
Czy klub PlusLigi jest kosztem dla miasta, czy jedną z najlepszych inwestycji promocyjnych? To pytanie od lat dzieli samorządowców, sponsorów i kibiców. W Polsce niewiele jest jednak prób odpowiedzi opartych na liczbach. Dlatego Wschodni24 rozpoczyna nowy cykl „Ekonomia sportu”, w którym spróbujemy
Gdy rozmawia się o finansowaniu sportu, najczęściej padają argumenty o wysokości dotacji, kosztach utrzymania drużyny czy wynagrodzeniach zawodników. Znacznie rzadziej zadajemy pytanie, ile klub oddaje miastu w postaci promocji, rozpoznawalności i aktywności gospodarczej.
To właśnie chcemy sprawdzić.
Nie po to, aby kogokolwiek przekonywać do finansowania sportu lub z nim walczyć. Naszym celem jest pokazanie danych, które do tej pory były rozproszone lub w ogóle nie były analizowane.
Na podstawie oficjalnych danych możemy dziś stwierdzić kilka faktów.
CHKS Chełm rozegrał swój pierwszy sezon w PlusLidze, kończąc rozgrywki na 13. miejscu i zapewniając sobie utrzymanie. Oznacza to, że przez cały sezon nazwa „Chełm” regularnie pojawiała się w transmisjach telewizyjnych, serwisach sportowych oraz mediach społecznościowych związanych z rozgrywkami.
Każdy mecz oznaczał kolejne publikacje, zapowiedzi, relacje i materiały wideo. To właśnie ten efekt chcemy zmierzyć.
W pierwszym etapie oprzemy się wyłącznie na danych publicznych.
Przeanalizujemy między innymi:
To pozwoli oszacować wartość medialną wygenerowaną przez klub.
Nie będziemy publikować kwot, których nie da się obronić.
Nie przypiszemy klubowi jednej konkretnej wartości rynkowej bez odpowiednich danych.
Tam, gdzie nie ma oficjalnych informacji, zastosujemy jasno opisane założenia i pokażemy przedziały wartości. Dzięki temu każdy czytelnik będzie wiedział, które liczby wynikają z oficjalnych statystyk, a które są oszacowaniem.
Pierwszy etap analizy opiera się wyłącznie na informacjach dostępnych publicznie.
W kolejnych częściach chcemy rozszerzyć raport o dane dotyczące oglądalności transmisji, zasięgów w mediach społecznościowych, wartości ekspozycji sponsorów oraz wpływu meczów na lokalną gospodarkę. Jeśli uda się pozyskać takie informacje od klubu, partnerów i organizatora rozgrywek, powstanie pierwsze tak kompleksowe opracowanie dotyczące ekonomicznej wartości klubu PlusLigi dla miasta wielkości Chełma.
Bo sport to nie tylko wynik na tablicy.
To również marka miasta, promocja regionu, zainteresowanie sponsorów, aktywność kibiców i realny wpływ na lokalną gospodarkę.
Czy da się to wszystko policzyć?
Wierzymy, że przynajmniej w dużej części tak.
I właśnie od dziś rozpoczynamy tę analizę.