– Resort infrastruktury pracuje nad zmianą dwóch ustaw – o systemach homologacji pojazdów oraz o kierujących pojazdami; nowe przepisy mają precyzyjniej określać regulacje prawne i techniczne dotyczące hulajnóg i rowerów elektrycznych – poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Jak przekazuje Ministerstwo Infrastruktury, w ostatnim czasie obserwujemy rosnącą popularność korzystania w ruchu drogowym z jednośladów, które choć przypominają hulajnogi lub rowery elektryczne, w świetle przepisów nimi nie są, gdyż nie spełniają wymaganych kryteriów technicznych. W przypadku hulajnóg elektrycznych jest to najczęściej możliwość rozwijania prędkości większej niż dopuszczalna, czyli 20 km/h. W przypadku „rowerów elektrycznych” są to przekroczenie dopuszczalnej mocy silnika, prędkości konstrukcyjnej lub możliwość poruszania się bez pedałowania np. za pomocą manetki. CZYTAJ: Hulajnogi elektryczne pod lupą policji. Coraz więcej wypadków w regionie Nowe przepisy mają m.in. umożliwić Transportowemu Dozorowi Technicznemu podejmowanie decyzji, jakie urządzenia transportu osobistego (UTO) mogą być wprowadzone do użytkowania w Polsce. – Mamy ogromny problem ze sprowadzanymi różnego rodzaju wynalazkami elektrycznymi, o których nie wiemy, czy to jest hulajnoga elektryczna, rower elektryczny, inne urządzenie transportu osobistego. Problem ma z tym policja, problem mają z tym inne służby. Chcielibyśmy, aby o tym, jakiego rodzaju sprzęt jest wprowadzony do obrotu w Polsce, decydował Transportowy Dozór Techniczny – powiedział Klimczak. Jego zdaniem regulacje powinny też precyzować dane techniczne hulajnóg, tak aby uniemożliwić niekontrolowaną modyfikację pojazdów pod kątem rozwijanej prędkości. Według nowych przepisów Transportowy Dozór Techniczny miałby nie dopuszczać przerobionych pojazdów lub wycofywać je z ruchu. Na mocy nowych przepisów rozszerzone byłyby też uprawnienia strażników miejskich, którzy mieliby możliwość kontrolowania tego typu pojazdy, a policja zostałaby wyposażona w hamownie. – Wiemy, że problem jest z prędkością, z mocą tych urządzeń, wprowadzamy precyzyjne warunki techniczne, na których określamy zarówno prędkość, jak i warunki techniczne dotyczące tych urządzeń, aby można było je nazwać hulajnogami elektrycznymi – dodał szef MI. Według Klimczaka regulacje dotyczyłyby także miejsc pozostawiania hulajnóg, tak żeby możliwe było stworzenie specjalnych punktów do ich wypożyczenia i oddania. We wtorek policja zatrzymała 15-letniego mieszkańca powiatu przasnyskiego (woj. mazowieckie), który poruszał się hulajnogą elektryczną z prędkością 61 km/h. Natomiast na początku lipca policja poinformowała o mężczyźnie poruszającym się po drodze wojewódzkiej na Pomorzu hulajnogą elektryczną z prędkością blisko 70 km/h. Jak informuje lubelska policja, w regionie dochodzi do coraz większej liczby wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych. Jednym z głównych ich przyczyn jest nieprzestrzeganie limitów prędkości. – Zderzenie bądź upadek przy dużych prędkościach może grozić wstrząśnieniem mózgu, uszkodzeniem czaszki, a nawet śmiercią – przestrzegał w Radiu Lublin ratownik medyczny Piotr Jewsiejczyk. – Hulajnogi w tym momencie mogą jeździć nawet do 60 km na godzinę. Im szybciej, tym potężniejsze są obrażenia Od 3 marca 2026 r. minimalny wiek do samodzielnego poruszania się e-hulajnogą i UTO po drogach publicznych wzrósł do 13 lat. Od 3 czerwca obowiązują przepisy, zgodnie z którymi dzieci i młodzież do 16. roku życia muszą zakładać kask podczas jazdy rowerem, e-hulajnogą i UTO. Na drodze dla pieszych hulajnoga elektryczna może jechać z prędkością zbliżona do prędkości pieszego, dopuszczalna prędkość to 20 km/h. Po jezdni można jechać drogą, w której ruch dla pozostałych użytkowników wynosi do 30 km/h. RL / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa Fot. pexels.com