
Do zdarzenia doszło w niedzielę rano, 12 lipca, na Alei Tysiąclecia w Lublinie. Policjanci ruchu drogowego poruszający się nieoznakowanym radiowozem marki BMW zauważyli kierowcę Skody, który na widok ich samochodu zaczął gwałtownie przyspieszać. Mężczyzna najprawdopodobniej nie zdawał sobie sprawy,
30-letni kierowca Skody gwałtownie przyspieszył na widok BMW jadącego Aleją Tysiąclecia w Lublinie. Nie wiedział, że próbuje rywalizować z nieoznakowanym radiowozem. Mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h, prowadził mimo sądowego zakazu, a badanie wykazało w jego organizmie blisko promil alkoholu.
Do zdarzenia doszło w niedzielę rano, 12 lipca, na Alei Tysiąclecia w Lublinie. Policjanci ruchu drogowego poruszający się nieoznakowanym radiowozem marki BMW zauważyli kierowcę Skody, który na widok ich samochodu zaczął gwałtownie przyspieszać.
Mężczyzna najprawdopodobniej nie zdawał sobie sprawy, że samochód, z którym próbuje się ścigać, należy do policji.
– 30-latek sam zwrócił na siebie uwagę policjantów ruchu drogowego, gdy na alei Tysiąclecia w Lublinie zobaczył BMW i postanowił gwałtownie przyspieszyć. Nie wiedział, że był to nieoznakowany radiowóz – przekazał podinspektor Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Funkcjonariusze wykonali pomiar prędkości Skody. Urządzenie wskazało 102 km/h na odcinku, na którym obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Oznacza to, że kierowca przekroczył dopuszczalną prędkość o 52 km/h.
Podczas kontroli policjanci zwrócili również uwagę na zmodyfikowany układ wydechowy oraz nieprawidłowości związane ze stanem technicznym samochodu.
– Pomiar wykazał, że mężczyzna jechał 102 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Szybko okazało się, że to nie koniec jego problemów – dodał podinspektor Kamil Gołębiowski.
Sprawdzenie danych kierującego w policyjnych systemach wykazało, że 30-latek ma roczny sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Kolejne problemy ujawniło badanie stanu trzeźwości.
– Miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a badanie alkomatem wykazało blisko promil alkoholu w jego organizmie – poinformował przedstawiciel lubelskiej policji.
Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości pomimo obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego dozoru Policji.
Za zarzucane przestępstwo 30-latkowi grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za wykroczenia, w tym znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości oraz nieprawidłowości dotyczące stanu technicznego pojazdu.
O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Źródło: Policja Lublin
Źródło: Lublin112