
Anhelina Lysak-Pacurkowska, czołowa zapaśniczka Cementu-Gryfa Chełm i reprezentantka Polski, zadebiutowała w prestiżowej organizacji Real American Freestyle (RAF). Podczas gali w Tbilisi stanęła przed niezwykle trudnym wyzwaniem – walką
o mistrzowski pas kategorii koguciej z jedną z największych legend kobiecych zapasów, Amerykanką Helen Maroulis.
Już samo zestawienie obu zawodniczek wzbudzało ogromne zainteresowanie. Maroulis to pierwsza w historii amerykańskich zapasów kobiet mistrzyni olimpijska, złota medalistka igrzysk w Rio de Janeiro (2016), a także wielokrotna mistrzyni i medalistka mistrzostw świata. Naprzeciw niej stanęła brązowa medalistka mistrzostw świata i jedna z najlepszych polskich zapaśniczek ostatnich lat – Anhelina Lysak-Pacurkowska.
– To zaszczyt być częścią ligi RAF. Dziękuję za tę możliwość. Jestem gotowa dać z siebie wszystko – zapowiadała przed walką nasza zawodniczka. I rzeczywiście, dotrzymała słowa. Od pierwszych sekund podjęła równorzędną walkę z utytułowaną rywalką, nie ustępując jej determinacją ani zaangażowaniem.
Pojedynek od pierwszych sekund stał na bardzo wysokim poziomie. Obie zawodniczki długo szukały dogodnej okazji do przeprowadzenia skutecznej akcji, a kibice mogli oglądać wiele efektownych wymian chwytów i prób przejęcia inicjatywy. Po pierwszej rundzie prowadziła Maroulis 4:0, jednak Polka nie zamierzała składać broni i do końca szukała sposobu na odwrócenie losów pojedynku. Decydujące momenty nastąpiły w trzeciej odsłonie. Doświadczona Amerykanka wykorzystała swoją szansę, przeprowadzając akcję kończącą walkę przez położenie na łopatki. W chwili przerwania pojedynku prowadziła 8:2 i obroniła mistrzowski pas organizacji RAF.
Choć debiut zawodniczki Cementu-Gryfa zakończył się porażką, występ przeciwko jednej z najwybitniejszych zapaśniczek XXI wieku został bardzo dobrze odebrany przez środowisko. RAF uznała starcie Maroulis z Polką jako jedną z najciekawszych walk podczas gali. W mediach społecznościowych pojawiały się także liczne komentarze chwalące wysoki poziom techniczny pojedynku oraz odwagę reprezentantki Polski, która już w swoim debiucie zmierzyła się z ikoną światowych zapasów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News
Źródło: Nowy Tydzień Krasnystaw