Katarzyna Nakonieczna
Dzisiaj, 09:05
Źródło: UMWL
Komorowy częstoskurcz serca to jedno z najpoważniejszych zaburzeń rytmu. Najczęściej występuje u osób po przebytym zawale, kiedy w mięśniu sercowym powstają blizny zakłócające przewodzenie impulsów elektrycznych. Arytmia może prowadzić do stanu bezpośredniego zagrożenia życia.
Pacjenci z takimi zaburzeniami często mają wszczepiony kardiowerter-defibrylator (ICD), który przerywa niebezpieczne epizody arytmii. Nie usuwa on jednak ich przyczyny, dlatego u części chorych konieczne jest leczenie zabiegowe.
Jedną z metod jest ablacja, polegająca na zniszczeniu fragmentu tkanki odpowiedzialnego za powstawanie nieprawidłowych impulsów. W niektórych przypadkach źródło arytmii znajduje się jednak poza zasięgiem klasycznej ablacji wykonywanej od wewnętrznej strony serca. Wówczas stosuje się ablację endo-epikardialną, która pozwala dotrzeć także do zewnętrznej powierzchni mięśnia sercowego.
- To zabieg, w którym lekarz dociera zarówno do wnętrza serca, jak i do jego zewnętrznej powierzchni, czyli nasierdzia (epikardium), poprzez nakłucie worka osierdziowego. Dzięki nowoczesnym technikom, m.in. wypełnieniu worka osierdziowego dwutlenkiem węgla przed wprowadzeniem narzędzi, zabieg ten jest dziś znacznie bezpieczniejszy niż jeszcze kilka lat temu, a jednocześnie pozwala skuteczniej i trwalej usunąć źródło groźnej arytmii – mówi dr Piotr Denysiuk, kardiolog, elektrofizjolog, koordynator badania EPISODE VT w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie.
Lubelski szpital jest obecnie jedynym ośrodkiem w województwie wykonującym tego typu zabiegi u pacjentów z najbardziej złożonymi, opornymi na leczenie zaburzeniami rytmu serca.
nadesłane
Placówka została zakwalifikowana do badania klinicznego EPISODE VT, prowadzonego w jedenastu ośrodkach w Polsce. Projekt ma ocenić skuteczność ablacji endo-epikardialnej w porównaniu z klasycznym sposobem leczenia. Łącznie do badania ma zostać włączonych 220 pacjentów.
- To, że nasz oddział znalazł się w ścisłym gronie placówek zakwalifikowanych do udziału w tym projekcie, oznacza, że kardiolodzy i elektrofizjolodzy będą nie tylko leczyć pacjentów najnowocześniejszą metodą, ale też współtworzyć wiedzę medyczną, która może w przyszłości zmienić standardy leczenia komorowych zaburzeń rytmu – komentuje dr n. med. Piotr Błaszczak, kierujący Oddziałem Kardiologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie.
Dotychczas osoby z województwa lubelskiego wymagające takiego leczenia często były kierowane do ośrodków w innych regionach kraju. Teraz część z nich będzie mogła przejść kwalifikację i leczenie w Lublinie. Uczestnicy badania zostaną także objęci dwuletnią opieką kardiologiczną w ramach projektu.
Kwalifikacja pierwszych pacjentów ma rozpocząć się w najbliższych miesiącach.
nadesłane
Źródło: Dziennik Wschodni