
3 minuty czytania • 16.07.2026 12:22
Krzysztof Wiejak
Dziennikarz
– Było to trudne i frustrujące, ale warto było walczyć – mówi Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz. Po trzyletniej batalii przed lubelskimi urzędami i sądem Jolanta i Alicja mogą w końcu odetchnąć. Ich ślub zawarty w Portugalii będzie respektowany przez polskie państwo, a lubelski USC najpóźniej na początku sierpnia dokona transkrypcji ich aktu małżeństwa.
Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.
– Zobowiązuje kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie do przeniesienia do rejestru stanu cywilnego w drodze transkrypcji aktu małżeństwa zawartego w dniu 27 lipca 2023 roku – ogłosiła pod koniec kwietnia tego roku Anna Strzelec , sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie.
Jolanta i Alicja walczyły przed tym sądem o uchylenie decyzji wojewody lubelskiego Krzysztofa Komorskiego (KO). Podtrzymał on odmowną decyzję kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie, który nie zgodził się na transkrypcję aktu małżeństwa zawartego przez lublinianki za granicą. Drogę do korzystnego dla nich wyroku wytyczyło wcześniejsze orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który w sprawie małżeństwa dwóch mężczyzn zawartego w Berlinie nie miał wątpliwości , że zgodnie z unijnym prawodawstwem polskie urzędy powinny respektować akty małżeństwa zawierane poza granicami kraju przez osoby tej samej płci. Wcześniej, pod koniec 2025 roku, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Polska powinna uznawać jednopłciowe małżeństwa zawarte za granicą.
„Sąd zgadza się również ze stanowiskiem o braku usprawiedliwionych podstaw do twierdzenia, że dokonanie transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci mogłoby spowodować realne, poważne zagrożenie dla podstawowych zasad porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, naruszając tożsamość narodową i krajową autonomię regulacyjną w dziedzinie prawa rodzinnego” – czytamy w uzasadnieniu wyroku WSA w Lublinie .
Czekamy na polski akt, z polskim orzełkiem
Kwietniowy wyrok WSA w Lublinie mógł być jeszcze zaskarżony do NSA. Wojewoda Komorski zapowiedział jednak, że nie skorzysta z takiej możliwości. Oznaczało to, że orzeczenie sądu po 30 dniach od doręczenia stronom stanie się prawomocne. Stało się to na początku lipca.
– Wojewoda Lubelski przekazał akta sprawy do Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie. Na marginesie zaznaczam także, że równolegle do powyższego, przekazana została dyspozycja do odpowiedniego wydziału Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie w zakresie realizacji wyroku w części dotyczącej zwrotu kosztów postępowania (to w sumie 1674 zł – red.) – przekazał nam wczoraj Marcin Bubicz , rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.
Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz w rozmowie z Jawnym Lublinem przyznaje, że na razie USC w Lublinie nie dokonał jeszcze transkrypcji. Jednak nie ukrywa radości z uprawomocnienia się wyroku.
– To jest bardzo duża ulga, warto było walczyć, bo teraz te transkrypcje są już robione, a pary nie muszą chodzić do sądów – komentuje Sienkiewicz-Prochowicz. – Wyroki mają skutki prawne i tych skutków będzie coraz więcej. Wiemy już, że małżeństwa jednopłciowe są już honorowane m.in. przez NFZ i ZUS. Teraz czekamy na ten moment, kiedy otrzymamy akt ślubu w języku polskim, z polskim orzełkiem – dodaje.
27 lipca tego roku miną dokładnie trzy lata, odkąd Alicja i Jolanta pobrały się na portugalskiej Maderze. – Miałyśmy takie marzenie, żeby na tę rocznicę dostać polski akt małżeństwa. I mam nadzieję, że tak się właśnie stanie – dodaje nasza rozmówczyni.
USC ma 30 dni
Na razie nie wiadomo, kiedy USC w Lublinie dokona transkrypcji. – Czynności wynikające z treści orzeczenia WSA i obowiązujących przepisów prawa zostaną wykonane w terminie wskazanym przez Sąd, czyli do 30 dni liczonych od momentu dostarczenia kompletu dokumentów przez WSA do Urzędu Wojewódzkiego, to jest od 10 lipca 2026 r. – przekazała nam Beata Pietruczuk z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Lublina.
Jak dodała, oprócz sprawy pań Alicji i Jolanty w USC jest jeszcze jeden wniosek o transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa pary jednopłciowej. – Postępowanie w tej sprawie zostało zawieszone do czasu wejścia w życie nowego wzoru aktów stanu cywilnego – informuje Pietruczuk.
Urzędy stanu cywilnego w Polsce, które zajmowały się sprawami transkrypcji małżeństw jednopłciowych, już wcześniej zwracały uwagę na problemy techniczne przy wypisywaniu aktów małżeństwa. Systemy informatyczne są tak zaprogramowane, że do wyboru są tylko rubryki mąż/żona, kobieta/mężczyzna. Jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w kwietniowym wyroku wyraźnie wskazał, jak w takich przypadkach postąpić. „Kierownik Urzędu dokona wpisu danych osobowych skarżących w dostępne pola. Odnotuje następnie, że akt stanu cywilnego stanowi przeniesienie do rejestru stanu cywilnego w drodze transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa zawartego przez osoby tej samej płci, a ewentualne rozbieżności w nazewnictwie poszczególnych rubryk wynikają wyłącznie z ograniczeń technicznych rejestru i nie wpływają na ocenę skutków prawnych zdarzenia w świetle prawa Unii Europejskiej” – brzmi wykładnia WSA.
Jeden komentarz
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Źródło: Jawny Lublin