Szczątki około 30 osób zostały odnalezione w Woli Ostrowieckiej w Ukrainie. Trwa tam ekshumacja ofiar zbrodni wołyńskiej. Przy niektórych szkieletach odkryto przedmioty osobiste, m.in. elementy biżuterii i odzieży. – Pierwsze prace pokazały, że są to pochówki nieregularne – mówi ksiądz Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. – Są to pochówki bez trumien. Ciała były wrzucane do jam grobowych. Widać to po ułożeniu szczątków i to po tym, że nie leżą one jedne obok drugich. po prostu były wrzucane nieregularnie. Widzimy, że czaszki noszą ślady bardzo silnych urazów mechanicznych. Są popękane, mają otwory, tak jakby po uderzeniu jakimś kijem czy młotem. Oczywiście musimy podjąć te szczątki i poddać je oględzinom, żeby mówić o tym w sposób absolutnie jednoznaczny. CZYTAJ: „Będzie początkiem pojednania polsko-ukraińskiego”. Powstaje „Symboliczna Mogiła Wołyńska” Prace rozpoczęły się w poniedziałek (13.07) i potrwają do 7 sierpnia. Na miejscu pracują specjaliści Instytutu Pamięci Narodowej, Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, a także historycy Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. CZYTAJ: Historyk z IPN o liczbie Polaków zamordowanych przez UPA na Ukrainie InYa / opr. ToMa Fot. Tomasz Trzaska / Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN / nadesłane