
Około godziny 2 w nocy policjanci z III Komisariatu Policji w Lublinie otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie w kryzysie emocjonalnym. Funkcjonariusze dotarli na miejsce i prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową aż do przyjazdu ratowników medycznych. Patrol z III Komisariatu Policji w Lublinie szyb
Około godziny 2 w nocy policjanci z III Komisariatu Policji w Lublinie otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie w kryzysie emocjonalnym. Funkcjonariusze dotarli na miejsce i prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową aż do przyjazdu ratowników medycznych.
Patrol z III Komisariatu Policji w Lublinie szybko dotarł do 46-letniego mężczyzny znajdującego się w stanie zagrażającym życiu. Policjanci dostali się do niego i bez zwłoki rozpoczęli akcję ratunkową.
Resuscytację krążeniowo-oddechową prowadzili do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Następnie ratownicy przejęli działania i przetransportowali mężczyznę do szpitala. 46-latek pozostaje hospitalizowany.
Do interwencji przyczyniła się szybka reakcja najbliższych oraz natychmiastowe wezwanie służb. Funkcjonariusze nie czekali na przyjazd pogotowia i rozpoczęli ratowanie życia jeszcze przed przybyciem medyków.
To interwencja, w której o wyniku zdecydowały minuty, a może nawet sekundy. Bez szybkiego zgłoszenia i natychmiastowej reakcji policjantów finał tej nocy mógł być tragiczny.
Policja przypomina, że w sytuacji zagrożenia życia należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112. Jak przekazał podinspektor Kamil Gołębiowski, reakcja świadków i szybkie wezwanie pomocy mogą uratować zdrowie, a nawet życie drugiej osoby.
na podstawie: Policja Lublin.