RAK
    Drugi konkurs na prezesa Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Kandydaci mają zaledwie kilka dni na złożenie dokumentów

    Drugi konkurs na prezesa Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Kandydaci mają zaledwie kilka dni na złożenie dokumentów

    2219 odsłon
    Drugi konkurs na prezesa Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Kandydaci mają zaledwie kilka dni na złożenie dokumentów

    Dzisiaj, 18:10

    Tomaszowskie Centrum Zdrowia ponownie szuka prezesa. To jeden z najważniejszych konkursów kadrowych w powiecie tomaszowskim, bo jego wynik zdecyduje, kto będzie zarządzał nie tylko dużą spółką komunalną, ale przede wszystkim szpitalem odpowiadającym za bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i całego powiatu.

    Ogłoszenie o drugim konkursie ukazało się 2 lipca. Termin składania dokumentów upływa 17 lipca 2026 roku , co oznacza, że kandydaci otrzymali stosunkowo niewiele czasu na przygotowanie pełnej dokumentacji. Rozmowy kwalifikacyjne mają odbyć się 20 i 21 lipca.

    Pierwszy konkurs bez zwycięzcy

    Obecne postępowanie jest już drugim konkursem na stanowisko prezesa TCZ w tym roku. W poprzednim zgłosiło się pięć osób. Wszystkie miały spełniać wymagania formalne i zostały zakwalifikowane do indywidualnych rozmów z Radą Nadzorczą. Ostatecznie jednak nie wybrano żadnego z kandydatów, a konkurs zakończył się bez rozstrzygnięcia.

    Nie podano publicznie szczegółowego uzasadnienia tej decyzji ani informacji, czego zabrakło kandydatom, by przekonać członków rady. Wiadomo jedynie, że po zakończeniu rozmów Rada Nadzorcza nie zdecydowała się na powierzenie funkcji żadnej z pięciu osób.

    To sytuacja, która musi budzić pytania. Skoro wszyscy kandydaci spełniali wymagania formalne, dlaczego żaden z nich nie otrzymał wystarczającej oceny? Czy zabrakło odpowiedniego doświadczenia, wizji rozwoju szpitala, wiedzy o finansowaniu ochrony zdrowia, czy może oczekiwania rady były inne niż wynikało z samego ogłoszenia?

    Jakie wymagania musi spełnić kandydat?

    Zgodnie z warunkami drugiego konkursu kandydaci muszą posiadać wykształcenie wyższe , co najmniej pięcioletni okres zatrudnienia w podmiotach leczniczych oraz minimum trzyletnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych lub samodzielnych . Osoby spełniające wymagania formalne zostaną zaproszone do dalszej części postępowania.

    Wymogi wskazują, że Rada Nadzorcza nie poszukuje wyłącznie menedżera znającego zasady funkcjonowania spółek prawa handlowego. Kandydat powinien znać realia szpitala, system rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia, problemy kadrowe, zasady kontraktowania świadczeń oraz specyfikę zarządzania personelem medycznym.

    Prezes TCZ będzie musiał zmierzyć się między innymi z kosztami wynagrodzeń, rosnącymi cenami usług i energii, trudnościami w pozyskiwaniu lekarzy i pielęgniarek, koniecznością utrzymywania nierentownych, ale potrzebnych społecznie oddziałów oraz finansowaniem inwestycji.

    Nie jest to zatem posada ceremonialna. To stanowisko, na którym każdego dnia trzeba ważyć interes pacjentów, pracowników, samorządu i płatnika publicznego. Czasami decyzje przypominają tu bardziej manewrowanie okrętem podczas sztormu niż spokojne zarządzanie firmą zza biurka.

    Konrad Borowski nadal kieruje szpitalem

    Po zmianie władz Powiatu Tomaszowskiego na początku 2026 roku doszło również do zmian w organach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Przewodniczącym Rady Nadzorczej został Robert Urbański, a jej członkami Katarzyna Banaszczak i Łukasz Borkowski. Rada odwołała ze stanowiska Marka Utrackiego, a od 21 stycznia funkcję prezesa objął Konrad Borowski.

    Konrad Borowski został początkowo powołany na czas określony. Jego umowa miała obowiązywać do końca maja, jednak po nierozstrzygnięciu pierwszego konkursu zgodził się nadal kierować spółką. Jak informowano, argumentował, że nie może pozostawić szpitala, w którym przepracował kilkanaście lat i który znajduje się w trudnej sytuacji finansowej.

    Według aktualnych danych rejestrowych Konrad Borowski nadal figuruje jako prezes zarządu Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Jedynym wspólnikiem spółki pozostaje Powiat Tomaszowski.

    Najważniejsza będzie nie tylko wiedza, ale także plan

    Od nowego prezesa należy oczekiwać czegoś więcej niż poprawnego administrowania szpitalem. Tomaszowskie Centrum Zdrowia potrzebuje czytelnej strategii: określenia, które oddziały mają być rozwijane, gdzie konieczne są inwestycje, jak zwiększać przychody z NFZ i w jaki sposób zatrzymać specjalistów.

    Kluczowe powinny być również pytania o przyszłość podstawowej działalności medycznej spółki. Czy szpital będzie rozwijał kardiologię, neurologię, diagnostykę obrazową i chirurgię? Jak zamierza ograniczać kolejki do poradni? Czy jest przygotowany na zmiany w systemie finansowania szpitali? Jak będzie wyglądało zarządzanie zadłużeniem i płynnością finansową?

    Podczas rozmów kwalifikacyjnych kandydaci powinni więc przedstawić nie tylko swoje życiorysy, ale także konkretną diagnozę sytuacji TCZ oraz realny program działania. Bez tego konkurs łatwo może zamienić się w jeszcze jeden kadrowy rytuał, po którym mieszkańcy nadal nie będą wiedzieć, dokąd zmierza ich szpital.

    Czy drugi konkurs przyniesie rozstrzygnięcie?

    Termin rozmów wyznaczony na 20 i 21 lipca oznacza, że decyzja może zapaść bardzo szybko. Nadal jednak nie wiadomo, ilu kandydatów zgłosi się w drugim postępowaniu i czy wśród nich znajdzie się osoba, która uzyska poparcie Rady Nadzorczej.

    Po fiasku pierwszego konkursu oczekiwania wobec drugiego postępowania będą większe. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że wybór prezesa najważniejszej spółki medycznej powiatu odbędzie się według jasnych i merytorycznych kryteriów, a po jego zakończeniu opinia publiczna pozna nie tylko nazwisko zwycięzcy, ale również argumenty przemawiające za jego wyborem.

    Tomaszowskie Centrum Zdrowia nie może zbyt długo pozostawać w stanie kadrowej prowizorki. Szpital potrzebuje stabilnego zarządu, jasno określonych celów i osoby gotowej ponosić odpowiedzialność za decyzje. W ochronie zdrowia brak decyzji także bywa decyzją — najczęściej tą najdroższą.

    To również może cię zainteresować

    Sprawa radnej Pauliny Sochy wraca jak refren z płyty, której nikt w Tomaszowie Mazowieckim nie chce już słuchać po cichu. Bo nie chodzi wyłącznie o polityczny spór, nie chodzi o kolejną samorządową przepychankę przy stole prezydialnym. Chodzi o publiczne pieniądze, mandat radnego powiatu i pytanie, które powinno dziś wybrzmieć bardzo mocno: ile diet pobranych po naruszeniu przepisów powinna zwrócić Paulina Socha?

    Radni Rady Powiatu Tomaszowskiego nie wygasili mandatu Pauliny Sochy. Nie znaleźli w sobie ani politycznej odwagi, ani elementarnego instynktu przyzwoitości. Teraz sprawą zajmie się wojewoda łódzka.

    Przyszłość Tomaszowskiego Centrum Zdrowia po raz kolejny stała się osią gwałtownego sporu politycznego. Radny Kazimierz Mordaka zarzucił władzom szpitala brak planu naprawczego, narastające straty i obronę partyjnych nominacji. Konrad Borowski, prezes TCZ i radny miejski, odpowiedział równie mocno. Jego zdaniem Mordaka buduje polityczną narrację na półprawdach, a temat ochrony zdrowia próbuje zamienić w paliwo przedwyborcze.

    Od 1 lipca w Tomaszowskim Centrum Zdrowia działa nowy Oddział Dzienny Terapii Uzależnienia od Alkoholu. Placówka zapowiada kompleksową i dyskretną pomoc dla pacjentów oraz wsparcie w podjęciu leczenia na wczesnym etapie choroby.

    Porozumienie Rezydentów OZZL zaapelowało do Ministerstwa Zdrowia o zakończenie politycznej narracji wokół zarobków lekarzy i rozpoczęcie merytorycznej debaty o finansach szpitali. Młodzi lekarze przekonują, że publiczne opowieści o wynagrodzeniach „pożerających” budżety placówek są uproszczeniem, które bardziej przypomina medialny pojedynek na hasła niż rzetelną rozmowę o stanie ochrony zdrowia. A ta rozmowa dotyczy nie tylko Warszawy, ministerialnych gabinetów i sejmowych korytarzy. Dotyczy także szpitali powiatowych, takich jak Tomaszowskie Centrum Zdrowia, pacjentów stojących w kolejkach i samorządów, które od lat próbują łatać system, w którym zawsze brakuje pieniędzy.

    To nie jest zwykły wniosek radnych. To dokument, który czyta się jak ponury żart napisany przez ludzi przekonanych, że mieszkańcy powiatu tomaszowskiego mają pamięć złotej rybki. Przez lata mieli władzę, wpływ na kadry, dostęp do dokumentów, zarządów, rad nadzorczych i finansów Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Dziś proszą, aby ktoś wytłumaczył im, czym są obowiązki właścicielskie, odpowiedzialność organów spółki, ryzyka finansowe i modele restrukturyzacji. Innymi słowy: po kilku latach prowadzenia autobusu chcą zorganizować seminarium o tym, do czego służy kierownica.

    Napisz komentarz


    Źródło: NaszTomaszów.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?