Jedna z kraśnickich ulic przeszła do historii. Brak jest dalszych szczegółów dotyczących przyczyny tego wydarzenia.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radni dokonali zmian w nazewnictwie ulic na terenie Kraśnika. Niektóre zyskały nowe nazwy, a niektóre straciły.
Najważniejszą zmianą była ta dotycząca ulicy Hermanna Gmeinera przy której leży Wioska Dziecięca SOS. W 1996 roku, a więc dokładnie 30 lat temu, w roku śmierci tego Austriaka, nadano jej jego nazwę. To nie przypadek, bowiem Gmeiner to założyciel Wiosek Dziecięcych, których jest na świecie ponad 500. Dlaczego teraz więc padła taka propozycja?
Projekt zmiany nazwy ulicy Hermanna Gmeinera na ulicę Akacjową został przygotowany w związku z informacjami przekazanymi przez Stowarzyszenie „SOS Wioski Dziecięce w Polsce” dotyczącymi osoby Hermanna Gmeinera – założyciela organizacji SOS Wioski Dziecięce w Austrii, będącego patronem ulicy na terenie miasta Kraśnik. Z przekazanego stanowiska wynika, że zgodnie z ustaleniami austriackiego Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce Hermann Gmeiner w latach 1950–1980 dopuszczał się działań krzywdzących wobec dzieci. - czytamy w uzasadnieniu uchwały jaką burmistrz skierował do Rady Miasta. Reklama Francuski dziennik "Le Monde" pisał w ubiegłym roku o ośmiu zgłoszeniach dotyczących „wykorzystywania seksualnego i przemocy fizycznej popełnionych w Austrii w latach 50. i 80".
Po tym jak do nas wpłynęły takie informacje na temat tego, jakich czynów dopuścił się Hermann Gmeiner, my niezwłocznie przekazaliśmy taką wiedzę też do Państwa. - mówiła podczas sesji Monika Drozdowska , Dyrektor Programu SOS Wioski Dziecięcej w Kraśniku. To jest jedyna taka ulica w Polsce. W innych miastach europejskich, gdzie były place noszące nazwę Gmeinera, trwają prace, żeby zmienić ich nazwę. Podobne inicjatywy dotyczą też pomników.
Ujawnione informacje, dotychczas nieznane opinii publicznej, budzą poważne wątpliwości natury etycznej oraz społecznej. Nadawanie nazw ulicom stanowi formę upamiętnienia osób szczególnie zasłużonych lub powszechnie szanowanych. W sytuacji pojawienia się wiarygodnych informacji podważających moralny autorytet patrona ulicy zasadne jest dokonanie ponownej oceny zasadności dalszego utrzymywania jego patronatu w przestrzeni publicznej. - argumentował zmianę burmistrz. Podczas sesji pojawił się też temat włączania mieszkańców w decyzje o nazwanie ulicy przy której mieszkają.
Gdyby pani kierownik mogła jeszcze przybliżyć, ponieważ tam były pewne kontrowersje. Mieszkańcy się wypowiadali, jakie były propozycje inne, jakim stosunkiem głosów właśnie ta opcja zwyciężyła i czy udało nam się dotrzeć do maksymalnej liczby mieszkańców. Chciałbym tutaj uniknąć potem ewentualnych pretensji mieszkańców, bo ja bardzo szanuję stanowisko Wiosek Dziecięcych i ich inicjatywy, natomiast z całym szacunkiem tam są bloki, tam też są inni mieszkańcy, są przedsiębiorcy i zastanawiam się na ile oni byli włączeni w ten proces zmiany nazwy i jakoś świadomi tego wszystkiego, co się dzieje? - mówił radny Tomasz Saj .
Oprócz tego, że zorganizowaliśmy spotkanie, na które zaprosiliśmy wszystkich zainteresowanych, wysłaliśmy też informację do Spółdzielni z prośbą o wywieszenie informacji i wiem, że miało to miejsce. Na stronach internetowych miasta także była informacja, że takie spotkanie w tym temacie w Centrum Kultury i Promocji się odbędzie. - mówiła kierownik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami Katarzyna Piecyk . Reklama Okazało się, że oprócz propozycji Akacjowej mieszkańcy proponowali też inne nazwy: Wiśniowa ale też Gazowa czy Kwiatowa. Jednak to ta pierwsza zyskała najwięcej głosów mieszkańców.
My proponowaliśmy ze swojej strony na spotkaniu ulicę Przyjazną, ale powiedzieliśmy, że to mieszkańcy niech zdecydują, przy jakiej ulicy chcą mieszkać. No i to ich wola jest tutaj ujęta w tym projekcie uchwały. - skwitowała Kierownik Piecyk. Ostatecznie na 20 radnych 19 było za zmianą nazwy ulicy, jeden się wstrzymał od głosu. 18 lipca uchwała weszła w życie i ulica biegnąca od Krasińskiego do Granicznej formalnie ma nową nazwę.
Była to już trzecia zmiana nazwy tej ulicy. Po raz pierwszy nazwa została jej nadana w 1976, kiedy to radni jeszcze Miejskiej Rady Narodowej, zdecydowali by nosiła ona nazwę ulicy Gazowej. Kolejna zmiana to właśnie 1996 rok i nazwa Hermanna Gmeinera.
Jeśli chodzi o zmianę nazwy to najwięcej pracy przy tym będą mieli przedsiębiorcy, których przy tej ulicy zarejestrowanych jest sześciu. Dobrą informacją dla mieszkańców jest natomiast to, że nie będą musieli wymieniać np. dowodów osobistych, w których teraz nie ma już podawanego adresu zamieszkania.
Radni na tej samem sesji przyjęli jeszcze dwie uchwały związane z nazwami ulic.
W związku z tym, że rozrasta się osiedle niedaleko komendy policji, w drugim rzędzie od ulicy Willowej powstają nowe budynki, żeby zachować prawidłową numerację tych domów i nie nadawać im kolejnych numerów od ulicy Willowej, Urząd Miasta wyszedł z inicjatywą aby nowej drodze, przy której już powstają domy nadać nazwę ulicy Rubinowa.
Działki objęte projektem uchwały w ramach której powstała nowa ulica są własnością Miasta Kraśnik i stanowią obecnie drogę dojazdową.
Radni jednogłośnie zagłosowali za tą propozycją.
Podobnie było w przypadku ulicy Zachodniej, na drugim krańcu Kraśnika, w dzielnicy Fabrycznej. Ta część miasta także się rozrasta.
Źródło: Krasnik24.pl (Głos Kraśnicki)