INNE - PIŁKA RĘCZNA
Jarosław Czępiński
Dzisiaj, 16:15
Artur Witkowski - prezes klubu piłki ręcznej Azoty Puławy SA
• Przejął pan puławski klub w mało atrakcyjnym okresie: problemy finansowe, a w konsekwencji spadek po 21 latach z Orlen Superligi, a teraz decyzja o nie przystąpieniu do rozgrywek I ligi centralnej…
To trudny czas. Żal, że nie udało się utrzymać drużyny w Orlen Superlidze. Próbowaliśmy różnych sposobów, jak widać, nie daliśmy rady. Szkoda. Nie chcę nikogo obwiniać. Po prostu, nie udało się. Do końca sierpnia nazwa drużyny to KS Lotto Puławy, z kolei figurował będzie pod nazwą KS Azoty Puławy SA.
• Można było postąpić inaczej i zgłosić drużynę do rozgrywek na zapleczu ligi zawodowej?
- Celem w sezonie 2025/2026 było utrzymanie w Orlen Superlidze. Gdyby tak się stało firma Lotto nadal byłaby naszym partnerem strategicznym. Podobnie sprawa ma się z Azotami Puławy. Grupa Azoty Puławy wycofała się ze sportu w naszym regionie, stąd pojawiły się problemy finansowe. Zaprzestała wspierać nas i piłkę ręczną w Padwie Zamość, piłkę nożną w Puławach oraz żużel w Lubinie. Na razie nie ma co liczyć na wsparcie ze strony tego partnera.
• W II lidze drużyna składać się będzie wyłącznie z wychowanków?
- Mamy 12 juniorów. Kadra liczyć będzie zapewne 16 zawodników. Będą to juniorzy i juniorzy młodsi. Mamy swoje zaplecze młodzieżowe.
• Kto poprowadzi zespół?
- Zapewne trener, który zajmował się będzie grupą juniorów. Obecnie tę grupę wiekową prowadzi Piotr Dropek, który przejął drużynę seniorów po trenerze Patryku Kuchczyńskim, w ostatnim sezonie w Orlen Superlidze. Choć jeszcze trener Dropek nie składał deklaracji, to nie przypuszczam, aby nie zdecydował się na prowadzenie drużyny w II lidze.
• Kiedy zespół rozpocznie przygotowania do rozgrywek?
- Bez względu na finał rozmów z dotychczasowymi partnerami finansowymi klubu planujemy rozpocząć przygotowania w połowie sierpnia. Rozgrywki II ligi oraz w lidze juniorów startują pod koniec września. Jeśli uda się dojść do porozumienia z dotychczasowym partnerem oficjalnym, Miastem Puławy, a także partnerami wspierającymi klub, Mostostalem Puławy oraz firmą PROECO, będziemy rywalizować na poziomie II ligi. Przy braku wsparcia finansowego czeka nas występ w wojewódzkiej lidze juniorów.
• Na dzisiaj, jakie są szanse na pozytywne sfinalizowanie rozmów w sprawie finansowej?
- Myślę, że to więcej niż 50 procent. Jesteśmy dobrej myśli.
• Rozumiem, że będzie to projekt trzyletni: najpierw II liga, za rok pierwsza, a za dwa lata powrót do Orlen Superligi?
- To bardzo optymistyczny scenariusz. Na razie musimy skupić się na zbudowaniu budżetu na poziomie II ligi. Miejmy nadzieję, że do projektu „Piłka ręczna w Puławach” uda nam się pozyskać także nowych partnerów finansowych. Piłka ręczna w Puławach cieszyła się zainteresowaniem. Na mecze w ostatnim sezonie w Orlen Superlidze przychodziło średnio około 1300-1400 kibiców. Teraz musimy czekać na lepsze czasy. Realnie, myślę, że na powrót Orlen Superligi do Puław będziemy mogli liczyć za 6-8 lat.
• Jeśli wystartujecie w II lidze, mecze nadal będziecie rozgrywać w hali przy ul. Lubelskiej?
- Został nam już tylko ten obiekt. Stara hala przy al. Partyzantów, w której grałem z Wisłą Azotami Puławy jest modernizowana i nie będziemy mogli z niej korzystać.
Źródło: Dziennik Wschodni - Zamosc