RAK
    Horror w Białowoli. Prokuratura ujawnia nowe fakty po śmierci 74-latki

    Horror w Białowoli. Prokuratura ujawnia nowe fakty po śmierci 74-latki

    1167 odsłon
    Horror w Białowoli. Prokuratura ujawnia nowe fakty po śmierci 74-latki

    Najpierw poderżnął żonie gardło, później podpalił dom, a na końcu wbił sobie nóż w brzuch. Tak – według ustaleń śledczych – wyglądał dramatyczny finał małżeńskiej tragedii w Białowoli. 76-letni Franciszek Ś. przebywa w szpitalu pod nadzorem policji. Gdy jego stan na to pozwoli, usłyszy dwa zarzuty, w tym zabójstwa 74-letniej żony, Haliny Ś. Za tę zbrodnię grozi mu nawet dożywotnie pozbawienie wolności.

    Dramat ujawnił pożar Dramat rozegrał się w środowy wieczór, 15 lipca, w Białowoli w gminie Zamość. Wszystko zaczęło się od pożaru, który zauważyli sąsiedzi. Było już po godz. 22, gdy dostrzegli ogień wydobywający się z domu i natychmiast zaalarmowali służby. Na miejsce skierowano siedem zastępów straży pożarnej, policję oraz zespół ratownictwa medycznego. W akcji uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Zamościu oraz druhowie z OSP KSRG Mokre, OSP KSRG Białowola i OSP Ruszów. Początkowo wszystko wskazywało na zwykły pożar. Dopiero po wejściu do budynku ratownicy odkryli ciało 74-letniej kobiety. W tym samym czasie w budynku gospodarczym odnaleziono ciężko rannego 76-letniego właściciela posesji. Przybyła na miejsce karetka, zabrała mężczyznę do szpitala papieskiego w Zamościu.

    Dwa zarzuty Na miejsce przyjechał również prokurator Prokuratury Rejonowej w Zamościu, która w tej dramatycznej sprawie wszczęła śledztwo. Jak ustalili śledczy, mężczyzna ma usłyszeć dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy zabójstwa 74-letniej żony. Drugi będzie dotyczył usiłowania sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach poprzez wywołanie pożaru. Według ustaleń śledczych 76-latek miał najpierw ugodzić żonę nożem w szyję, powodując śmiertelne obrażenia. Następnie miał oblać podpiwniczenie domu łatwopalną substancją i je podpalić. Później przeszedł do budynku gospodarczego, gdzie miał zadać sobie cios nożem w brzuch, a następnie również wzniecić ogień. Pożar zauważyli sąsiedzi, którzy natychmiast powiadomili służby ratunkowe. To ich reakcja sprawiła, że strażacy pojawili się na miejscu bardzo szybko. Mężczyzna jest w szpitalu 76-latek został przetransportowany do szpitala w Zamościu. Jego stan lekarze określają jako stabilny. Z uwagi na hospitalizację nie było dotąd możliwe przedstawienie mu zarzutów ani przesłuchanie. Prokuratura zapowiada, że nastąpi to, gdy pozwoli na to stan zdrowia podejrzanego. Po przedstawieniu zarzutów śledczy zamierzają wystąpić do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

    Grozi mu dożywocie Za zabójstwo, zgodnie z art. 148 § 1 Kodeksu karnego, grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 10 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. Drugi z planowanych zarzutów będzie oparty na art. 163 § 1 Kodeksu karnego, który dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach poprzez wywołanie pożaru. Przestępstwo to zagrożone jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Ponieważ – według śledczych – pożar nie rozprzestrzenił się dzięki szybkiej interwencji strażaków, zarzut ma dotyczyć usiłowania popełnienia tego czynu.

    Była założona Niebieska Karta Jak ustaliliśmy, wobec 76-latka wcześniej prowadzona była procedura Niebieskiej Karty, co oznacza, że służby posiadały informacje o występującej w rodzinie przemocy domowej. Nie zakończyła się ona jednak wyrokiem skazującym. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że pokrzywdzona wycofywała wcześniej swoje zeznania przeciwko mężowi, dając mu kolejne szanse. Śledztwo w sprawie tragedii nadal trwa. Prokuratura gromadzi materiał dowodowy, a ostateczna kwalifikacja prawna czynów będzie zależała od wyników prowadzonych czynności, w tym opinii biegłych i przesłuchania podejrzanego.

    Obserwuj nas na Google News

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era