
Są już wstępne okoliczności zdarzenia, jakie miało miejsce we wtorek, 21 lipca, w miejscowości Paulinów w powiecie puławskim. Około godziny 16, na drodze wojewódzkiej nr 826 łączącej Markuszów z Nałęczowem, dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medyc
Obaj byli kompletnie pijani, nie posiadali też prawa jazdy. Nie przeszkadzało jednak im to wsiąść do samochodu i ruszyć w drogę. Do celu nie dojechali. Teraz trzeźwieją w policyjnej celi.
Są już wstępne okoliczności zdarzenia, jakie miało miejsce we wtorek, 21 lipca, w miejscowości Paulinów w powiecie puławskim. Około godziny 16, na drodze wojewódzkiej nr 826 łączącej Markuszów z Nałęczowem, dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż kierowca Audi nie dostosował prędkości do warunków na drodze, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na przeciwległy pas jezdni, gdzie zderzyło się z nadjeżdżającym z naprzeciwka Mercedesem. Następnie zaś wypadło z drogi i dachowało zatrzymując się na boku w rowie.
Jak się okazało, Audi podróżowało dwóch mężczyzn w wieku 29 i 52 lata. Badanie alkomatem wykazało, iż obaj mieli po blisko trzy promile alkoholu w organizmie. Nie posiadali też uprawnień do kierowania. Starszy z nich miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, młodszy zaś zatrzymane prawo jazdy. Mieszkańcy gminy Garbów trafili do policyjnej celi, gdzie wciąż trzeźwieją.
Na szczęście 40-letniej kobiecie z Mercedesa nic się nie stało. Teraz funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające w tej sprawie. Ustalane jest również, który z zatrzymanych siedział za kierownicą Audi.

fot. OSP Markuszów

Źródło: Lublin112