
Więźniowie przetrzymywani na Zamku Lubelskim doskonale słyszeli odgłosy zbliżającego się frontu. Wierzyli, że zakończenie niemieckiej okupacji oznacza dla nich odzyskanie wolności. Zamiast wyzwolenia 22 lipca 1944 roku o godzinie 9.00 w bramie więzienia pojawili się funkcjonariusze Gestapo z aresztu
22 lipca przypada 82. rocznica masowego mordu na więźniach Zamku Lubelskiego oraz likwidacji niemieckiego więzienia. W 1944 roku, zaledwie kilka godzin przed nadejściem frontu, funkcjonariusze Gestapo rozpoczęli brutalną egzekucję osadzonych. Życie straciło blisko 300 osób, w tym kobiety, dzieci i młodzież.
Więźniowie przetrzymywani na Zamku Lubelskim doskonale słyszeli odgłosy zbliżającego się frontu. Wierzyli, że zakończenie niemieckiej okupacji oznacza dla nich odzyskanie wolności. Zamiast wyzwolenia 22 lipca 1944 roku o godzinie 9.00 w bramie więzienia pojawili się funkcjonariusze Gestapo z aresztu „Pod Zegarem”.
Pod dowództwem Hermana Worthoffa Niemcy rozpoczęli likwidację więzienia i masowy mord na osadzonych.
Funkcjonariusze wkroczyli na Oddział I. Przez kraty strzelali bezpośrednio do więźniów znajdujących się w celach od numeru 7 do 11. Osadzeni próbowali chronić się przed kulami, chowając się pod ścianami.
Wówczas oprawcy zmienili sposób działania. Głównym miejscem egzekucji stała się cela numer 35 na Oddziale V.
Najpierw rozstrzelano w niej zmuszanych do pracy więźniów żydowskich, wśród których znajdowały się również kobiety i dzieci. Następnie do celi doprowadzano kolejne osoby z innych oddziałów.
Gdy w pomieszczeniu zabrakło miejsca, następnych więźniów mordowano w sąsiedniej celi numer 34 oraz na więziennym korytarzu.
Pozostali osadzeni słyszeli dobiegające z oddziałów krzyki i serie strzałów. Jedni modlili się w ciszy, inni płakali. Część więźniów napierała na drzwi cel, chcąc jak najszybciej zakończyć oczekiwanie na nieuchronną śmierć.
Egzekucję przerwano dopiero po tym, jak komendant więzienia Peter Paul Domnick otrzymał nagły rozkaz ewakuacji przed nadchodzącą Armią Czerwoną.
Około godziny 15.00 polscy strażnicy otworzyli cele. Dzięki ich działaniu wolność odzyskało około tysiąca więźniów. Dla blisko 300 osób pomoc przyszła jednak za późno.
Najmłodsze ofiary masowego mordu miały zaledwie 16 lat.
W 82. rocznicę zbrodni ofiary niemieckiego terroru są wspominane w Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem”. To właśnie stamtąd przybyli funkcjonariusze Gestapo, którzy przeprowadzili likwidację więzienia na Zamku Lubelskim.
– Pamięć o nich to nasz wspólny obowiązek – podkreślają przedstawiciele muzeum, zachęcając mieszkańców do symbolicznego zapalenia zniczy w miejscach pamięci.

Przeniesienie ekshumowanych ciał 127 więźniów rozstrzelanych 22 lipca 1944 r. na lubelski cmentarz przy ulicy Lipowej, 25 lutego 1954 r., zbiory Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem”
Źródło: Muzeum Martyrologii "Pod Zegarem"
Źródło: Lublin112