RAK
    Brytyjczycy zachwyceni kulinarnym Lublinem. Polecają nieoczywiste miejsca

    Brytyjczycy zachwyceni kulinarnym Lublinem. Polecają nieoczywiste miejsca

    3023 odsłon
    Brytyjczycy zachwyceni kulinarnym Lublinem. Polecają nieoczywiste miejsca

    Jan Mazurek

    Dzisiaj, 14:29

    Źródło: Great British Chefs

    Lubelska Regionalna Organizacja Turystyczna poinformowała, że wizyta studyjna brytyjskich dziennikarzy z renomowanego magazynu „Great British Chefs” zaowocowała bardzo przychylnym artykułem poświęconym tutejszej kuchni regionalnej.

    Tradycja z pieca i kozie rogi

    Eksperci z platformy, która zrzesza wybitnych szefów kuchni, oferuje tysiące przepisów i opisuje światowe trendy w branży gastronomicznej, podkreślają, że Lubelszczyzna posiada więcej unikalnych dań regionalnych niż jakakolwiek inna część Polski. Twierdzą, że smak regionu ukształtowały silne tradycje rolnicze i dziedzictwo żydowskie.

    Za niepodważalny symbol miasta Brytyjczycy uznali oczywiście cebularza. Zachwycili się prostotą jego smaku i polecili Piekarnię Kuźmiuk, która wypieka go rzemieślniczo od 1944 roku. Na ich trasie znalazła się również Cukiernia Chmielewski, a w niej „Kozi Róg”: ptysiowe ciastko z kremem i czekoladą, nawiązujące do symbolu miasta z XIV-wiecznego herbu. Uznanie recenzentów wzbudziła również nowoczesna Na2 Piekarnia.

    Od kuchni żydowskiej po standardy Michelin

    Wielkie wrażenie na gościach z Wielkiej Brytanii wywarła kuchnia żydowska. W restauracji Mandragora próbowali klasyków: peklowanej wołowiny, gęsi, chałki. Przypomnieli, że lokal pojawił się w filmie „A Real Pain” z 2024 roku, w którym główne role grali Kieran Culkin i Jesse Eisenberg. Drugim wyróżnionym punktem była Restauracja The Olive w Hotelu Ilan. Powód? Historyczna waga budynku, w którym przed wojną działała największa uczelnia talmudyczna na świecie - Jeszywas Chachmej Lublin.

    Goście z „Great British Chefs” komplementowali lubelskie śniadania. Lokale Spokojna2 i Café Mari wskazali jako wzory jasnych, przyjemnych, kontynentalnych przestrzeni z lekkim menu. Największym kulinarnym zaskoczeniem wyjazdu okazała się dla nich jednak kolacja w restauracji Bibosz. Szef kuchni Mateusz Stasikowski, z doświadczeniem w lokalach z gwiazdkami Michelin, zachwycił Brytyjczyków autorskim łączeniem tradycyjnych polskich składników z nowoczesną formą podania dań.

    Lokalne trunki z najwyższej półki

    Osobną część przewodnika poświęcono regionalnym alkoholom. Brytyjczycy odwiedzili Browar Perła, doceniając industrialną przestrzeń Perłowej Pijalni Piwa z najdłuższym barem w Europie. Duże zaskoczenie stanowiła dla nich wizyta w mikrowinnicy Winnica Sienkiewicz, gdzie na obszarze poniżej jednego hektara Mariusz Sienkiewicz produkuje ponoć wyborne wina z dziewięciu odmian winogron.

    Przewodnik „Great British Chefs” zamyka Destylarnia Dyssov. Brytyjscy autorzy chwalą produkowaną tam tradycyjną okowitę, doceniając, że destylaty z lokalnych jabłek, miodu czy chmielu precyzyjnie oddają naturalny smak surowca. Lubelska Regionalna Organizacja Turystyczna ogłosiła, że obszerny materiał na ważnej platformie kulinarnej to doskonała reklama i kolejny krok w zagranicznej promocji turystycznej Lubelszczyzny.


    Źródło: Dziennik Wschodni

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era