesądziła o zwycięstwie – Jesteśmy z Rzeszowa, tutaj akurat na trasie naszego przejścia on się znalazł i wygląda pięknie z zewnątrz, wewnątrz jak już się okazało też i dlatego chcieliśmy zobaczyć i odwiedzić go tutaj. No rzeczywiście, udało się dzisiaj tak trafić, no ale to czysty przypadek, ale cieszę się w takim razie, że tutaj udało mi się być i zobaczyć kościół, pomodlić się w nim. Nawet zdjęcie zrobiłem także na pamiątkę. – Cały czas kościół jest otwarty i zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby kościół zwiedzić, którzy chcieliby wstąpić tam na modlitwę – deklaruje ksiądz Sylwester Brzozowski, rektor kościoła pod wyzwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Lublinie. – Teraz przygotowujemy się do uroczystości patronki, świętej Brygidy, która to widnieje na jednym z obrazów w ołtarzu głównym. Jest to cenny obraz, przed którym gromadzą się wierni bardzo licznie. Nadmienić trzeba, że od 1426 roku przy naszym kościele posługiwały siostry Brygidki, których patronką jest właśnie święta Brygida.
– Można by spytać skąd taki przedziwny pomysł, żeby do Lublina sprowadzać niedawno, zresztą powstały, bo pod koniec XIV wieku, zakon skandynawski – mówi dr hab. Agnieszka Januszek-Sieradzka. – Święta Brygida sobie na to zasłużyła, ponieważ w jej słynnych objawieniach, miała te objawienia już wczesnego dzieciństwa, ona głosiła, że nadejdzie taki władca, który pogromi Krzyżaków, którzy zamiast nawracać miłością i Ewangelią, nawracają ogniem, mieczem i przemocą. No i trudno się dziwić, że Władysław Jagiełło w tym dzielnym władcy, który miał pogromić Krzyżaków, widział właśnie siebie. W ramach wdzięczności świętej Brygidzie za tą przepowiednię, która była dobra dla króla i dla całego jego państwa, właśnie Jagiełło sprowadził do Lublina Brygidki. CZYTAJ: 616 lat temu Polacy odnieśli zwycięstwo w bitwie pod Grunwaldem – Przybyliśmy z Archidiecezji Częstochowskiej z pielgrzymką na Zamojszczyznę i do przepięknego miasta Lublina – tłumaczy ksiądz Mirosław Chrzęstek. – Dzisiaj także dziękując Bogu za wiktorię grunwaldzką, złożyliśmy ofiarę mszy świętej, dziękczynną za tę wiktorię i wszystkie kolejne następne, które ufamy były wynikiem orędownictwa Matki Bożej. Bo choć Maryja jeszcze nie była oficjalnie nazwana królową Korony Polskiej, uczynił to król Jan Kazimierz, to wiemy, że od samego początku Matka Boża czuwała nad naszym narodem. Do Polski przyniósł miłość do Maryi właśnie misjonarz, biskup męczennik św. Wojciech, ucząc ten naród pierwszego hymnu narodowego i pieśni, jak wszyscy wiemy, Bogurodzica Dziewica. I ten hymn, pamiętamy, wybrzmiał właśnie na polach grunwaldzkich. – Warto jeszcze dodać, że w tym pobrygitkowskim kościele mamy jeszcze niezwykłe XV-wieczne freski – podkreśla dr hab. Agnieszka Januszek-Sieradzka. – Lublin znany jest z fresków w Kaplicy Trójcy Świętej, ale mamy drugi taki skarb, czyli freski XV-wieczne ufundowane na przełomie lat 60. i 70. XV wieku, które przedstawiają najprawdopodobniej właśnie triumfalny wjazd króla Władysława Jagiełły do Lublina po zwycięstwie grunwaldzkim. CZYTAJ: 01.05.2023 W drewniakach przez świat – Ja się bardzo wzruszyłam na początek przy śpiewie naszych mężczyzn, księży i służby liturgicznej ołtarza Bogurodzicy. To było tak podniosłe, że te pierwsze słowa były bardzo dla mnie takie uderzające. No i w ogóle śpiewaliśmy w czasie mszy świętej pieśni patriotyczne. Tak że piękne przeżycie. – Jeśli ktoś spytałby, dlaczego Lublin, król początkowo myślał o wzniesieniu kościoła i klasztoru w miejscu bitwy, natomiast taka niestabilna jeszcze sytuacja tego regionu sprawiła, że król zdecydował się na Lublin – wyjaśnia dr hab. Agnieszka Januszek-Sieradzka. – Nie mamy bardzo racjonalnego wytłumaczenia poza takim, że po prostu lubił to miasto i dobrze mu się kojarzyło, bo przypominam, że to właśnie tutaj formalnie Władysław Jagiełło został wybrany na króla Polski. Przyjmuje się, że armia polsko-litewska liczyła około 30-35 tys. żołnierzy, armia krzyżacka 21-25 tys. żołnierzy. Bitwa trwała kilka godzin, a szala zwycięstwa przychylała się z jednej strony na drugą. W jej trakcie zastosowano wiele bardzo nowoczesnych i oryginalnych rozwiązań. W bitwie pod Grunwaldem poległo około 8 tys. rycerzy zakonu, w tym wielki mistrz i około 6 tys. żołnierzy walczących po stronie polsko-litewskiej. LilKa / opr. PrzeG Fot. Tomasz Zugaj, CC BY-SA 4.0 / Kościół Rektoralny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Zwycięskiej FB