
11 lipca przypada rocznica Krwawej Niedzieli, uznawanej za kulminacyjny moment zbrodni wołyńskiej. Premier Donald Tusk podkreślił, że wydarzenia te należy jednoznacznie nazwać i potępić. – 11 lipca przypada rocznica Krwawej Niedzieli, czyli apogeum zbrodni wołyńskiej. Było to ludobójstwo dokonane p
Premier Donald Tusk zabrał głos w rocznicę Krwawej Niedzieli, przypominając o ofiarach zbrodni wołyńskiej. Zapowiedział utworzenie w Warszawie muru pamięci z nazwiskami odnalezionych i zidentyfikowanych osób. Podkreślił również, że prawda historyczna i godne upamiętnienie zamordowanych powinny służyć pojednaniu, a nie podsycaniu nienawiści.
11 lipca przypada rocznica Krwawej Niedzieli, uznawanej za kulminacyjny moment zbrodni wołyńskiej. Premier Donald Tusk podkreślił, że wydarzenia te należy jednoznacznie nazwać i potępić.
– 11 lipca przypada rocznica Krwawej Niedzieli, czyli apogeum zbrodni wołyńskiej. Było to ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i obywatelach polskich innych narodowości na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. Naszym obowiązkiem wobec ofiar, ale też sposobem przezwyciężenia bolesnej przeszłości na rzecz lepszej przyszłości, jest prawda – powiedział premier.
Donald Tusk zaznaczył, że warunkiem uczciwego rozliczenia przeszłości jest wskazanie sprawców, jednoznaczne potępienie dokonanej zbrodni oraz zachowanie pamięci o każdej ofierze.
– A prawda to wskazanie i nazwanie winnych, to jednoznaczne potępienie tej zbrodni. Prawda to pamięć o każdej ofierze i miejscu jej kaźni. Zamordowani nie mogą pozostać bezimienni, nie mogą zostać bez godnego pochówku. Pamięć o nich to nasz wspólny obowiązek wobec ich bliskich, wobec narodu i państwa polskiego – podkreślił.
Premier odniósł się również do wznowienia poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej oraz innych obywateli polskich, którzy zginęli na terytorium dzisiejszej Ukrainy podczas wojen XX wieku i nie zostali dotąd godnie pochowani.
– Dlatego jako premier podjąłem skuteczne starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej, a także innych naszych ofiar wojen XX wieku na Ukrainie, których ciała nie zostały wcześniej godnie pochowane w grobach. Ich rodziny czekały na to ponad 80 lat – oświadczył Donald Tusk.
Szef rządu zapowiedział stworzenie w stolicy miejsca upamiętniającego odnalezione i zidentyfikowane ofiary. Na murze pamięci mają znaleźć się ich imiona i nazwiska, a jego częścią ma być wieczny ogień.
– Chcemy ocalić pamięć o każdej z nich z imienia i nazwiska. Dlatego w Warszawie stanie mur pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich – zapowiedział premier.
Donald Tusk zastrzegł jednocześnie, że pielęgnowanie pamięci historycznej nie może prowadzić do pogłębiania wrogości między narodami.
– Pamięć nie może być sługą nienawiści. Odpowiedzią na nacjonalizm nie może być więcej nacjonalizmu – stwierdził.
W wystąpieniu premier zwrócił uwagę, że prawda o zbrodniach z przeszłości powinna stać się fundamentem budowania pokojowych relacji i wzajemnego szacunku.
– Pamięć i prawda muszą nam pomóc w budowie lepszej przyszłości. Bez nienawiści i bez pogardy. Europa pokoju i wzajemnego szacunku, Europa pojednana po II wojnie światowej, była możliwa dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu. Kto chce przyłączyć się do tej wspólnoty, musi być na tę prawdę gotowy – powiedział Donald Tusk.
Premier odniósł się także do obecnych zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski, Ukrainy i całej Europy. Jak zaznaczył, solidarność między państwami nie może być budowana na przemilczeniach lub relatywizowaniu bolesnych wydarzeń historycznych.
– Jesteśmy dziś odpowiedzialni za naszą przyszłość i bezpieczeństwo naszych dzieci i wnuków. To wspólna odpowiedzialność Polski, Ukrainy i Europy. Potrzebujemy dziś solidarności wobec wspólnych zagrożeń, a solidarność zbudowana jest na fundamencie prawdy, pamięci i nadziei – podsumował szef rządu.
Źródło: Donald Tusk
Źródło: Lublin112