
Sytuacja Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Lubartowie staje się coraz bardziej napięta. Po wcześniejszych kontrowersjach związanych z zawieszeniem działalności oddziału chirurgii, medialnych doniesieniach dotyczących organizacji pracy placówki oraz śledztwie po śmierci 82-letniego pacjenta, pojawiła się kolejna istotna decyzja. Narodowy Fundusz Zdrowia rozwiązał ze szpitalem umowę na prowadzenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Decyzja obowiązuje od piątku, 17 lipca.
NFZ: nieprawidłowości w funkcjonowaniu SOR
Jak wynika z ustaleń, decyzja jest efektem postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego przez Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ. Kontrolerzy mieli stwierdzić, że obsada lekarska Szpitalnego Oddziału Ratunkowego nie spełniała wymagań określonych w obowiązujących przepisach.
Drugim z kluczowych powodów była wcześniejsza decyzja o zawieszeniu działalności oddziału chirurgii ogólnej. Według Funduszu funkcjonowanie chirurgii stanowi jeden z niezbędnych elementów zapewniających prawidłowe działanie SOR.
W konsekwencji NFZ nałożył na placówkę karę umowną w wysokości 136 tys. zł oraz rozwiązał umowę dotyczącą świadczeń realizowanych przez Szpitalny Oddział Ratunkowy. Obecnie w miejscu SOR funkcjonuje Izba Przyjęć.
Kolejne problemy placówki
Decyzja Funduszu wpisuje się w serię wydarzeń, które w ostatnich tygodniach stawiają lubartowski szpital w centrum zainteresowania opinii publicznej.
Jednym z głośniejszych tematów była sprawa operacji przewodniczącego Rady Powiatu Lubartowskiego Andrzeja Kardasza. Według medialnych publikacji zabieg został przeprowadzony mimo formalnego zawieszenia działalności oddziału chirurgii ogólnej. Pojawiły się pytania dotyczące zasad realizacji świadczeń w okresie zawieszenia oddziału.
Dyrektor szpitala Ewa Mańdziuk odpierała zarzuty, podkreślając, że zawieszenie działalności oddziału nie oznacza całkowitego zaprzestania udzielania pomocy chirurgicznej. Tłumaczyła, że zgodnie z obowiązującymi przepisami placówka ma obowiązek udzielania świadczeń pacjentom znajdującym się w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia.
Z kolei przedstawiciele NFZ informowali, że Fundusz nie rozlicza świadczeń wykonywanych w okresie formalnego zawieszenia działalności oddziału chirurgicznego.
**
Śledztwo po śmierci pacjenta
**Równolegle trwa postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Lubartowie dotyczące śmierci 82-letniego pacjenta.
Według relacji rodziny mężczyzna, skierowany do szpitala z podejrzeniem krwotoku z przewodu pokarmowego, miał przez około dwie godziny oczekiwać na pomoc, a następnie nie zostać przyjęty do placówki. Bliscy twierdzą również, że szpital odmówił wydania pisemnego potwierdzenia odmowy przyjęcia. Ostatecznie pacjent został przewieziony do szpitala w Parczewie, gdzie zmarł jeszcze tego samego dnia.
Inną wersję wydarzeń przedstawia kierownictwo SP ZOZ w Lubartowie. W wydanym komunikacie placówka zapewniła, że pacjent został przyjęty na SOR i poddany ocenie medycznej. Jak wskazano, decyzję o przekazaniu chorego do współpracującego podmiotu leczniczego podjęto zgodnie z obowiązującymi procedurami organizacyjnymi oraz zawartym porozumieniem między placówkami.
Prokuratura bada obecnie, czy doszło do naruszenia obowiązków personelu medycznego oraz czy ewentualne zaniedbania mogły mieć wpływ na śmierć pacjenta. Na tym etapie postępowania nie przedstawiono żadnych zarzutów.
**Nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Lubartowskiego
**Narastające problemy szpitala mają być przedmiotem nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu w Lubartowie, która została zwołana na 22 lipca na godz. 13.00. Radni mają zająć się m.in. sprawozdaniem finansowym placówki za 2025 rok oraz oceną jej sytuacji ekonomiczno-finansowej.

Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Elżbieta Zielińska-Gomółka
Źródło: Podlasie24.pl